Franciszek: w styczniu pojadę do Sri Lanki i na Filipiny

Papież Franciszek zapowiedział swe dwie najbliższe podróże zagraniczne. Obie zawiodą go do Azji.

Rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Izraela do Rzymu Ojciec Święty ujawnił, że oprócz zapowiedzianej już wizyty w Korei Południowej [w sierpniu br. – KAI], planowana jest dwudniowa podróż do Sri Lanki, a następnie na Filipiny. Odbędzie się ona w styczniu przyszłego roku.

Na Filipinach papież odwiedzi tereny poszkodowane w wyniku tajfunu Yolanda (poza Filipinami zwanego Haiyan), który przeszedł przez Filipiny na początku listopada ub.r. Spowodował śmierć ponad 5 tys. ludzi. Był to najsilniejszy w historii meteorologii cyklon, jaki kiedykolwiek uderzył w ląd. Średnia prędkość wiatru wynosiła ponad 300 km na godzinę przy bardzo niskim ciśnieniu (poniżej 900 hektopaskali). Spowodowany wiatrem przypływ sztormowy wdzierał się na ląd niszcząc wszystko, co napotkał na drodze. Największe straty odnotowano na wyspie Leyte, zaś miasto Tacloban zostało zniszczone w 80 procentach.

O tym, że papież Franciszek może odwiedzić tereny dotknięte ubiegłorocznym tajfunem, mówił w styczniu br. metropolita Palo, abp John Du po spotkaniu z przebywającym na Filipinach przewodniczącym Papieskiej Rday „Cor Unum”, kard. Robertem Sarahem.

Z kolei papieska wizyta w Sri Lance miałaby przyczynić się do pojednania narodowego po trwającym od 1983 do 2009 r. konflikcie zbrojnym między Tamilami a Syngalezami. Tamtejszy Kościół ma także nadzieję na kanonizację bł. Josepha Vaza (1655-1711), beatyfikowanego przez św. Jana Pawła II podczas jego wizyty w Sri Lance w 1995 r.


pb / Rzym / KAI


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Papież w Jad Waszem: nigdy więcej bałwochwalstwa

"Daj nam łaskę, byśmy wstydzili się tego, co jako ludzie, jesteśmy w stanie uczynić, wstydzili się tego skrajnego bałwochwalstwa, wzgardzenia i zniszczenia naszego ciała, które z mułu uczyniłeś, które ożywiłeś tchnieniem życia. Nigdy więcej, Panie, nigdy więcej!" -modlił się papież w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu - Jad Waszem.

Oto tekst papieskiej refleksji w tłumaczeniu na język polski:

„Gdzie jesteś Adamie?” (por. Rdz 3,9)

Gdzie jesteś człowieku? Dokąd doszedłeś?

W tym miejscu, pomniku Holokaustu, słyszymy jak brzmi to pytanie Boga: „Gdzie jesteś Adamie?”.

W pytaniu tym mieści się cały ból Ojca, który stracił syna.

Ojciec znał ryzyko wolności; wiedział, że dziecko może się zgubić … ale być może nawet Ojciec nie mógł sobie wyobrazić takiego upadku, takiej otchłani!

Ów krzyk: „Gdzie jesteś?”, tutaj, w obliczu niezmierzonej tragedii Holokaustu rozbrzmiewa jak głos, który ginie w otchłani …

Kim jesteś, człowieku? Już ciebie nie rozpoznaję.

Kim jesteś, człowieku? Kim się stałeś?

Do jakiej potworności byłeś zdolny?

Co sprawiło, że upadłeś tak nisko?

To nie proch ziemi, z której zostałeś utworzony. Proch ziemi jest dobry, jest dziełem moich rąk.

To nie tchnienie życia, które tchnąłem w twoje nozdrza. To tchnienie pochodzi ode mnie, jest bardzo dobre (por. Rdz 2,7).

Nie, ta otchłań nie może być tylko twoim dziełem, twoich rąk, twojego serca … Kto ciebie zdeprawował? Kto ciebie oszpecił?

Kto ciebie zaraził pychą stania się panem dobra i zła?

Kto cię przekonał, że jesteś bogiem? Nie tylko torturowałeś i zabijałeś swoich braci, ale złożyłeś ich w ofierze dla samego siebie, ponieważ ustanowiłeś siebie bogiem.

Dziś wracamy tutaj, aby słuchać głosu Boga: „Gdzie jesteś Adamie?”

Z ziemi wznosi się przyciszony jęk: Zmiłuj się nad nami, Panie!

Panu, Bogu naszemu, należna jest sprawiedliwość, nam zaś zawstydzenie oblicza, hańba (por. Bar 1,15).

Przyszło na nas zło, które nigdzie pod niebem nie było tak spełnione (por. Bar 2,2). Teraz, Panie, wysłuchaj naszej modlitwy, usłysz nasze błagania, zbaw nas przez swe miłosierdzie, zbaw nas od tej potworności.

Wszechmogący Boże, dusza w udręce woła do Ciebie. Wysłuchaj ją, Panie, zmiłuj się!

Zgrzeszyliśmy przeciwko tobie. Ty królujesz na wieki (por. Ba 3,1-2).

Pamiętaj o nas w swoim miłosierdziu. Daj nam łaskę, byśmy wstydzili się tego, co jako ludzie, jesteśmy w stanie uczynić, wstydzili się tego skrajnego bałwochwalstwa, wzgardzenia i zniszczenia naszego ciała, które z mułu uczyniłeś, które ożywiłeś tchnieniem życia.

Nigdy więcej, Panie, nigdy więcej!

„Gdzie jesteś Adamie?”.

Oto jestem, Panie, z hańbą tego co człowiek, stworzony na Twój obraz i podobieństwo, był w stanie uczynić.

Pamiętaj o nas w swoim miłosierdziu.


tłum. st (KAI) / Jerozolima


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas