video-jav.net

Bp Perić: „Matka Boża nie objawiła się w Medjugorje”

Z kolejnym ostrym atakiem na „fenomen međugorski” wystąpił biskup diecezji Mostar-Duvno, na której terenie znajduje się ta niewielka wioska hercegowińska – Ratko Perić

Polub nas na Facebooku!

Na stronie swej diecezji zamieścił on 26 lutego obszerny artykuł „«Objawienia» w Medjugorje pierwszych siedmiu dni”, w którym w 12 punktach stara się podważyć prawdziwość i nadprzyrodzony charakter przesłania, jakie – jego zdaniem – rzekomo przekazała i nadal przekazuje szóstce widzących Matka Boża. Według włoskiego watykanisty Andrei Torniellego, który 28 lutego streścił ów tekst, ukazał się on „w przededniu przybycia specjalnego wysłannika papieskiego abp. Henryka Hosera do tego miejsca”.

73-letni biskup, który swą posługę w diecezji rozpoczął w lipcu 1993 (wcześniej prawie rok pełnił tam urząd koadiutora z prawem następstwa), znany jest – podobnie jak jego poprzednik (w latach 1980-93), Pavao Žanić – z bardzo krytycznego nastawienia zarówno do tego, co nazywa „fenomenem medjugorskim”, jak i do posługujących tam franciszkanów. W swym najnowszym artykule skupił się na pierwszym tygodniu „objawień”, rozpoczętych w ostatnim tygodniu czerwca 1981, wykorzystując znane już od wielu lat materiały i dane.

Komentując pojawienie się oświadczenia bp. Pericia Tornielli zauważył, że zbiegło się ono z bliskim już, według niego, terminem przybycia do Medjugorja abp. Hosera. Przypomniał, że zadaniem tego wysłannika papieskiego jest „uzyskanie jak najbardziej pogłębionej wiedzy o sytuacji duszpasterskiej w tym miejscu, a zwłaszcza potrzeb pielgrzymujących tam wiernych i na tej podstawie zasugerowanie ewentualnych inicjatyw duszpasterskich na przyszłość”. Mandat biskupa warszawsko-praskiego nie ma natomiast na celu orzeczenia o prawdziwości objawień, ale dotyczy wyłącznie opieki duszpasterskiej nad wiernymi i zmierzenia się z istniejącymi od bardzo dawna napięciami między pracującymi w miejscowej parafii franciszkanami a kolejnymi biskupami tej diecezji.

Na wstępie swych rozważań bp Perić przypomniał, że zjawiska, zachodzące w Medjugorje badały różne komisje kościelne: najpierw dwie diecezjalne (w latach 1982-84 i 1984-86 – w rozszerzonym składzie), następnie episkopatu jugosłowiańskiego (1987-90) oraz dwie watykańskie Kongregacji Nauki Wiary (2010-14 i 2014-16). Przez cały ten czas stanowisko władz diecezji „było jasne i stanowcze: nie ma mowy o wiarygodnych objawienia Najświętszej Maryi Panny” – stwierdził z mocą biskup mostarski.

W tym kontekście podważył nieujawnione dotychczas wnioski, do jakich doszła ostatnia, jak na razie, komisja watykańska, której przewodniczył kard. Camillo Ruini, według której „objawienia siedmiu pierwszych dni mogłyby zostać uznane za prawdziwe, po czym pojawiła się «nadbudowa» innych powodów, w większości niereligijnych”. Tymczasem kuria mostarska podtrzymuje swe krytyczne stanowisko także w odniesieniu do owych pierwszych dni wydarzeń w Medjugorje – napisał biskup.

Przypomniał przy okazji, że od czasu, gdy objął urząd pasterza tej diecezji, wydał (w latach 195-2013) trzy książki oraz ok. 50 artykułów o tematyce maryjnej i mariologicznej, w których ukazywał zadania i rolę Matki Bożej we wcieleniu i działaniach Syna Boga i Jej oraz opatrznościową opiekę, jaką otacza Ona Kościół, którego jest Matką. Jednocześnie kontynuował w nich linię swego poprzednika wobec tzw. objawień w Međugorju, których – przypomniał – było dotychczas prawie 47 tysięcy. Diecezja zawsze starała się informować o tym Stolicę Apostolską od św. Jana Pawła II, przez Benedykta XVI po Franciszka.

Biskup mostarsko-duvański (pełna nazwa diecezji obejmuje jeszcze miejscowości Trebinje i Mrkan) przedstawia następnie w 12 punktach różne niekonsekwencje, a nawet sprzeczności, jakie – według niego – pojawiały się w „widzeniach” i słowach na temat objawień, przekazywanych przez „widzących” w ciągu pierwszego tygodnia tych zjawisk. Opiera się przy tym na kasetach z nagraniami wypowiedzi całej szóstki.

W pierwszym punkcie bp Perić wskazał na „dwuznaczność objawień”, gdyż – w świetle zeznań – kobieta, która się ukazuje, zachowuje się zupełnie inaczej niż prawdziwa Matka Boża: zwykle to nie ona przemawia jako pierwsza, dziwnie się uśmiecha, pomija niektóre pytania, by po pewnym czasie wrócić do nich, znika i znów pojawia się przed widzącymi, nie jest pewna, jak długo będzie się jeszcze ukazywać, pozwala niektórym dotykać swego ciała, szat i welonu, który ciągnie się po ziemi. „Naprawdę nie jest to ewangeliczna Pani” – jest przekonany biskup.

Drugi punkt to „dziwne drżenie”: jeden z widzących Ivan Dragićević powiedział miejscowemu proboszczowi o. Zrinko Čuvalo (1936-91), że czwartego dnia zauważył „drżenie” rąk pojawiającej się kobiety. Zdaniem autora artykułu tego rodzaju stwierdzenie nie tylko budzi wątpliwości, ale też podważa prawdziwość samego objawienia. Inna zastrzeżenie dotyczy „nieprawdziwej rocznicy” pierwszego widzenia: najpierw była mowa o 24, potem o 25 czerwca 1981, gdyż nie wszyscy widzieli „Gospę” (chorwackie określenie Maryi jako Pani) owego pierwszego dnia, toteż za rocznicę pierwszych objawień postanowiono oficjalnie ten drugi dzień. Zdaniem biskupa wiąże się to z faktem, że w tym dniu na miejsce objawień przybyło wielu ludzi.

Istnieją też duże różnice w opisie postaci, która się pojawia: czworo wizjonerów widziało na jej rękach małe dziecko, podczas gdy wspomniany Ivan nie widział go, chociaż potrafił dostrzec z daleka „oczy” i „drżącą osobę” płci żeńskiej. Kolejne zastrzeżenia to „zwodnicze znaki” dawane przez ukazującą się niewiastę, jej „niewytłumaczalne milczenie” w pierwszym tygodniu i bardzo ogólnikowe wypowiedzi, gdy zaczynała mówić, „dziwne przesłania”, gdy np. kobieta mówiła swym młodym słuchaczom, że są „największymi wiernymi” a one – według Pericia – same to wszystko zmyślały wymyślały.

Ordynariusz mostarski wspomina też m.in. o „kłamliwych proroctwach o kłamliwych objawieniach”, o „różnych sukniach”, w których objawiała się owa kobieta: błękitnych, kawowych i szarych oraz o „świadomych manipulacjach”.

Na zakończenie swych rozważań bp R. Perić raz jeszcze zaznaczył, że w świetle tego, co mówił jeszcze bp Žanić i co on sam i jego komisja ustalił, „można spokojnie stwierdzić, że Matka Boża w Medjugorje nie objawiała się”. „Jest to prawda, której się trzymamy i wierzymy w słowa Pana Jezusa, że «prawda nas wyzwoli» (J 8, 32)” – zakończył swój tekst biskup mostarsko-duvański.


kg (KAI) / Mostar

Oskar Romero świętym? Zakończono badanie cudu za jego wstawiennictwem

Zakończyła się faza diecezjalna procesu w sprawie domniemanego cudu, który może doprowadzić do kanonizacji bł. Oskara Arnulfo Romero, arcybiskupa San Salvador zamordowanego 24 marca 1980 roku podczas odprawiania Mszy świętej

Polub nas na Facebooku!

Informację taką w oparciu o tweety postulatorów jego sprawy podał na portalu vaticaninsider Andrea Tornielli.

 

Dokumentacja zebrana w fazie diecezjalnej została zapieczętowana w San Salvador wczoraj, 28 lutego 2017 roku i przewieziona do Nuncjatury Apostolskiej w stolicy Salwadoru, skąd ma zostać posłana do Rzymu. Następnie zostanie zbadana w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Jeżeli uzdrowienie przypisywane wstawiennictwu bł. Oskara Arnulfo Romero zostanie uznane za naukowe niewytłumaczalne i trwałe, to otwarta będzie droga do kanonizacji pierwszego świętego pochodzącego z Salwadoru.

 

Jak wiadomo sprawę autentyczności domniemanego cudu bada najpierw konsulta medyczna Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, następnie kongres teologów oraz zgromadzenie kardynałów i biskupów będących członkami tej dykasterii. Po uzyskaniu opinii pozytywnych tych trzech instancji prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przedkłada dokumentację Ojcu Świętemu, który nakazuje tej dykasterii opublikowanie dekretu o cudzie. Przed dokonaniem kanonizacji papież zwraca się także o opinię konsystorza kardynałów mieszkających w Wiecznym Mieście.

 

Abp Romero został zastrzelony 24 marca 1980 r. podczas odprawiania Mszy św. w kaplicy stołecznego szpitala. Trwała już wówczas wojna domowa, która zakończyła się dopiero w 1992 r. Śledztwo wymiaru sprawiedliwości nie przyniosło jak dotychczas żadnego rezultatu. Natomiast z raportu Komisji Prawdy, która badała zbrodnie popełnione w czasie wojny domowej, wynika, iż istnieje „ewidentny dowód” udziału w tym zabójstwie Roberto D’Aubuissona, zmarłego w 1992 r. założyciela Narodowego Sojuszu Republikańskiego – partii rządzącej Salwadorem w latach 1989-2009.

 

Abp Romero walczył o prawa człowieka w ojczystym Salwadorze, odważnie krytykował przejawy niesprawiedliwości, potępiał akty przemocy obu stron rozdzierającej kraj wojny domowej.

 

Od 1993 r. w rocznicę śmierci hierarchy, z inicjatywy włoskiego Młodzieżowego Ruchu Papieskich Dzieł Misyjnych, w wielu krajach obchodzony jest Dzień Pamięci i Modlitwy za Współczesnych Misjonarzy Męczenników. Z kolei w 2010 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych ogłosiło rocznicę śmierci abp. Romero Międzynarodowym Dniem Prawa do Prawdy o Ofiarach Poważnych Naruszeń Praw Człowieka. Inicjatywie tej patronowało 45 państw członkowskich ONZ, w tym Polska. Obecny prezydent Salwadoru Mauricio Funes nazywa abp. Romero „duchowym przewodnikiem narodu”.

 

Papież Jan Paweł II w dniu śmierci abp. Romero nazwał go „gorliwym pasterzem”, po czym dwukrotnie modlił się przy jego grobie w katedrze w San Salvador: w 1983 i 1990 r. Biskup pomocniczy archidiecezji San Salvador, Gregorio Rosa Chávez, współpracownik i przyjaciel abp. Romero, powiedział że „w 1983 r. Jan Paweł II zrozumiał, że abp Romero był nowym typem męczennika Kościoła”. Salwadorski hierarcha dodał, że „abp Romero nie był świętym jednej partii, był świętym wszystkich, szczególnie młodzieży”. Swoim życiem i swą ofiarą uczy nienaruszalnej godności człowieka. Zdaniem bp. Rosy, jest on „niewygodnym świętym, bo prorocy są niewygodni”.

 

Beatyfikacja abp. Romero odbyła się 23 maja 2015 r. w San Salvador. Do 15 sierpnia 2017 r. trwa będzie w Salwadorze Rok Jubileuszowy Bł. Oskara Romero, w związku u przypadającą 15 sierpnia setną rocznicą jego urodzin.


st, pb (KAI) / San Salvador

Katolicka Agencja Informacyjna