Watykan: podwyższone środki bezpieczeństwa

Na Plac św. Piotra wchodzi się tak, jak kiedyś tylko do bazyliki. Skrupulatne kontrole, wyszukiwawcze metali i bardzo długie kolejki. Czasochłonne kontrole znajdują jednak zrozumienie u pielgrzymów

W niedzielę, jeśli ktoś chciał przekroczyć niewidzialną granicę między Włochami a Watykanem, stracił na to nawet trzy godziny. Podobnie było przed dzisiejszą audiencją generalną. A przybyło na nią tylko 15 tysięcy pielgrzymów.

 

Czasochłonne kontrole znajdują zrozumienie u pielgrzymów, którzy nie ukrywają, że przyszli pełni obaw, ale szybko się uspokoili. To dobrze, mówią, że mają poczucie bezpieczeństwa. Do takiej postawy zachęca prefekt Rzymu Franco Gabrielli, mówiąc, że obywatele muszą domagać się, aby instytucje korzystając z wszystkiego, czym dysponują, zagwarantowały bezpieczeństwo.

 

Włoskie służby bezpieczeństwa apelują do pielgrzymów, aby w dniu inauguracji Roku Miłosierdzia, 8 grudnia, na Plac świętego Piotra wzięli ze sobą jak najmniej rzeczy. To ułatwi i przyspieszy niezbędne kontrole.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/mcm/nyg


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Watykan: niezwykła premiera filmu o Franciszku

Przedpremierowy spektakl biograficznego filmu o Papieżu Franciszku ma miejsce w Watykanie. Nie jest to jednak typowa premiera. Nie uczestniczy w niej ani korpus dyplomatyczny, ani dziennikarze, ani nawet pracownicy Stolicy Apostolskiej. Biorą w nim udział jedynie ubodzy z całego Rzymu, którymi na co dzień opiekuje się papieski Urząd Dobroczynności, wolontariusze i rzymskie parafie.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

„Tuż przed Komunią, kiedy kapłan podnosi hostię, mówi bardzo specyficzne słowa, które chyba lepiej brzmią, gdy są dokładnie przetłumaczone z języka łacińskiego: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach», a wszystko się zmieni w moim życiu. Dlatego Papież Franciszek zaprasza ubogich oraz wolontariuszy pod swój dach, do Auli Pawła VI, gdzie jest 7 tys. miejsc.

 

Pan Jezus będzie zatem miał «siedmiotysięczną» twarz ludzi z różnych kontynentów, mówiących różnymi językami, bardzo często skrzywdzonych przez dzisiejszy świat. Na samym początku zagra orkiestra Gwardii Szwajcarskiej, która nigdy nie występuje poza przysięgą i Bożym Narodzeniem. Sami się zgłosili, by był to ich dar dla ubogich.

 

Sam film jest tylko pretekstem, by się spotkać; on nie jest najważniejszy. Po filmie przygotowaliśmy 2 tys. toreb, w których jest dar ludzi identyfikujących się z biednymi. Każdy będzie mógł zabrać taką torbę, ale nie tylko jedną, lecz tyle, ile powinien zabrać. Nie wszyscy bowiem mogli tu przyjść. Te torby zostaną rozniesione po ulicach Rzymu, bowiem to tam nasi biedni śpią w najwspanialszym hotelu pod tysiącem gwiazd” – powiedział organizator pokazu, abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >