Zakochany w nas Bóg prosi „Oddaj mi swoje grzechy”

Bóg zakochany jest w naszej biedzie i naszej małości, Jego miłosierdzie jest bez końca. Papież mówił o tym na porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty podkreślając, że Boże miłosierdzie może uczynić każdego z nas bardziej miłosiernymi wobec innych

W homilii Franciszek przypomniał, że miłosierdzie jest jak czułość rodziców, którzy obejmują swe dziecko, by je pocieszyć i przywrócić mu poczucie bezpieczeństwa.

 

„Wszyscy znamy pieszczoty ojców i matek, kiedy ich dzieci są niespokojne ze strachu: «Nie bój się, jestem przy tobie»; «Ja jestem zakochany w twojej małości, w twojej nicości». A także: «Nie bój się twoich grzechów, Ja cię kocham; jestem tutaj, by ci przebaczyć». Takie jest miłosierdzie Boga” – powiedział Papież.

 

Franciszek przywołał przykład jednego ze świętych, który podejmował wiele uczynków pokutnych, a Bóg wymagał od niego wciąż czegoś więcej. Kiedy ostatecznie wyznał, że nie ma już nic więcej do oddania, Bóg odpowiedział: „Daj mi swoje grzechy”.

„Pan pragnie wziąć na siebie nasze słabości, nasze grzechy, nasze utrudzenie. Ileż razy Jezus mówił: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni, zmęczeni, a Ja was pokrzepię». Ja jestem Pan, Bóg twój, który trzyma cię za rękę; nie bój się, maleńki, nie obawiaj się. Ja dam ci siłę. Oddaj mi wszystko, a Ja ci przebaczę, napełnię cię pokojem. My, denerwujemy się, kiedy coś nie wychodzi, krzyczymy, jesteśmy zniecierpliwieni…Natomiast On [mówi nam]: «Bądź spokojny, porządnie narozrabiałeś, ale nie obawiaj się. Ja ci wybaczam. Oddaj mi wszystko». To właśnie powtarzaliśmy w Psalmie: «Pan jest miłosierny i wielki w miłości». My jesteśmy mali. On dał nam wszystko. Prosi nas jedynie o nasze biedy, małości, o nasze grzechy, po to, by nas objąć, obdarzyć czułością” – powiedział Papież.


RV / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Szef watykańskiej dykasterii na szczycie klimatycznym w Paryżu

Człowiekowi nie wolno nadużywać środowiska, a tym bardziej go niszczyć. To stwierdzenie Ojca Świętego z jego wrześniowego wystąpienia w nowojorskiej siedzibie ONZ przypomniał kard. Peter Turkson.

Przemawiając na paryskim szczycie o zmianach klimatycznych przewodniczący Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” zwrócił uwagę, że odbijają się one najbardziej na najuboższych. „Nie możemy pozostać ślepi na poważne szkody, jakie wyrządza się planecie, ani być obojętni na ciężki los milionów ludzi, którzy ponoszą największe brzemię takich zniszczeń” – powiedział w Paryżu szef watykańskiej dykasterii sprawiedliwości i pokoju.

 

Kard. Turkson przytoczył nauczanie papieża Franciszka z encykliki Laudato si’, a także jego niedawne wypowiedzi o paryskim szczycie klimatycznym. Wskazał na potrzebę nawrócenia ekologicznego. Nawiązując do trudności w osiągnięciu nowego porozumienia klimatycznego zauważył, że mogą one wynikać z braku motywacji etycznych. Jego zdaniem konieczne jest przyjęcie przez wszystkich ram etycznych dobra wspólnego i sprawiedliwości. Przewodniczący Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” zwrócił uwagę, że w przygotowywanym tekście w ogóle nie pojawia się słowo „solidarność”. Przypomniał, że kraje bogate, które najwięcej skorzystały na rozwoju przemysłu, przyczyniły się równocześnie najbardziej do emisji gazów cieplarnianych. Teraz uczciwość wymaga, by dały one większy wkład w rozwiązanie problemów klimatycznych.


RV / Paryż


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments