Milion dzieci odmawia różaniec. Modlą się o pokój i zakończenie pandemii

Dzisiaj rozpoczęła się światowa inicjatywa „Milion dzieci modli się na różańcu”. Akcję zorganizowała papieska fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Ma ona swoje źródło w obietnicy Ojca Pio mówiącej o nadziei przemiany świata na lepsze dzięki modlitwie najmłodszych.

Polub nas na Facebooku!

Dzisiaj i jutro milion dzieci na całym świecie modli się na różańcu. Od Algierii po Nową Zelandię, od Polski po Japonię, błaganie najmłodszych wzniesie do Maryi intencje o pokój, jedność oraz zakończenie pandemii.

Nadzwyczajna inicjatywa, zorganizowana przez papieską fundację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), podejmowana jest dzisiaj w rodzinach, a w poniedziałek włączą się w nią szkoły. Kampania modlitewna narodziła się w 2005 r. w Wenezueli, a w zeszłym tygodniu podczas modlitwy Anioł Pańki zachęcał do niej także papież Franciszek.

Modlitwa zmienia świat

Różaniec to potężna broń w rękach dzieci. W naszej epoce zdominowanej przez egoizm, wojny i odrodzenie nacjonalizmu, modlitwa różańcowa staje się niezbędna i skuteczna, jeśli jest odmawiana przez rzesze czystych dusz, tak czystych, jak dzieci – powiedział ks. Martino Puerto di Serrano, asystent kościelny PKWP we Włoszech. Sam papież Franciszek podkreślił, że „musimy odmawiać różaniec, aby obronić Kościół i ludzkość przed atakami diabła”.

CZYTAJ TEŻ: Na czym polega siła modlitwy różańcowej?

Ks. Serrano jest przekonany, że ta modlitwa może zmienić świat. Idea wzięła swój początek w Wenezueli. W 2005 roku jedna z kobiet towarzyszyła dzieciom odmawiającym różaniec przed sanktuarium Matki Bożej. Przyszła jej wtedy na myśl obietnica złożona przez ojca Pio: jeśli milion dzieci będzie wspólnie odmawiać różaniec, świat się zmieni. Dlatego narodziła się nasza inicjatywa – mówi ks. Serrano.

Wspólny różaniec w rodzinach i szkołach

Kapłan zachęca do modlitwy przede wszystkim w rodzinach. Pragniemy, aby dzieci wraz z całymi rodzinami odmawiały różaniec. Także w szkołach, na ile to możliwe, chcielibyśmy, aby ta inicjatywa nabrała rozmachu. Różaniec to modlitwa, którą można praktykować w każdej chwili i w każdym czasie – podkreślił.

SPRAWŹ: 15 obietnic Maryi dla modlących się na różańcu

Każda grupa, każda rodzina, każda szkoła, może swobodnie decydować, jak zorganizować modlitwę swoich dzieci w niedzielę i poniedziałek. Do udziału zaproszone są również osoby dorosłe. Można się modlić w każdym miejscu, nawet samotnie, prowadząc samochód lub siedząc w tramwaju czy metrze.

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Miał spojrzenie pełne miłości”. Lekarze wspominają ostatnie chwile bł. Carla Acutisa

Piętnastoletni Carlo Acutis zmarł w ciągu tygodnia od rozpoznania ostrej białaczki, ofiarując swoje cierpienie za papieża i Kościół. Po beatyfikacji lekarze i kapelan szpitala, w którym leżał nastolatek wspominali ostatnie dni jego życia.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Sandro Villa, kapelan szpitala pod Mediolanem, udzielił choremu nastolatkowi – dzień przez zapadnięciem w śpiączkę z powodu krwotoku mózgu – namaszczenia chorych i Komunii.

Na spotkaniu w Asyżu 13 października kapłan wspominał, że wzruszyło go “opanowanie i oddanie” Acutisa podczas przyjmowania sakramentów w szpitalnej sali. Wydawało się, że chory nastolatek – jak podkreślił – “czekał na nie i czuł potrzebę ich przyjęcia”.

Zaledwie kilka chwil z przyszłym błogosławionym

Zaskoczyła mnie jego blada, ale pogodna twarz – nie do pomyślenia u ciężko chorego człowieka, zwłaszcza nastolatka – powiedział.

Ks. Villa spotkał się z nastolatkiem tylko raz, podczas udzielania mu sakramentów w szpitalu. Jednak kiedy dowiedział się o procesie beatyfikacyjnym Acutisa – jak wspomina – zaczął poznawać jego życie oraz “lepiej rozumieć niektóre słowa wypowiedziane przez chłopca”.

PRZECZYTAJ: Carlo Acutis został oficjalnie błogosławionym

Byłem zdumiony, że Pan pozwolił mi się z nim spotkać, choćby na kilka chwil – powiedział.

Spojrzenie pełne miłości i odwagi

Dr Andrea Biondi i dr Mòmcilo Jankovic, którzy leczyli Acutis w klinice pediatrycznej Szpitala św. Geralda, wspólnie zapisali swoje wspomnienia w gazecie, którą odczytano podczas wydarzenia.

Lekarze wspominali, że białaczka zabrała Acutisa szybciej niż wszyscy zdążyli go poznać, ale “jego spojrzenie było pełne uwagi… odwagi, miłości, silnej empatii”.

Jego wiara w Boga, którą chciał przekazać innym, bliźniemu, jaśniała przez niego… Jego łagodne oczy… wiele nas nauczyły: życie, czy to krótkie, czy długie, musi być intensywnie przeżywane dla siebie, ale także i przede wszystkim dla innych – wspominali.

Eucharystia drogą do nieba

Carlo Acutis, zanim zdiagnozowano u niego białaczkę, był bardzo przywiązany do Eucharystii. Od najmłodszych lat okazywał szczególną miłość do Boga, mimo że jego katoliccy rodzice przestali chodzić na mszę.

Gdy dorósł, zaczął chodzić codziennie na Eucharystię, często ciągnąc za sobą członków rodziny. Odprawiał Godziny Święte przed lub po Mszy św. I co tydzień chodził do spowiedzi.

ZOBACZ: Cud za wstawiennictwem bł. Carlo Acutisa. Uzdrowiony 4-letni chłopczyk

Ze swoim talentem do programowania komputerowego, Acutis stworzył strony internetowe, aby informować innych o cudach eucharystycznych i objawieniach maryjnych na całym świecie. Im częściej przyjmujemy Eucharystię, tym bardziej będziemy podobni do Jezusa, abyśmy na tej ziemi mieli przedsmak nieba – powiedział.

Dziś serce błogosławionego Carla uważane jest za relikwię i znajduje się w relikwiarzu w Asyżu, na którym wyryto jego słowa: „Eucharystia jest moją drogą do nieba”.

 

kh/CatholicNewsAgency/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap