30 lat temu papież poświęcił największy kościół świata

Choć może się to wydawać nieprawdopodobne, największy kościół na świecie znajduje się w... Afryce! Dziś mija 30. rocznica jego konsekracji przez św. Jana Pawła II.

Polub nas na Facebooku!

Każdy, kto pierwszy raz spogląda na fotografie Bazyliki Matki Bożej Królowej Pokoju, która znajduje się w stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej – Jamusukro, w pierwszej chwili przeciera oczy ze zdumienia zastanawiając się, skąd zna tę monumentalną budowlę. Nic dziwnego – projekt świątyni wzorowany był na rzymskiej Bazylice św. Piotra z jej charakterystyczną kopułą. Afrykańska budowla jest jednak znacznie większa od swojego pierwowzoru – ma 158 metrów wysokości i – według Księgi Rekordów Guinessa – jest największym kościołem świata. Jej wnętrze pomieści 18 tysięcy osób, kolejne 30 tysięcy zmieści się na dziedzińcu, a w przestrzeni wokół bazyliki może jednocześnie znaleźć się 150 tysięcy wiernych.

 

fot. jbdodane licencja CC BY-NC 2.0

 

Co ciekawe, budowa gigantycznej świątyni trwała zaledwie cztery lata. Rozpoczęła się w 1985 roku na wniosek ówczesnego prezydenta Wybrzeża Kości Słoniowej, który dwa lata wcześniej wybrał Jamusukro na konstytucyjną stolicę kraju. Kamień węgielny poświęcił papież Jan Paweł II, podczas swojej drugiej podróży apostolskiej na Wybrzeże Kości Słoniowej. W 1989 roku kościół był gotowy. Jego wnętrza wyłożone są marmurami, kopuła jest pozłacana, w oknach znajdują się bogato zdobione witraże, a w samej świątyni i jej otoczeniu stoi ponad 300 kolumn. Przepych, który pociągnął za sobą ogromne koszty, spowodował liczne protesty przeciwników powstania tak wielkiego kościoła – Wybrzeże Kości Słoniowej to niewielki, ubogi kraj, stolicę zamieszkuje ok 300 tysięcy ludzi, wśród nich katolicy stanowią zaledwie kilkanaście procent. Mimo oporów mieszkańców, budowę udało się dokończyć.

 

fot. jbdodane licencja CC BY-NC 2.0

 

We wrześniu 1990 roku papież Jan Paweł II udał się w swoją siódmą już podróż na Czarny Ląd. Tym razem odwiedził Tanzanię, Burundi i Ruandę, a jego ostatnim przystankiem było Wybrzeże Kości Słoniowej, gdzie 10 września konsekrował świątynię Matki Bożej Królowej Pokoju. Ojciec Święty pragnął, by sanktuarium to przyczyniło się do szerzenia sprawiedliwości i pokoju “na kontynencie tak doświadczonym przez podziały i trwogi, ale jednocześnie obdarzonym ogromną nadzieją”. Papież wybrał też tę bazylikę na miejsce oficjalnych obchodów III Światowego Dnia Chorych 11 lutego 1995 roku i II Międzynarodowego Spotkania kapłanów w lipcu 1997 roku.

 

fot. jbdodane licencja CC BY-NC 2.0

 

Od 1991 roku świątynią opiekują się polscy pallotyni, ale to niejedyny związek monumentalnej świątyni z Polską. 22 maja 2016 roku w Bazylice Matki Bożej Pokoju w Jamusukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej odbyła się oficjalna inauguracja Międzynarodowego Centrum Modlitwy o Pokój. Ten projekt znany jest również pod nazwą 12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju, któremu patronuje Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace”. Docelowo w 12 miejscach na całym świecie mają znaleźć się ołtarze wieczystej adoracji, wykonywane w pracowni polskich bursztynników, Mariusza i Kamila Drapikowskich. Centralnym punktem każdego ołtarza jest postać Maryi, którą Jan Paweł II nazywał „Niewiastą Eucharystii”, „Pierwszą Monstrancją”. Znajdujący się w Jamusukro ołtarz noszący tytuł “Donum Caritas et Pax” – “Dar Miłości i Pokoju” był trzecim oddanym ołtarzem – po Jerozolimie i kazachskim Oziornoje. Kolejne powstały w. in. w rwandyjskim Kibeho, Namyang w Korei Południowej, a ostatni z dotychczas ukończonych ołtarzy znalazł swoje miejsce w Niepokalanowie.

 

fot. reginapacis.pl

 

– Dzięki obecności tego ołtarza bazylika, która dotąd traktowana była przez wielu jako dzieło sztuki, nabrała bardziej religijnego charakteru: pielgrzymi i turyści zatrzymują się na dłuższą chwilę modlitwy i adoracji – opowiada ks. Zenon Bazan SAC, posługujący od dwóch lat w stolicy WKS.

Cechą wyróżniającą ołtarz Donum Caritas et Pax, bez wątpienia jest fakt, iż ma on formę Całunu Turyńskiego, co kieruje myśl ku tajemnicy Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Matka Boża, przyobleczona w Całun, zatopiona w adoracji swego Syna, z miłością wskazuje na Jezusa Eucharystycznego. – To Jezus wkroczył w nasze dzieje, by rozjaśnić je blaskiem Bożej Miłości – tłumaczy swój zamysł Mariusz Drapikowski.

 

fot. reginapacis.pl

 

ah, Pallotyński Sekretariat Misyjny, reginapacis.pl/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

ZE ŚWIATA

Pożar w obozie dla uchodźców na Lesbos. Tysiące ludzi bez dachu nad głową

W środę nad ranem w obozie Moria dla uchodźców na greckiej wyspie Lesbos wybuchł gigantyczny pożar. Większość tymczasowych domostw, w których mieszkały tysiące uciekinierów zmierzających do Europy, przestała istnieć.

Polub nas na Facebooku!

Pożar wybuchł nad ranem w więcej niż trzech miejscach jednocześnie – powiedział szef lokalnej straży pożarnej Konstantinos Theofilopoulos w wywiadzie dla państwowej telewizji ERT. W akcji gaśniczej uczestniczyło 10 zastępów straży pożarnej. Utrudniali ją niektórzy uchodźcy, próbując w tym samym czasie ratować to, co zostało z ich dobytku. Zdaniem Theofilopoulosa zniszczeniu uległa zdecydowana większość znajdujących się na terenie obozu domostw. Oznacza to natychmiastową bezdomność tysięcy uchodźców oczekujących w Morii na pozwolenie wjazdu do Europy.

Głos zabrał też papieski jałmużnik, często bywający w obozie Moria i pośredniczący w papieskiej pomocy tym ludziom. Watykanistka Cindy Wooden napisała, że “kard. Konrad Krajewski wezwał do natychmiastowego rozlokowania poszukujących azylu uchodźców z Morii”.

 

 

– To katastrofa humanitarna – napisał na Twitterze Haiko Mass, niemiecki minister spraw zagranicznych. Media donoszą, że mieszkańcy wyspy sąsiadujący z obozem na wyspie Lesbos już podjęli środki ochronne, uniemożliwiające pozbawionym domu uchodźcom ucieczkę z terenu obozu.

“Wezwaliśmy wszystkich mieszkańców obozu do pozostania na miejscu do czasu, gdy nie znajdziemy dla nich nowych tymczasowych miejsc do zamieszkania” – napisało z kolei w oświadczeniu biuro UNHCR – komisarza ONZ ds. uchodźców.

Władze Grecji natychmiast wezwały przedstawicieli rządów państw UE na pilne spotkanie w sprawie dalszego losu bezdomnych po pożarze ludzi. Sfinansowanie transportu na kontynent 400 dzieci lub nastolatków z rodzin dotkniętych katastrofą już zapowiedziała Ylva Johansson, komisarz spraw wewnętrznych UE. „Bezpieczeństwo i schronienie wszystkich ludzi w Morii jest priorytetem” – napisała na Twitterze.

W zaplanowanym na kilka tysięcy mieszkańców obozie Moria przebywa obecnie ok 13 tys. osób. Większość czyli aż 70 proc. z nich to uciekinierzy z Afganistanu, nie brakuje jednak również tych, których wojna wypędziła z Syrii albo głód z różnych krajów Afryki. W ubiegłym tygodniu władze Grecji poddały wszystkich mieszkańców Morii kwarantannie po tym, jak u jednego z nich zdiagnozowano koronawirusa. Wirusem SARS-CoV-2 zarażonych jest tam łącznie 35 osób.

Według pracujących na miejscu służb mogło to być podpalenie. Nie brakuje także już różnych opinii mówiących, że obóz podpalili sami uchodźcy podczas przepychanki z policją, chcącą zamknąć to miejsce na kwarantannę. Według innych podpalenie to działanie przedstawicieli lokalnej społeczności, którzy chcieliby pozbyć się uchodźców z wyspy.

Na terenie obozu Moria prężnie działają różne organizacje humanitarne, w tym katolicka wspólnota Sant Egidio. Na początku sierpnia do pracy na miejscu wyjechała kilkunastoosobowa grupa Polaków – członków tej wspólnoty. O tym, co zobaczyli, jedna z uczestniczek wyprawy opowiadała w rozmowie ze Stacją7.

 

ad/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap