Japonia: aż o 40 procent wzrosła liczba samobójstw wśród uczniów

479 japońskich uczniów odebrało sobie życie w 2020 roku. To o 40 procent więcej w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Na znaczny wzrost liczby samobójstw wśród uczniów w Japonii zwróciła uwagę agencja AsiaNews.

Polub nas na Facebooku!

Ksiądz Marco Villa, sekretarz generalny Papieskich Dzieł Misyjnych w Japonii tłumaczy ten tragiczny wzrost zwiększonym mobbingiem w mediach społecznościowych w czasie, gdy z powodu koronawirusa są zamknięte szkoły, a nauka odbywa się zdalnie. W chwili obecnej mobbing uważany jest za główną przyczynę samobójstw dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, w tym także dziewcząt.

Większość przypadków odnotowano po letnich wakacjach i ponownym otwarciu szkół, powiedział ks. Villa. Obawiam się, że w tym roku lockdown spowoduje większą przemoc psychiczną w mediach społecznościowych, problemy mogą eksplodować – dodał duchowny.

Choć w szkołach japońskich funkcjonuje już pomoc psychologiczna, jednak młodzież wstydzi się otworzyć przed specjalistami. Często nawet rodziny nie zauważają problemów duchowych swoich dzieci, widzą je dopiero wówczas, gdy tego doświadczą.

Na barkach młodzieży ciąży przede wszystkim społeczeństwo, w którym współzawodnictwo jest silnie rozwijane już od najmłodszych lat szkolnych. Ci, którym jest najtrudniej, czują się marginalizowani – tłumaczył zakonnik z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych (PIME).

ZOBACZ TEŻ: Aborcja lub kara finansowa za zajście w ciążę. Zakonnica ratuje nienarodzone dzieci

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Aborcja lub kara finansowa za zajście w ciążę. Zakonnica ratuje nienarodzone dzieci

Wietnamska zakonnica Maria Le Thi Lang pomaga w Japonii kobietom, którym za zajście w ciążę grozi wysoka kara finansowa lub aborcja. Chodzi o tzw. praktykantki w zakładach przemysłowych.

Polub nas na Facebooku!

Japońska państwowa stacja telewizyjna NHK nadała materiał poświęcony pracującym w tamtejszych firmach Wietnamkom – praktykantkom technicznym, które – jeśli zajdą w ciążę – są zmuszane przez pracodawców do jej usunięcia.

Autorka programu Momo Oono podkreśliła, że dzieje się tak wbrew obowiązującemu prawu, a ma na celu wyłączenie zyski firm. Tym ciężarnym kobietom coraz częściej, głównie od strony prawnej, pomaga mieszkająca w Japonii misjonarka – wietnamska siostra zakonna.

Jesienią niektóre media informowały, że na terenie przyfabrycznego ogrodu w Hiroshimie znaleziono ciało noworodka. Jak ustaliła policja, uśmierciła je matka, 26-letnia Wietnamka, zatrudniona w tym zakładzie jako tzw. praktykantka. Do podobnego zdarzenia doszło w tym samym czasie w Kumamoto, na wyspie Kiusiu.

Do obu zatrzymanych przez policję kobiet dotarła dziennikarka NHK. Przyznały, że bały się deportowania do kraju, gdyby ich pracodawcy odkryli, że są w ciąży. Czuły się bezradne, bo nie miały do kogo zwrócić się o pomoc, mówiły.

 

Za zajście w ciążę grozi aborcja lub kara finansowa

Sytuacja około 300 tys. obcokrajowców-praktykantów w japońskich zakładach pracy, głównie w przemyśle spożywczym i rybnym, całkowicie odbiega od tego, co formalnie zapewnia im japońskie prawo.

Kobiety m.in. mają prawo do urodzenia i wychowania dziecka, tak jak Japonki. W rzeczywistości jest odwrotnie. Już przy podejmowaniu pracy są pouczane, że w wypadku zajścia w ciążę grozi im aborcja lub kara w wysokości 5-10 tys. dolarów. Są to bardzo wysokie sumy, zważywszy na fakt, że praktykanci przyjeżdżają do Japonii na trzyletnie kontrakty właśnie po to, aby pomagać swoim rodzinom w kraju.

 

Kobietom pomaga siostra zakonna

Jednak pojawiają się osoby, które próbują pomóc samotnym matkom. To m.in. wietnamska zakonnica Maria Le Thi Lang, która pracuje przy kościele w Kawaguchi w prefektorze (i diecezji) Saitama.

W wywiadzie dla NHK podkreśliła prawną stronę swoich działań. Pomaga pertraktować z pracodawcami w sprawie m.in urlopów macierzyńskich. Na przykład udało jej się wynegocjować urlop dla pracowniczki na urodzenie dziecka w Wietnamie i możliwość powrotu do dotychczasowego zakładu, co prawda bez dziecka, gdyż na to nie pozwala prawo japońskie. W podobny sposób siostra pomogła w zeszłym roku załatwić 50 innych spraw.

Komentując zabójstwa dzieci w Hiroshimie i Kumamoto zakonnica jeszcze raz wskazała na „potworną izolacje tych kobiet”. Dodała, że stara się nakłaniać je do szukania pomoc i mówi im o przysługujących im prawach do urodzenia i wychowania dziecka”.

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap