Duchowni w Birmie nie mogą brać udziału w wyborach. Kard. Bo apeluje do władz

Kard. Charles Maung Bo z Birmy skierował apel do władz państwowych, aby zniesiono przepis prawny zakazujący udziału w wyborach członkom zakonów różnych religii.

Polub nas na Facebooku!

Duchowni w Birmie nie mogą brać udziału w wyborach. Kard. Bo apeluje do władz
Kard. Charles Maung Bo z Birmy skierował apel do władz państwowych, aby zniesiono przepis prawny zakazujący udziału w wyborach członkom zakonów różnych religii.

Metropolita Rangunu wyraził żal, że zarówno mnisi, jak i mniszki buddyjskie, duchowieństwo katolickie i siostry zakonne, inni duchowni chrześcijańscy oraz muzułmańscy nie mogą wziąć udziału w głosowaniu.

„Jako kardynał – napisał birmański hierarcha – mogę zachęcać wiernych, by głosowali, ale sam uczynić tego nie mogę. Nie znam innej demokracji, gdzie obowiązywałoby takie prawo”. Przyznał, że nie jest jego rolą wskazywanie partii, czy konkretnego kandydata, na którego należałoby głosować. Tym niemniej, w kraju o wielkiej tradycji religijnej, gdzie liderzy religijni uważani są za autorytety moralne, jego obowiązkiem jest zachęcać wiernych do głosowania na kandydatów, którzy powołują się na takie same wartości, jakimi kieruje się dana wspólnota.

W Birmie, która przechodzi reformy prowadzące do wprowadzenia systemu demokratycznego, po dziesiątkach lat rządów wojskowych, do nowych wyborów dojdzie końcem tego roku.

Kard. Charles Bo zaapelował do wiernych, aby głosowali za pokojową i pomyślną przyszłością kraju, gdzie demokracja będzie się opierać na prawie do życia, do wolności religijnej, na prawie do własnego języka i do własnej ziemi, na prawie do edukacji i prawie do pracy.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



40 rocznica pierwszego zimowego wejścia Polaków na Mount Everest

Zimowa wyprawa na Mount Everest była przełomową w dziejach światowego himalaizmu. Dokładnie 40 lat temu, 17 lutego 1980 roku dwóch Polaków – Krzysztof Wielicki oraz Leszek Cichy, zdobyli szczyt najwyższej góry świata.

Polub nas na Facebooku!

40 rocznica pierwszego zimowego wejścia Polaków na Mount Everest
Zimowa wyprawa na Mount Everest była przełomową w dziejach światowego himalaizmu. Dokładnie 40 lat temu, 17 lutego 1980 roku dwóch Polaków – Krzysztof Wielicki oraz Leszek Cichy, zdobyli szczyt najwyższej góry świata.

W czasie narodowej wyprawy po raz pierwszy zdobyto ośmiotysięcznik w zimie. Oficjalna zgoda na wyprawę została wydana przez władze Nepalu 22 listopada 1979 roku. 20-osobową ekipą kierował Andrzej Zawada. 15 lutego 1980 roku mijał termin pierwotnego pozwolenia na atak szczytowy wydanego przez władze nepalskie. Po kontakcie radiowym, w celu przeprowadzenia ostatniego ataku szczytowego, pozwolenie zostało przedłużone o dwa dni. 17 lutego 1980 roku Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy zdobyli szczyt Mount Everest.

Na szczycie zdobywcy zostawili różaniec od papieża i drewniany krzyżyk, upamiętniający śmierć filmowca Staszka Latałły w czasie wyprawy na Lhotse w 1974 oraz termometr rejestrujący temperatury minimalne. Informacja o wniesieniu i pozostawieniu na szczycie różańca i krzyżyka nie została podana oficjalnie, ale dotarła do kraju w listach do rodzin i dotarła jako plotka do Radia Wolna Europa, w międzyczasie jednak ulegając zniekształceniu. Plotka mówiła o 4 metrowym krzyżu, podczas gdy w rzeczywistości był to 4 centymetrowy krzyżyk.

Kierownik wyprawy wysłał telegram z wiadomością o zdobyciu szczytu m.in. do papieża Jana Pawła II i otrzymał od niego list z gratulacjami, co spotkało się z dezaprobatą polskich komunistycznych władz i razem z wiadomością o krzyżu spowodowało, że I sekretarz PZPR Edward Gierek nie podał ręki Andrzejowi Zawadzie w czasie przywitania uczestników wyprawy na lotnisku w Warszawie.

Po tym historycznym wyczynie próbowano umniejszyć ekspedycji insynuując, że zdobycie szczytu miało miejsce po zakończeniu terminu zezwolenia na atak szczytowy udzielony przez władze Nepalu (został on przedłużony drogą radiową) i nie jest to wejście zimowe. Jak się później okazało, ta opinia była spowodowana względami osobistymi – Reinhold Messner przygotowywał zimową wyprawę na Czo Oju i chciał, aby to on po raz pierwszy zdobył ośmiotysięcznik zimą. Jednak w wywiadzie dla Gazety Wyborczej z sierpnia 2014 r. przyznał, że „to najważniejsze wejście na ośmiotysięcznik w historii alpinizmu.”

 

zś/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap