Papież do Polaków: módlcie się o pokój

Do szczególnej modlitwy w intencji pokoju podczas nabożeństw czerwcowych zachęcił Franciszek pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie

Wystąpienie Franciszka skierowane do Polaków:

“Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Szczególnie pozdrawiam Stowarzyszenie Comunità Regina della Pace z Radomia. W ramach podjętej inicjatywy 12 Gwiazd w koronie Maryi Królowej Pokoju realizuje ono projekt ustanowienia w świecie 12 centrów adoracji Eucharystii i nieustannej modlitwy o pokój, w miejscach najbardziej zapalnych. Na ich prośbę poświęciłem dzisiaj ołtarz adoracji: Adoratio Domini in unitate et pace przeznaczony dla Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Namyang w Korei Południowej. Niech waszej modlitwy o pokój nie zabraknie podczas nabożeństw czerwcowych, poświęconych szczególnej czci Serca Pana Jezusa. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” – powiedział Franciszek.

 

Wideo z Transmisji generalnej

 

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prałat Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, w modlitwie Pana Jezusa musiało było coś fascynującego. Pewnego dnia Jego uczniowie poprosili, aby także ich nauczył się modlić. Polecił im odmawiać: „Ojcze nasz”. Przyzywanie Boga imieniem „Ojcze” stawia nas w zażyłej relacji z Nim – w relacji dziecka, które zwraca się do swojego tatusia i wie, że jest przez niego kochane, otoczone opieką. Nazywanie Boga „Ojcem”, to wielka rewolucja w psychologii religijnej człowieka. W przypowieści o miłosiernym Ojcu, Pan Jezus ukazuje Boga, który potrafi być dla swoich dzieci wyłącznie miłością. Gdy marnotrawny syn powraca do domu, ojciec nie stosuje kryteriów ludzkiej sprawiedliwości, ale daje synowi do zrozumienia, że przez cały czas bardzo za nim tęsknił. Mówiąc o Bogu, Pan Jezus użył aramejskiego słowa „Abbà”, które należy rozumieć, jak wspomniane „tatusiu”, „tato”. Modlitwa „Ojcze nasz”, której nauczył nas Pan Jezus wskazuje, że Bóg bardzo potrzebuje człowieka, oczekuje jego miłości. Wszystkie nasze potrzeby, o które prosimy w wezwaniach tej modlitwy, od tych najbardziej oczywistych i powszednich, takich jak zdrowie, żywność, praca, aż po uzyskanie przebaczenia i wsparcie w pokusach są odzwierciedleniem, że Bóg jest Dobrym Ojcem, który nas kocha, zna nasze potrzeby, zawsze patrzy na nas z miłością, nigdy nas nie opuszcza. Niech to będzie źródłem i umocnieniem naszej nadziei.

 

Wśród pielgrzymów polskich byli dziś pielgrzymi z parafii Nawiedzenia NMP z Żywca; św. Michała Archanioła z Siemianowic Śląskich; parafii św. Stanisława B.M. w Tumlinie (diec. kielecka); Pielgrzymka Sióstr Benedyktynek Misjonarek z Otwocka, z okazji 100-lecia Zgromadzenia; Grupa młodzieży z Gimnazjum im. Królowej Jadwigi nr 1 w Lubsku (diec. zielonogórsko-gorzowska); Grupa Jezuickiego Centrum Edukacji z Nowego Sącza; Grupa młodzieży – laureaci X. edycji małopolskiego projektu „Mieć wyobraźnię miłosierdzia”; Gimnazjum nr. 2 Przymierza Rodzin im. Ks. Jana Twardowskiego z Warszawy; Zespół Placówek Oświatowych z Konina; Biuro podroży „Itaka” z Opola.


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Wesprzyj nas
Show comments

Papież Franciszek: Panie, wybaw nas od obłudy

Hipokryzja nie jest językiem Jezusa, nie powinno być też językiem chrześcijan –stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanej dziś Ewangelii (Mk 12,13-17), opisującej próbę faryzeuszów i uczonych w Piśmie, by pochwycić Pana Jezusa stawiając pytanie o podatek należny Cezarowi. Przypomniał, że język chrześcijanin idących za przykładem Jezusa, musi być prawdziwy i przestrzegł przed pokusą obłudy i pochlebstw.

Franciszek podkreślił, że Ewangelista, opisując postawę faryzeuszów i uczonych w Piśmie użył określenia „obłudnicy”. Zauważył, że Pan Jezus często krytykował ich hipokryzję. Dodał, że to pochodzące z języka greckiego słowo oznacza udawanie, fałszywość, dwulicowość, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

„Hipokryzja nie jest językiem Jezusa. Hipokryzja nie jest językiem chrześcijan. Chrześcijanin nie może być hipokrytą i hipokryta nie jest chrześcijaninem. To jest bardzo jasne” – stwierdził papież.

Ojciec Święty zauważył, że obłudnicy zawsze zaczynają od pochlebstw, które także nie odwołują się do prawdy, lecz posługują się przesadą, aby rozbudzić próżność, bo człowiek potrafi upajać się pochlebstwami pod swoim adresem. Tak właśnie czynią przedstawiciele faryzeuszów i uczonych w Piśmie w dzisiejszej Ewangelii, aby zaraz potem wystawić Jezusa na próbę: „Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”. Ale Jezus znając ich obłudę mówi jasno: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć”. Ukazuje rzeczywistość taką, jaka jest i odpowiada: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.

Franciszek wskazał, że trzecim aspektem zawartym w dzisiejszej Ewangelii jest fakt, iż obłuda jest językiem podstępu, takim samym, jakiego szatan używał w raju wobec Ewy. Zaczyna się od pochlebstwa, aby następnie zniszczyć osobowość i duszę człowieka. Zabija wspólnotę. „Jeśli w danej wspólnocie są obłudnicy, to istnieje wielkie niebezpieczeństwo” – stwierdził papież i przypomniał słowa Pana Jezusa: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”(Mt 5,37).

Ojciec Święty podkreślił, że obłuda wyrządza Kościołowi wiele zła i przestrzegł, przed chrześcijanami, którzy popadają w nią.

„Hipokryta jest zdolny do zabicia wspólnoty. Mówi słodko, lecz brutalnie osądza człowieka. Hipokryta jest zabójcą. Pamiętajmy o tym: zaczyna się od pochlebstw, ale trzeba na to odpowiedzieć rzeczywistością” – stwierdził Franciszek, dodając, że jest to język diabła.

„Prośmy Pana, by nas strzegł, abyśmy nie popadli w wadę obłudy, fałszywej postawy ze złymi intencjami. Niech Pan obdarzy nas tą łaską: „Panie, pozwól mi nigdy nie być hipokrytą, abym umiał mówić prawdę, a jeśli nie mogę jej powiedzieć, to abym umiał milczeć, ale bym nigdy, przenigdy, nie uległ obłudzie»” – zakończył papież swą homilię.


st (KAI) / Watykan

 

Wesprzyj nas
Show comments