Kradzież tabernakulum w kanadyjskiej katedrze

Z katedry św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Kanadzie skradziono we wtorek nad ranem tabernakulum. Bp Gerard Bergie, biskup diecezji St. Catharines, błaga złodziei o zwrócenie go wraz z zawartością, która "jest cenna i niezastąpiona".

Polub nas na Facebooku!

We wtorek po południu biskup Gerard Bergie, w wywiadzie dla kanadyjskiej telewizji, błagał osoby, które zabrały tabernakulum, aby zwróciły je wraz z zawartością.

– Tabernakulum można zastąpić. To zawartość (…) jest dla nas tak cenna. To jest niezastąpione – powiedział bp Bergie i dodał, że tabernakulum jest wykonane ze stali, ale ma dwoje drzwi w kolorze brązu. Podejrzewa, że złodzieje mogli pomyśleli, że to złoto, a może mieli zamiar kradzieży hostii.

Nagranie wideo uchwyciło dwoje ludzi, prawdopodobnie mężczyznę i kobietę, włamujących się do katedry we wtorek 8 września około 4:30 rano. Jednak trudno dokładnie określić podejrzanych, ponieważ materiał nie jest najlepszej jakości.

Rektor katedry Ks. Donald Lizzotti powiedział CNA, że policja nie znalazła żadnych odcisków palców, dlatego przypuszcza, że złodzieje wyczyścili miejsce zdarzenia. Dodał, że diecezja skontaktowała się ze składowiskami złomu w okolicy i poinformowała je o kradzieży, aby wiedziano czego szukać.

W katedrze św.Katarzyny Aleksandryjskiej doszło do licznych kradzieży oraz aktów wandalizmu podczas renowacji w 2019 roku. Ks. Lizzotti powiedział, że nie uważa, by zdarzenie miała związek z kradzieżą sprzed roku, ponieważ sprawca został aresztowany po próbie sprzedaży metalu na złomowisku.

Po tej kradzieży podjęto dodatkowe kroki, aby zapobiec włamaniom m.in. w katedrze, a także wokół niej, zainstalowano wiele kamer.

 

CNA, kh/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Asia Bibi chce wrócić do Pakistanu, dlatego wyrzeka się książki ze swoją historią

Asia Bibi, pakistańska chrześcijanka skazana na śmierć z powodu bluźnierstwa przeciw islamowi, a dwa lata temu uniewinniona, chce wrócić do Pakistanu, gdzie mieszka jej ojciec. Jednak najpierw musi wyrzec się książki, w której francuska dziennikarka opisała jej dziesięcioletni pobyt w więzieniu. - W ten sposób ma nadzieję, że będzie mogła wrócić do swojego kraju - uważa Anne-Isabelle Tollet, autorka publikacji.

Polub nas na Facebooku!

– Absolutnie nie zgadzam się z tą książką, to nie jest moja biografia – powiedziała Asia Bibi dla Voice of America Urdu, w kontekście wydania w Stanach Zjednoczonych publikacji „Nareszcie wolna!” współautorstwa Anne-Isabelle Tollet, korespondentki francuskiej telewizji w Pakistanie, która nagłośniła sprawę skazanej za bluźnierstwo przeciw islamowi Asii.

Po tym gdy książka została wydana najpierw we Francji bohaterka przyznała, że Tollet “naprawdę chce pomóc chrześcijanom mieszkającym w Pakistanie”, jednak niedawno – po premierze w Kanadzie – Asia Bibi odcięła się od publikacji. – Nie brałam udziału w jej pisaniu. Nie wiem też, kiedy została napisana, czyja to historia i kto doprowadził do jej wydania – powiedziała.

Francuska dziennikarka tłumaczy to zachowanie chęcią powrotu do Pakistanu, w którym nadal mieszka jej ojciec. – Obecnie jest ona manipulowana przez ludzi, którzy sugerują, żeby wyrzekła się książki ilustrującej dziesięć lat więzienia młodej chrześcijanki. W ten sposób ma nadzieję, że będzie mogła wrócić do swojego kraju – uważa pisarka i podkreśla, że nie wiadomo co wydarzy się po ewentualnym powrocie Asii do Pakistanu, a nikt nie będzie w stanie zapewnić jej nieustannego bezpieczeństwa.

Ze swej strony Tollet „nie zaprzecza ani linijce” książki napisanej wspólnie z Asią Bibi, chociaż ubolewa, że chrześcijanka „zaczęła popierać bluźnierstwa tych, którzy chcieli ją powiesić”. Nie żałuje jednak lat pracy poświęconych opisowi życia Asii Bibi, które „zmieniły oblicze Pakistanu”.

Oskarżenie przeciw Asii Bibii wniesiono po tym, gdy w 2009 roku, podczas pracy, na polu napiła się wody ze studni, która zdaniem jej muzułmańskich koleżanek stała się nieczysta przez to, że dziewczyna jest chrześcijanką. Przez cały czas swojego ponad ośmioletniego pobytu w więzieniu Pakistanka odpierała wszystkie zarzuty i podtrzymywała, że jest niewinna. 8 października 2018 przed Sądem Najwyższym Pakistanu w Islamabadzie odbyła się ostatnia rozprawa, a 31 października orzeczono bezpodstawność oskarżenia i uniewinniono chrześcijankę.

 

vaticannews, kh/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap