ZE ŚWIATA

Gwiazda Betlejemska pojawi się na niebie. Bardzo rzadkie zjawisko

Już 21 grudnia dojdzie do bardzo rzadkiego zjawiska na niebie – wielkiej koniunkcji, czyli zbliżenia się do siebie Jowisza i Saturna. To spowoduje, że obie planety utworzą bardzo jasny punkt na niebie, który będzie wyraźnie świecił po zmroku. Historycy i astronomowie przewidują, że taka koniunkcja mogła być Gwiazdą Betlejemską, którą zauważyli Mędrcy ze Wschodu.

Polub nas na Facebooku!

Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego i po Księżycu jest to najjaśniejszy obiekt na niebie. Saturn jest o wiele mniejszy i odleglejszy i dorównuje w jasności gwiazdą. Obie planety świecą równomiernie.

 

 

Leżący o wiele dalej od Ziemi Saturn potrzebuje prawie 30 lat, aby okrążyć Słońce, Jowiszowi jedna orbita zajmuje mniej niż 12 lat. Spotkanie tych dwóch planet na niebie jest oczywiście iluzoryczne, bo obie zostają na swoich orbitach, które będzie dzielić 600 milionów kilometrów. Z perspektywy Ziemi będzie to jednak wyglądać, jakby oba obiekty zbliżyły się do siebie.

Henry Throop, astronom z NASA porównuje tę sytuację do stadionu. „Można to sobie tak wyobrazić, że Układ Słoneczny jest torem wyścigowym, a każda planeta to biegacz na własnym torze. My na Ziemi jesteśmy na środku stadionu. Z naszego punktu widzenia zobaczymy Jowisza, który na wewnętrznym torze zbliża się do Saturna przez cały miesiąc i ostatecznie go wyprzedza 21 grudnia” – pisze na stronie agencji.

Do koniunkcji miedzy obiema planetami dochodzi mniej więcej co 20 lat, ale nie wszystkie są dość dobrze widoczne. Tegoroczne będzie o tyle wyjątkowa, że planety zbliżą się do siebie wyjątkowo blisko. Ostatnią taką bliską koniunkcję astronomowie mogli zaobserwować 4 marca 1226 roku.

 

Koniunkcja, która mogła być gwiazdą

Podobne bliskie koniunkcje zdarzały się już w przeszłości. Jedna z nich mogła być nawet uznana za Gwiazdę Betlejemską, którą widzieli mędrcy ze wschodu. W 7 roku przed naszą erą, Jowisz i Saturn w ciągu 8 miesięcy znalazły się od siebie bardzo blisko. Mogło to być niezwykłe zjawisko astronomiczne, które sprowadziło trzech pielgrzymów ze wschodu do Betlejem.

Tegoroczną koniunkcję będzie można podziwiać już od 21 grudnia. Jowisz i Saturn pojawią się na południowo-zachodnim niebie tuż po zachodzie słońca. Planety będą dość blisko horyzontu. Ich zbliżenie będzie można obserwować po zmroku przez cały okres świąteczny.

SPRAWDŹ: Papież: Nie zatrzymujmy się na choince i żłóbku, tylko idźmy do Jezusa

 

ag/NASA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

W czasie pandemii dzieci częściej mogą padać ofiarami pedofilów

18 grudnia włoska policja w ramach operacji „Luna Park” dokonała przeszukań i aresztowań członków grup przestępczych związanych z rozpowszechnianiem w Internecie pornografii dziecięcej. „Nowe technologie i lockdowny zwiększyły samotność dzieci, które coraz częściej stają się ofiarami pedofilów” – powiedział ks. Fortunato Di Noto, przewodniczący fundacji „Meter onlus”, walczącej z pedofilią i pedopornografią.

Polub nas na Facebooku!

Przynajmniej 140 grup z całego świata wymieniało między sobą treści pedopornografii, przyznała włoska policja. Najczęstszymi kanałami przekazu i udostępniania filmów i zdjęć okazały się WhatsApp i Telegram. Dochodzenie wykazało, że nadużycia dotyczyły głównie dziewczynek i małych dzieci, a w niektórych przypadkach nawet niemowląt. Cechą wspólną wszystkich tych grup pedofilskich jest transnarodowość.

Przestępstwa związane z pedofilią i pedopornografią to już problem globalny. Dostęp do serwerów zawierających nielegalne treści staje się coraz powszechny. Według ks. Di Noto rozpowszechnianie pornografii dziecięcej ma swój utarty schemat. Znajdź dziecko, wykorzystaj i nagraj materiały, umieść je w sieci, zabezpiecz w archiwach, wymieniaj między podmiotami, zrób z tego biznes. Różnych form wykorzystania doświadczyło już ponad miliard nieletnich na świecie – podkreślił przewodniczący fundacji „Meter onlus”.

Pandemia przyniosła rozwój nowych technologii internetowych, ale tym samym zwiększyła narażenie dzieci na przemoc seksualną. Internet i technologie z nim związane są czymś pozytywnym; nikt nie chce demonizować postępu cyfrowego. Wręcz przeciwnie, w czasie lockdownów komunikacja internetowa sprzyja przezwyciężeniu samotności – podkreślił ks. Di Noto.

Zaznaczył, że „istnieje jednak druga strona medalu, czyli nadmierna ekspozycja małoletnich, którzy nie są nadzorowani”. Dorośli powinni zachować czujność; nie można oddać bez żadnej kontroli dziecko w ręce potężnego świata komunikacji web. W czasie pandemii nagabywanie dzieci znacznie wzrosło. Myślę, że obowiązkiem rodziców jest wiedzieć, co oglądają i z kim się komunikują ich dzieci w sieci. I musimy być ostrożni, ponieważ wzmożona samotność dzieci sprzyja zagrożeniom ze strony prześladowców, którzy często szantażują nieletnich, po uzyskaniu niektórych zdjęć – podkreślił ks. Di Noto.

SPRAWDŹ: Papież: Nie zatrzymujmy się na choince i żłóbku, tylko idźmy do Jezusa

 

ag/KAI/Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap