ZE ŚWIATA

Kard. Schönborn: dialog z muzułmanami jedyną drogą

Mimo niedawnego zamachu islamistów w Wiedniu kard. Christoph Schönborn jest nadal przekonany o potrzebie dialogu z muzułmanami. Krytycy takich rozmów uważają, że nadzieja na zgodę między religiami jest senną mrzonką i naiwnością. „Nie podzielam tego zdania”, stwierdził arcybiskup Wiednia w rozmowie opublikowanej w najnowszym numerze włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia Cristiana”. Dodał, że jednak ten dialog „małymi krokami” posuwa się naprzód.

Polub nas na Facebooku!

Po zamachu z 2 listopada Kościół katolicki w Wiedniu szukał „prostej odpowiedzi” w postaci wspólnych spotkań modlitewnych muzułmanów, Żydów i wspólnot chrześcijańskich. – Myślę, że to właściwa droga, nie widzę innej – stwierdził kard. Schönborn.

 

ZOBACZ TEŻ: Kard. Schönborn: Odpowiedzią na ślepą nienawiść nie może być nienawiść

 

Zdaniem arcybiskupa Wiednia papież Franciszek w swojej nowej encyklice „Fratelli tutti” bardzo dobrze odniósł się do tematyki tolerancji, braterstwa i współżycia religii. Podpisany przez papieża Franciszka i wielkiego imama Ahmada Al-Tayyeba w Abu Zabi dokument „Braterstwo między ludźmi dla światowego pokoju i współistnienia”, to „słowa nadziei”, stwierdził kard. Schönborn przypominając, że już przed Franciszkiem w pokój między wspólnotami religijnymi wierzyło wielu innych myślicieli religijnych.

 

ZOBACZ TEŻ: Wiedeń modli się za ofiary zamachu. “Kiedy brakuje słów, pozostaje modlitwa”

 

Akty przemocy, takie jak ten w Wiedniu, gdzie islamski sprawca zastrzelił cztery osoby, wymagają również chwili refleksji. – Musimy zadać sobie pytanie, co mówią nam ci młodzi ludzie, którzy się radykalizują. Jakie wyzwanie stawiają przed społeczeństwem? A dla religii? Dla chrześcijan i muzułmanów? Musimy się nad tym wspólnie zastanowić – stwierdził kard. Schönborn.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Księża w Irlandii czują presję związaną z odprawianiem mszy w internecie

Księża z Irlandii odczuwają presję związaną z odprawianiem mszy online – pisze brytyjski dziennik „The Guardian”. W tym kraju w związku z drugą falą koronawirusa obowiązuje zakaz publicznych nabożeństw.

Polub nas na Facebooku!

Irlandzcy księża przenieśli sprawowanie nabożeństw do internetu. Według Stowarzyszenia Kapłanów Katolickich, parafianie wywierają presję na księży w tym kraju, żeby ci instalowali kamery w kościołach i urozmaicali liturgię, aby przyciągnąć więcej widzów.

Według ks. Brendana Hobana ze stowarzyszenia, niektórzy wierni oceniają swoich kałanów tak, jakby ci byli prezenterami telewizyjnymi. Parafianie porównują oglądalność nabożeństw, jakby to był konkurs. To wyznacznik, czy ich kościół jest tak dobry, jak sąsiednia parafia – mówi Hoban. Wielu wiernych krytykuje księży przez internet i w rozmowach telefonicznych.

Ks. Tim Hazelwood, rzecznik stowarzyszenia zwrócił uwagę, że niektórzy księża z powodu krytyki przestali transmitować mszę. Wielu księży czuje się skrępowanych. Są łysi, starzy, nie mają zbyt dobrej dykcji – wspomina.

Średni wiek księdza w Irlandii to 72 lata. Większość kapłanów nie czuje się komfortowo przed kamerą. Stowarzyszenie Księży Katolickich utworzyło nawet specjalną infolinię dla kapłanów, którzy zmagają się z izolacją.

SPRAWDŹ: Przedstawiciel Watykanu ostrzega przed lockdownem dla kościołów

 

ag/Stacja7/Guardian

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap