Niemieccy biskupi wydadzą liturgię domową na Boże Narodzenie

Konferencja Biskupów Niemieckich wyda liturgię domową na Boże Narodzenie przygotowaną specjalnie dla osób, które z powodu pandemii koronawirusa nie wezmą udziału w świątecznych nabożeństwach. Poinformował o tym rzecznik episkopatu Niemiec, Matthias Kopp.

Polub nas na Facebooku!

Prawdopodobnie już pod koniec przyszłego tygodnia w całych Niemczech będą dostępne dwie broszurki z liturgią domową na czas Bożego Narodzenia -zapowiedział Kopp. Te publikacje będą zawierały Ewangelię na Boże Narodzenie, kolędy oraz dwie modlitwy.

Broszura, którą wydadzą wspólnie Konferencja Biskupów Niemieckich i Rada Kościołów Ewangelickich w Niemczech (EKD), będzie miała też wersję elektroniczną w internecie. Ponadto episkopat katolicki przekaże pół miliona wydrukowanych egzemplarzy do diecezji, podobnie uczyni też Kościół ewangelicki.

Zdecydowaliśmy się na taką formę pomocy dla rodzin, które nie chcą się narazić na ryzyko zakażenia podczas nabożeństw bożonarodzeniowych, ale także z myślą o osobach starszych – powiedział Kopp i wyjaśnił, że o wszystkim innym będą decydowały diecezje.

Rzecznik niemieckiego episkopatu podkreślił, że nie wiadomo, jak dalej będzie się rozwijała pandemia i jej skutki, ale „Boże Narodzenie będzie, choć obchodzić go będziemy w rożnej formie”.

SPRAWDŹ: Patriarcha Tawardos: Media społecznościowe to nie droga do nieba

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Duży wzrost powołań kapłańskich w Wenezueli

Wenezuela cieszy się obecnie dużym wzrostem powołań kapłańskich. Na roku propedeutycznym oraz na studiach z zakresu filozofii i teologii znajduje się ponad 800 alumnów. „Posługa promowania powołań kapłańskich przyniosła swoje owoce w naszym kraju” – podkreślają biskupi.

Polub nas na Facebooku!

Historia Wenezueli sięga zamierzchłych czasów. W okresie prekolonialnym tereny te były zamieszkiwane przez Indian, którzy żyli na tym terytorium od okresu wielkich migracji po ostatniej epoce lodowcowej. Jednakże w pojęciu zachodniego historycyzmu, historia Wenezueli rozpoczęła się w momencie, kiedy to pierwszy Europejczyk – Krzysztof Kolumb po raz pierwszy zobaczył półwysep Paria. Ujrzawszy to wspaniałe miejsce, nazwał go „ziemią łaski”.

Określenie tego wielkiego odkrywcy dobrze obrazuje obecny czas dla Kościoła katolickiego na tych terenach. Pomimo kryzysu społecznego i gospodarczego, którego doświadcza obecnie Wenezuela, dodatkowo pogłębionego przez COVID-19, Kościół cieszy się obecnie licznymi powołaniami na pierwszych latach formacji. W 21 istniejących seminariach, z których trzy są wyłącznie propedeutyczne, znajduje się 186 seminarzystów w formacji przygotowawczej, 328 na filozofii i 290 na teologii.

„Seminaria diecezjalne, poprzez różne działania promujące powołania, starały się pomóc młodym ludziom w rozeznawaniu i wyborze życiowej drogi” – wyjaśniają hierarchowie Wenezueli. Mimo że w tym roku liczba powołań w Wenezueli wyraźnie wzrosła, biskupi uważają, że potrzeba jeszcze więcej szafarzy słowa Bożego i Eucharystii, aby odpowiedzieć na potrzeby duszpasterskie całego kraju, „zwłaszcza na obszarach najbardziej oddalonych i peryferyjnych”.

Pojawienie się powołań, specyficznych dla każdego regionu, jest faktem godnym uwagi. W szczególności w wikariacie apostolskim w Caroní (północna Wenezuela), gdzie obecnie przebywa pięciu seminarzystów z grupy etnicznej Pemon. Plemię to zamieszkuje tereny współczesnej Wenezueli, Brazylii i Gujany. Są oni w zasadzie myśliwymi, rybakami i rolnikami, specjalizującymi się w uprawie bawełny. Chociaż w latach trzydziestych XX wieku istniało już miejscowe seminarium duchowne dla rdzennych mieszkańców Amazonii, zostało ono zamknięte z powodu braku powołań.

SPRAWDŹ: Patriarcha Tawardos: Media społecznościowe to nie droga do nieba

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap