“Rodzice mają pełne prawo do decydowania o wychowaniu swoich dzieci”

Papież stanowczo przeciwstawił się próbom wykluczania rodziców z wychowania swoich dzieci. „Nadszedł czas, aby ojcowie i matki powrócili ze swego wygnania i w pełni podjęli swoją rolę edukacyjną” - stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty zauważył, że rodzicom zmuszonym do intensywnej pracy trudno dziś wychowywać swoje dzieci. Jeszcze trudniej wypełniać to zadanie rodzicom żyjącym w separacji. Ponadto najrozmaitsi eksperci oskarżyli rodzinę o wyrządzanie młodym wielu szkód i doszło do konfliktu między rodziną a społeczeństwem, co szczególnie widoczne jest w szkole.

Wskazał, że takie podejście nie jest dobre: nie jest harmonijne, nie jest dialogiczne i zamiast sprzyjać współpracy między rodziną a innymi instytucjami edukacyjnymi, przeciwstawiają je sobie. W tej sytuacji zadaniem wspólnot chrześcijańskich jest wspieranie misji wychowawczej rodziny. Dodał, że sam Pan Jezus przeszedł przez edukację domową.

Papież przypomniał, że istnieje wiele wspaniałych rodziców chrześcijańskich. „Ukazują oni, że dobre wychowanie rodzinne jest podstawą humanizmu. Jego promieniowanie społeczne jest bogactwem pozwalającym na zrekompensowanie niedostatków, ran, braków ojcostwa czy macierzyństwa, które dotykają dzieci mniej szczęśliwe. To promieniowanie może dokonywać prawdziwych cudów. A w Kościele takie cuda zdarzają się każdego dnia!” – stwierdził Franciszek.

Na zakończenie Ojciec Święty życzył rodzinom chrześcijańskim, aby Pan obdarzył je wiarą, wolnością i odwagą niezbędnymi dla ich misji. „Jeśli wychowanie rodzinne odnajdzie dumę ze swego protagonizmu, to wiele rzeczy dla niepewnych rodziców i rozczarowanych dzieci zmieni się na lepsze. Nadszedł czas, aby ojcowie i matki powrócili ze swego wygnania i w pełni podjęli swoją rolę edukacyjną”- stwierdził papież.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

“Synod nie zmieni nauczania, słowa Jezusa i Pawła są jasne”

Przypuszczam, że przyszły synod biskupów o rodzinie zdecydowanie potwierdzi tradycyjne nauczanie Kościoła o sytuacji rozwodników żyjących w nowym związku i warunków, na jakich mogą przystępować do komunii – powiedział kard. George Pell.

Ten australijski purpurat jest jednym z bliskich współpracowników Ojca Świętego. Franciszek powierzył mu reformę watykańskich finansów. Zasiada on również w Radzie Kardynałów.

Swoimi oczekiwaniami względem synodu kard. Pell podzielił się podczas międzynarodowego forum o rodzinie, które odbyło się w ubiegły weekend w Rzymie. Przypomniał on, że Chrystus bardzo jasno wypowiedział się o rozwodzie, a św. Paweł o warunkach przystępowania do komunii. Dlatego od ojców synodalnych nie spodziewa się żadnych odstępstw od tego nauczania.

W wystąpieniu na forum o rodzinie kard. Pell skupił się na roli rodziców w wychowywaniu dzieci. Jak powiedział Radiu Watykańskiemu, dziś ich zadania są szczególnie trudne, bo mają przeciw sobie ogromną siłę sekularyzacji. Trudniej jest przekazywać chrześcijańską wizję rodziny.

„Jest to o wiele trudniejsze – przyznał kard. Pell w rozmowie z Radiem Watykańskim. – Wrogie życiu siły sekularyzacji mają dostęp do wielkich pieniędzy, wykorzystują je w sposób profesjonalny, potrafią przekazać swe przesłanie bardzo kompetentnie i atrakcyjnie. Dzięki temu wywierają silny wpływ na nasz świat, szczególnie na młodych”.

Kard. Pell zauważył, że rodzice w wychowywaniu dzieci mają silną konkurencję, również w postaci mediów, w tym mediów społecznościowych. Muszą być świadomi tego wyzwania.


RV / Rzym