ZE ŚWIATA

Kard. Krajewski: Jan Paweł II prosił o modlitwy i Msze święte

Od 15 lat w każdy czwartek przy grobie Jana Pawła II w bazylice św. Piotra sprawowana jest Eucharystia. Ta tradycja zrodziła się z osobistego przekonania kard. Konrada Krajewskiego o wypełnieniu prośby, jaką papież Polak zawarł w swoim testamencie. Jan Paweł II prosił w nim o modlitwę i odprawianie Mszy świętej. "Nie ma takiej Mszy świętej w ciągu tygodnia, jeśli nie jest oczywiście z papieżem, w której uczestniczyłoby tyle osób" - mówi kard. Krajewski.

Polub nas na Facebooku!

W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego kard. Krajewski wytłumaczył, że od początku Msza była odprawiana w każdy czwartek, czyli w dzień ustanowienia Najświętszej Ofiary. Wyjątkiem był Wielki Czwartek.

Na początku msze odbywały się w podziemiach bazyliki św. Piotra, gdzie pierwotnie znajdował się grób Jana Pawła II. Jak podkreślił jałmużnik papieski, dla Włochów było to nieprawdopodobne, bo “przy grobie św. Piotra nie gromadziło się tak wielu ludzi, jak przy grobie Jana Pawła II”. Po beatyfikacji i po kanonizacji jeszcze więcej osób przyjeżdżało i na szczęście ten grób został przeniesiony z grot watykańskich do bazyliki, właśnie do kaplicy św. Sebastiana tuż obok Piety. Jest tam więcej przestrzeni i są większe możliwości – wyjaśnił.

To jest pokazanie, jak wielki był Jan Paweł II oraz jak bardzo jest potrzebny nam i dzisiejszemu światu. Po pewnym czasie pracownicy bazyliki św. Piotra byli zaszokowani, bo nie ma takiej Mszy świętej w ciągu tygodnia, jeśli nie jest oczywiście z papieżem, w której uczestniczyłoby tyle osób – powiedział kard. Krajewski.

Według niego niesamowitym świadectwem dla pracowników Watykanu jest to, że “pamiętamy o Janie Pawle II, że przy nim się gromadzimy i że jest to spontaniczne”. Bardzo często w koncelebrze uczestniczy ponad 100 księży. Teraz pandemia nas trochę ograniczyła, ale nawet podczas jej trwania, kiedy we Włoszech zabronione były Msze, my je odprawialiśmy. To jest znak wielkości Jana Pawła II i tego, jak bardzo potrzebujemy jego wstawiennictwa – wskazał kard. Krajewski.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Zakaz pokazywania symboli religijnych w czasie egzaminu online

Uniwersytet w Turynie przygotował listę zasad, jakie będą obowiązywać studentów w czasie zbliżających się egzaminów. Na ekranie komputera nie może być widać w tle krzyży ani innych symboli religijnych.

Polub nas na Facebooku!

Na czas sesji uczelnia planuje wprowadzić m.in. specjalne kontrolne oprogramowanie mające zapobiec ściąganiu, a także zakaz pokazywania w czasie egzaminu jakichkolwiek symboli politycznych i religijnych.

 

Atak na wolność religijną

Studenci uznali niemanifestowanie swych poglądów politycznych za słuszne, jednak część dotycząca symboli religijnych spotkała się z mocną falą krytyki. Pojawiły się głosy, że to ewidentny atak na wolność religijną oraz że w przyszłości może on doprowadzić do zakazu noszenia na uczelni łańcuszka z krzyżykiem czy różańca na nadgarstku. Obawy dotyczą także noszenia innych symboli religijnych.

Studenci na innych włoskich uczelniach obawiają się, że także u nich zostaną wprowadzone podobne zasady. A od tego, jak podkreślają, już tylko jeden krok do wyrugowania symboli religijnych z przestrzeni publicznej. Jednocześnie zwracają uwagę, że egzaminator, wchodząc dzięki internetowi do ich domów, nie może decydować o tym, co znajduje się w ich prywatnej przestrzeni. Przypominają też, że krzyże na ścianach włoskich domów i wiszące na nich obrazy religijne, są częścią chrześcijańskiej kultury Włoch, której nie można ignorować, a tym bardziej wymazać. Jeden ze studentów stwierdził, że nie usunie z biurka figurki świętego ojca Pio, nawet jeśli przez to nie będzie mógł podejść do egzaminu.

 

“To wstyd”

Nie zabrakło także reakcji politycznej. To wstyd, że w sytuacji totalnego nieładu, w jakim Uniwersytet znajduje się od ponad roku, priorytetem uczelni jest zakazanie na lekcjach online krzyża i innych symboli religijnych, co ogranicza wolność uczniów nawet w ich domach – powiedział Enrico Forzes, radny Fratelli d’Italia .

Posłanka z Turynu Augusta Montaruli zapowiedziała, że ​​”jeśli projekt rozporządzenia zostanie przyjęty, zapewnimy bezpłatną pomoc prawną wszystkim studentom, którzy czują się dyskryminowani”. Wiara i decyzja o zachowaniu symboli religijnych w domu należą do sfery osobistej – podkreśliła Montaruli.

Jak donosi turyńskie wydanie Corriere della sera, uczelnia w odpowiedzi na krytykę nie opublikowała jeszcze ostatecznego regulaminu sesji. Władze uczelni twierdzą, że “regulamin egzaminów zdalnych jest w trakcie opracowywania we współpracy z przedstawicielami studentów”.

ZOBACZ TEŻ: YouTube usunął największy kanał obrońców życia

 

os, KAI, il Giornale, secoloditalia.it/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap