14-latka zmuszona do ślubu z muzułmaninem musi się ukrywać

Porwana w Pakistanie 14-letnia chrześcijanka Maira Shahbaz, która została zmuszona do ślubu z muzułmaninem, uciekła z domu swojego rzekomego męża, ale teraz musi się ukrywać z obawy o swoje życie. W niebezpieczeństwa znalazła się również jej rodzina. - Policja nie reaguje, co potwierdza, że lokalne władze przyzwalają na takie działania - mówi Lala Robin Daniel, pakistański obrońca praw człowieka, który wspiera uprowadzoną nastolatkę.

Polub nas na Facebooku!

W finansowe i prawne wsparcie dziewczyny oraz jej rodziny włączyło się papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Maira opowiedziała jego pracownikom, co wydarzyło po tym, gdy w kwietniu została porwana. Wyznała, że zmuszono ją do wypicia alkoholu, a następnie wielokrotnie zgwałcono. Koledzy porywacza nagrywali te sceny za pomocą telefonów komórkowych, by szantażować nimi rodziców Mairy. – Nigdy nie wyrzekłam się wiary w Chrystusa i nigdy nie zgodziłam na to, by zostać żoną mego oprawcy – wyznała dziewczyna, dementując jednoznacznie zeznania swego porywacza.

Po tym, jak udało jej się zbiec z jego domu, przebywa wraz z najbliższymi w kryjówce, którą muszą często zmieniać, ponieważ są poszukiwani przez rodzinę rzekomego męża. – Po tym co przeszła nie byliśmy w stanie zapewnić jej nawet wizyty medycznej, ponieważ obawiamy się, że miejsce jej pobytu stałoby się jawne – podkreśla Lala Robin Daniel, który porównuje los 14-latki do dramatu Asii Bibi. – Każda z nich przechodzi przez swoją Golgotę niesprawiedliwości i prześladowań. W naszym kraju chrześcijanie nie mają najmniejszych praw – zauważa pakistański obrońca praw człowieka.

Na początku sierpnia Sąd Najwyższy w Lahaurze stwierdził, że ślub muzułmanina z nastolatką został zawarty ważnie. Wyrok jest konsekwencją prawa koranicznego, które głosi, że dziewczyna może wyjść za mąż po pierwszej miesiączce niezależnie od tego, czy jest pełnoletnia. Efektem tego jest proceder handlu nastoletnimi chrześcijankami przeznaczonymi na muzułmańskie żony. Porwania odbywają się za aprobatą społeczeństwa i przyzwoleniem sądów. Tylko w ubiegłym roku uprowadzono w tym celu tysiąc nieletnich dziewcząt.

 

vaticannews.va, kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Papież podarował termometry dla chorych na COVID-19

50 termometrów dla służby zdrowia w Urugwaju przekazał Papież Franciszek. Mają pomóc w diagnozowaniu choroby wywołanej koronawirusem, której często towarzyszy gorączka.

Polub nas na Facebooku!

Sprzęt medyczn został przekazany przez biskupa tamtejszej diecezji Tacuarembo, Pedro Wolcana oraz nuncjusza apostolskiego w Urugwaju abp. Martina Krebsa. Termometry trafiły do szefa departamentu zdrowia w urugwajskim mieście Rivera, położonym przy granicy z Brazylią. To właśnie ze względu na sąsiedztwo z tym krajem, chorych na COVID-19 jest w Riverze więcej niż np. w stolicy Urugwaju, Montevideo.

Od początku pandemii stwierdzono w Urugwaju 1543 przypadki zarażenia koronawirusem, z czego 43 osoby zmarły. Tymczasem w sąsiedniej Brazylii, zamieszkałej przez blisko 212,8 mln mieszkańców, liczba chorych, wg danych z 27 sierpnia przekracza 3,73 mln osób, a więc więcej, niż cała populacja Urugwaju.

 

os, KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap