Abp Viganò odrzuca oskarżenia raportu Sekretariatu Stanu

Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który w latach 2011-2016 był nuncjuszem apostolskim w Stanach Zjednoczonych, zaprzeczył twierdzeniom zawartym w watykańskim raporcie na temat byłego kardynała McCarricka, i zaznaczył, że w wypracowaniu tego dokumentu nie zasięgano jego opinii. 12 listopada udzielił on wywiadu Raymondowi Arroyo, w telewizji EWTN. W dokumencie jego nazwisko wymienione jest ponad 300 razy, często w negatywnym świetle.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem abp Viganò jest oczywiste, iż raport próbuje zrzucić winę na papieża Jana Pawła II i papieża Benedykta XVI. Jego zdaniem obydwaj zostali prawdopodobnie przekonani przez urzędników Kurii Rzymskiej, by nie dawać wiary plotkom otaczającym McCarricka. „Kto był zainteresowany awansem McCarricka, aby uzyskać przewagę jeśli idzie o władzę i pieniądze?”- zapytał. Były watykański dyplomata obciążył kardynała Angelo Sodano, który do września 2006 roku był sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, a do którego docierały wszystkie informacje. W przypadku Benedykta XVI Viganò uważa, iż kardynał Tarcisio Bertone skłonił papieża Benedykta do podjęcia decyzji, że nie należy wszczynać procesu kanonicznego, ani nakładać sankcji kanonicznych, ale raczej należy odwołać się do sumienia McCarricka.

W sierpniu 2018 roku abp Viganò wydał 11-stronicowe oświadczenie, w którym stwierdził, że Benedykt XVI nałożył sankcje na McCarricka, zakazując jemu publicznego odprawiania Mszy św., uczestniczenia w spotkaniach publicznych, wygłaszania wykładów, podróżowania, zobowiązując do życia modlitwy i pokuty. W wywiadzie dla Arroyo abp Viganò utrzymuje, że wysocy urzędnicy Kurii Rzymskiej nie egzekwowali tych środków. Dodał, że w raporcie Sekretariatu Stanu, tworzonym, co oczywiste przez wiele osób, “istnieje wiele sprzeczności, co sprawia, że ma małą wiarygodność” – powiedział abp Carlo Maria Viganò.

 

ZOBACZ TEŻ: Watykan opublikował raport w sprawie kard. McCarricka. Znamy szczegóły

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Po raporcie McCarricka konsekwencje mogą dotknąć także abp. Viganò

Jak sugeruje "National Catholic Reporter", abp Carlo Maria Viganò, który zarzucał papieżowi Franciszkowi, że nie interweniował w sprawie byłego kardynała Theodore’a McCarricka, sam teraz może mieć kłopoty. Mowa o konsekwencjach zignorowania polecenia Stolicy Apostolskiej, która kazała abp. Viganò zbadać tę sprawę.

Polub nas na Facebooku!

Omawiając raport ws. McCarricka, NCR (portal liberalnego dwutygodnika katolickiego z Kansas) przytoczył słowa Kurta Martensa, profesora prawa kanoniczego na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie. Martens zwraca uwagę, że raport jest tylko ukazaniem faktów i wskazaniem, gdzie brakuje poszczególnych elementów. „Teraz musimy przyjrzeć się temu, co z tym zrobimy” – dodaje i wyjaśnia, że jedną z możliwych konsekwencji może być pociągnięcie do odpowiedzialności abp. Viganò, na podstawie papieskich wytycznych z listu apostolskiego „Vos estis lux mundi” z 2019 r. Dokument ten m.in. nałożył na zwierzchników kościelnych obowiązek zgłaszania przypadków nadużyć seksualnych i ich tuszowania w Kościele.

SPRAWDŹ: Watykan opublikował raport w sprawie kard. McCarricka. Znamy szczegóły

 

Zignorowane zalecenie z Watykanu

Opublikowany 10 listopada br. raport ujawnił, że w 2012 r. arcybiskup zignorował wniosek prefekta Kongregacji ds. Biskupów kard. Marca Ouelleta, który zalecił dalsze zbadanie zarzutów przeciwko McCarrickowi. „Najwyraźniej Viganò nie wykonał swej pracy” – relacjonuje Martens i przypomina jednocześnie, że w sierpniu 2019 r. abp Viganò w 11-stronicowym piśmie oskarżył Franciszka o to, że wiedział o przeszłości McCarricka, lecz zignorował zarzuty wobec niego i nie podjął żadnych działań. Hierarcha publicznie zażądał ustąpienia papieża. „Nigdy nie powinien tego robić” – stanowczo stwierdza profesor i powtarza, że teraz przedstawiciel watykańskiego korpusu dyplomatycznego za własne zaniedbania może stać się przedmiotem dochodzenia w oparciu o „Vos estis lux mundi”.

John Carr, który był przez 25 lat czołowym doradcą politycznym biskupów USA, wyraził nadzieję, że raport McCarricka w końcu unieważni resztki wiarygodności, jaką Viganò wciąż cieszy się wśród około dwudziestu członków episkopatu USA. Jego zdaniem, wypowiedzi tego duchownego z ostatnich dwóch lat, mające dowieść istnienia „paralelnego ośrodka władzy” zarówno w USA, jak i w Kościele katolickim, dla pewnych hierarchów były ważniejsze niż nauczanie Franciszka. Obecny raport sprawi, zdaniem Carra, że biskupi ci będą musieli przyznać się do swego błędu i zdystansują się wobec swego niedawnego autorytetu.

Martens nie jest pewny, czy wobec innych żyjących hierarchów mogą zostać podjęte działania na podstawie informacji zawartych w raporcie ws. McCarricka. Raport wylicza, że trzech z czterech biskupów z New Jersey, z którymi skontaktowała się Stolica Apostolska, nie dostarczyło dokładnych informacji na temat tego, co wiedzieli o McCarricku. Jednak osoby te – bp James McHugh, bp Vincent Breen, bp Edward Hughes i bp John M. Smith – już nie żyją.

PRZECZYTAJ: CNA: Trzej biskupi zataili przed papieżem prawdę o McCarricku

 

“Bez odwagi ofiar nie byłoby tego raportu”

Raport wzywa do większej przejrzystości i odpowiedzialności w watykańskiej metodzie wyboru członków hierarchii, jednak, jak zauważa członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich o. Hans Zollner SJ, nie powinno się zapominać, że „kluczowym punktem tego całego sprawozdania” są ofiary. „Mówimy o McCarricku, mówimy o procedurach kościelnych, ale niestety mamy tendencję do zapominania cierpienia ofiar i mamy tendencję do zapominania, że bez odwagi i determinacji ofiar, aby stanąć na wysokości zadania i mówić o nadużyciach, jakich doznały, nie mielibyśmy raportu” – tłumaczy i wskazuje, że to zeznania ofiar przybliżyły „bolesny obraz przestępstw McCarricka”. „Mam nadzieję, że wraz z tymi wszystkimi ranami, które ponownie otworzyła lektura tego raportu, pojawia się jakaś pociecha, mały znak nadziei, że Kościół chce pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy są w to zaangażowani” – dodaje.

ZOBACZ TEŻ: Biskupi USA: Przepraszamy ofiary McCarricka

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap