ZE ŚWIATA

Arcybiskup Waszyngtonu nadal będzie udzielał komunii Joe Bidenowi

Arcybiskup Waszyngtonu kardynał-nominat Wilton Daniel Gregory jednoznacznie oświadczył, że nie zamierza odchodzić od dotychczasowej praktyki udzielania komunii Joe Bidenowi, gdy ten przez 8 lat był wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych za czasów prezydentury Baracka Obamy. Wielu biskupów amerykańskich miało i ma wątpliwości w tej sprawie w związku z przychylnym stosunkiem prezydenta-elekta do aborcji.

Polub nas na Facebooku!

Przebywający obecnie w Domu Świętej Marty w Rzymie w oczekiwaniu na jutrzejszy konsystorz, na którym otrzyma oznaki godności kardynalskiej, hierarcha zapowiedział w wywiadzie, że jako pasterz archidiecezji waszyngtońskiej zamierza współpracować z nowym prezydentem-katolikiem wszędzie tam, gdzie jest to możliwie, wskazując jednocześnie z szacunkiem te dziedziny, w których polityka głowy państwa będzie się różniła od nauczania Kościoła.

Przyszły kardynał podkreślił przy tym, że podobnie jak papież Franciszek opowiada się za Kościołem dialogu nawet z tymi, którzy różnią się od nas w poglądach czy z którymi nie możemy się porozumieć. Dodał, że nie będzie czuł się ograniczony również w krytyce, jeżeli będzie ona musiała brać górę nad współpracą, liczy jednak, że nie będzie musiał tego robić. Zapewnił ponadto, że w kierowanej przezeń archidiecezji komunii nie odmówi prezydentowi ani on, ani żaden z pracujących w niej księży.

Przypomnijmy, że komunii udzielał Joe Bidenowi również papież Franciszek.

 

Wątpliwości wokół nowego prezydenta USA

Tymczasem wśród biskupów amerykańskich nadal trwają dyskusje i spory co do dopuszczenia Bidena do sakramentów, przede wszystkim komunii św., po jego wielu wypowiedziach, w których popierał “prawo” kobiet do aborcji a na swoją zastępczynię powołał feministkę, jawną zwolenniczkę tego procederu Kamalę Harris. Wątpliwości tych nie rozwiały, a może nawet wzmocniły je gratulacje Franciszka, jakie złożył on telefonicznie nowemu prezydentowi wkrótce po jego wyborze.

Dyskusje te doprowadziły nawet do powołania przez przewodniczącego episkopatu abp. José Gomeza z Los Angeles grupy roboczej pod kierunkiem arcybiskupa Detroit – Allena Vignerona, znanego ze swych konserwatywnych poglądów, dla wyjaśnienia całej sprawy. Gomez oświadczył ponadto, że Biden wspiera “politykę, która atakuje niektóre drogie nam wartości podstawowe’, dodając, że stawia to Kościół amerykański “w trudnej i złożonej sytuacji”. Wcześniej tenże hierarcha, pochodzący z rodziny emigrantów meksykańskich, jako pierwszy biskup amerykański złożył życzenia nowo wybranemu prezydentowi.

 

ZOBACZ TEŻ: USA: Katolicy podzieleni w wyborach prezydenckich. Prawie połowa za Bidenem

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Brytyjska uczelnia przeprosiła polską studentkę pro-life

25 - letnia Julia Rynkiewicz, pochodząca z Polski studentka położnictwa na Uniwersytecie Nottingham została ukarana przez uczelnię za poglądy pro-life. W styczniu decyzja została cofnięta, a teraz władze uczelni przeprosiły studentkę i wypłaciły jej odszkodowanie.

Polub nas na Facebooku!

Julia Rynkiewicz, Brytyjka o polskich korzeniach, stoi na czele studenckiej organizacji pro-life. W 2019 roku opiekowała się stoiskiem prezentującym poglądy chroniące życie podczas tygodnia inauguracyjnego dla nowych studentów. Z tego powodu uczelnia postanowiła zbadać, czy działalność Rynkiewicz w obronie życia poczętego nie jest sprzeczna z etyką jej przyszłego zawodu. Kilka dni po targach kobieta otrzymała pismo od władz uczelni, w którym poinformowano, że została złożona przeciwko niej formalna skarga. W wyniku trwającego kilka miesięcy “śledztwa” dziewczyna musiała powtórzyć rok, straciła również możliwość odbycia stażu w lokalnym szpitalu i została pozbawiona wsparcia finansowego ze strony uczelni. Dopiero w wyniku interwencji prawnej uczelnia musiała przywrócić jej pełnię praw studenckich i możliwość kontynuacji studiów. Mimo to kobieta zażądała przeprosin i odszkodowania od Uniwersytetu.

 

 

24 listopada Daily Telegraph poinformował, że Julia Rynkiewicz zawarła ugodę z Uniwersytetem Nottingham, w ramach której ma ona również otrzymać odszkodowanie.

Zawieszenie studiów z powodu niesprawiedliwego śledztwa było naprawdę trudne, zarówno psychicznie jak i emocjonalnie. Ugoda pokazuje, że uniwersytet potraktował mnie źle i chociaż cieszę się z ostatecznego wyniku, mam nadzieję, że oznacza to, że żaden inny student nie będzie musiał doświadczyć tego, co ja. To, co mi się przydarzyło, może powodować u innych studentów lęk przed rozmową o swoich wartościach i przekonaniach, a przecież właśnie uniwersytet powinien być miejscem takich dyskusji – powiedziała Daily Telegraph.

 

W oświadczeniu władze uczelni stwierdziły, że ​​rozważają, jak lepiej reagować na takie sytuacje w przyszłości. Podkreśliły również, że wspierają zabijanie nienarodzonych dzieci podczas aborcji.

Uczelnia i Związek Studentów popierają prawa wszystkich studentów do autonomii w decydowaniu o swoim ciele i dostępu do bezpiecznych, legalnych usług aborcyjnych, co jest stanowiskiem prawnym – napisały władze uniwersytetu. Uniwersytety powinny być przestrzenią do debaty, dyskusji i sporów, a dzięki ponad 200 stowarzyszeniom studenckim, obejmującym pełen zakres przekonań i perspektyw, jesteśmy przekonani, że tak jest w Nottingham.

 

ah, CNA, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap