ZE ŚWIATA

Na całym świecie jest 250 tysięcy dzieci-żołnierzy

Szacuje się, że co najmniej 250 tys. nieletnich zaangażowanych jest na całym świecie w różnego rodzaju konflikty zbrojne. Praktycznie od piątego roku życia dzieci stają się „przymusowymi żołnierzami”, aż w 18 krajach.

Polub nas na Facebooku!

O tym haniebnym procederze przypomniał Ojciec Święty z okazji Międzynarodowego Dnia Dzieci-Żołnierzy. Franciszek podkreślił, że „ten, kto daje do rąk dzieciom broń, zamiast chleba, książek i zabawek, popełnia przestępstwo nie tylko przeciwko najmniejszym, ale przeciwko całej ludzkości”.

Jednym z krajów, gdzie wciąż utrzymuje się fenomen dzieci-żołnierzy jest Demokratyczna Republika Konga. Pracujący tam ojciec Faustino Turco podkreśla, że dzieci są porywane przez różne ugrupowania rebelianckie i siłą wcielane w ich szeregi. Zdarza się jednak, że same proszą o przyjęcie, ponieważ żyją w tragicznych warunkach, bez szans na codzienne pożywienie i dostęp do nauki.

Niesienie im pomocy oznacza inwestycję w przyszłość i uratowanie ich przed zagładą, ponieważ nawet jak porzucą rebelię i odłożą broń, nie są w stanie zaadaptować się w normalnym społeczeństwie z powodu krzywd jakie same doznały i traumy wywołanej zbrodniami jakich były świadkiem – mówi Radiu Watykańskiemu włoski misjonarz. Ojciec Turco podkreśla, że dzieciom podawane są środki odurzające, przez co z czasem popadają w uzależnienie.

W naszej pracy duszpasterskiej pomagamy wielu młodym ludziom, którzy z powodu braku pracy czy możliwości nauki znaleźli swą lepszą przyszłość chwytając karabin do ręki. Szczególnie dramatyczne są historie dziewcząt, które doświadczyły ogromnej traumy. Właśnie je jest najtrudniej przywrócić do życia, potrzebują ogromnego wsparcia. Nie znajdują go w rodzinach, bo te często czują się odpowiedzialne za to, co się wydarzyło. Zostały porwane by pomagać w pracach domowych, a były gwałcone i wykorzystywane w przerażający sposób. Dzieci-żołnierze poddawani są też ogromnej indoktrynacji. Wciąż do końca nie wiemy, jak nieść im pomoc, by mogli przezwyciężyć swą straszliwą przeszłość – mówi papieskiej rozgłośni ojciec Turco.

Dzieci-żołnierze wykorzystywani są do bezpośredniej walki, są też szpiegami, posłańcami, tragarzami, a dziewczynki zajmują się kuchnią i sprzątaniem, a z czasem stają się niewolnicami seksualnymi – wylicza ojciec Turco. Wspomina, że w czasie ostatniej rebelii jaka nawiedziła region, w którym pracuje widział, jak rebelianci wykorzystywali dzieci-żołnierzy do walki, często szły na pierwszy ogień. Rebelianci nazywali je „kadogo”, co w lokalnym języku znaczy „mała rzecz bez znaczenia”.

Proceder „dzieci-żołnierzy” wciąż obecny jest w Afganistanie, Demokratycznej Republice Konga, Filipinach, Iraku, Jemenie, Kolumbii, Mali, Mjanmie, Nigerii, Republice Środkowoafrykańskiej, Somalii, Sudanie, Sudanie Południowym i Syrii. Nieletni żołnierze wykorzystywani są powszechnie przez islamskich terrorystów. Ma to miejsce nie tylko w Somalii, ale ostatnio coraz częściej również w Burkina Faso.

SPRAWDŹ: Franciszek: modlitwa łagodzi gniew, pomnaża radość, daje siłę do przebaczenia

 

ag/Vatican News/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Stolica Apostolska wzywa do pokoju w Birmie

Stolica Apostolska wezwała do szybkiego i pokojowego rozwiązania napięć w Mjanmie (dawnej Birmie).

Polub nas na Facebooku!

Przemawiając w imieniu Papieża na posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ abp Ivan Jurkovič, wezwał do natychmiastowego odrzucenia wszystkiego, co stoi na przeszkodzie dialogu i poszanowaniu godności osoby ludzkiej.

Przedstawiciel Watykanu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie wyraził przekonanie, że tylko dialog może przynieść rozwiązanie konfliktu i zakończyć łamanie praw człowieka. Zapewnił o modlitwie Papieża w intencji Mjanmy i jego solidarności z jej mieszkańcami.

1 lutego, armia ogłosiła stan wyjątkowy i przejęcie na okres roku władzy w Mjanmie. Wojskowi aresztowali laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla, liderkę rządzącej Narodowej Ligi dla Demokracji (NLD) Aung San Suu Kyi i innych czołowych polityków partii.

Pucz jest reakcją na wygrane przez NLD wybory. 8 listopada ugrupowanie to pokonało w głosowaniu popieraną przez wojsko Unię Solidarności i Rozwoju (USDP), która zakwestionowała wyniki wyborów i oskarżyła przeciwników o oszustwo. Wojskowi obiecali rozpisać nowe wybory za rok i oddać władzę zwycięskiej partii.

SPRAWDŹ: 5 lat od historycznego spotkania Franciszka z patriarchą Cyrylem

 

ag/Vatican News/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap