Papież o rocznicy ŚDM i postaci kard. Macharskiego

Wydarzenia związane z ubiegłoroczną pielgrzymką do Polski a także postać zmarłego przed rokiem kardynała Franciszka Macharskiego przypomniał Franciszek pozdrawiając pielgrzymów polskich podczas audiencji ogólnej.

Paweł
Witek
zobacz artykuly tego autora >

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. W minionym tygodniu wspominaliśmy nasze spotkania w Polsce i wydarzenia związane ze Światowym Dniem Młodzieży, które przeżywaliśmy rok temu. Dziękuję Panu za entuzjazm wiary młodych, jaki Duch Święty wzbudził w nich w tamtych dniach i nieustannie umacnia w ich sercach. Niech będą strażnikami nadziei dla przyszłych pokoleń. Wraz z tym wspomnieniem przychodzi mi na myśl postać drogiego kardynała Franciszka Macharskiego. Właśnie dziś przypada pierwsza rocznica jego śmierci. Niech pozostanie żywa pamięć tego wielkiego pasterza, oddanego ludziom z ufnością, którą pokładał w Jezusie Miłosiernym. Niech Bóg Wam błogosławi!

 

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Dawne obrzędy chrztu przewidywały, że katechumeni wyrzekali się szatana służenia jemu i jego dzieł stojąc zwróceni ku Zachodowi. Następnie zwracano się ku Wschodowi, gdzie rodzi się światło i kandydatom do chrztu zadawano pytanie: „Czy wierzycie w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Tym razem odpowiadali: „Wierzę!”.

 

To zwrócenie się ku światłu miało znaczenie symboliczne. Być bowiem chrześcijaninem znaczy spoglądać na światło, nieustanne dokonywać wyznania wiary w światło, nawet wówczas gdy świat spowity jest nocą i ciemnościami.

 

Chrześcijanie nie są wolni od ciemności zewnętrznych i wewnętrznych. Nie żyją poza światem, jednakże ze względu na łaskę Chrystusa otrzymaną w chrzcie są ludźmi którzy nie wierzą w ciemności, ale w jasność dnia; nie ulegają nocy, ale mają nadzieję na jutrzenkę; nie są pokonani przez śmierć, ale pragną zmartwychwstania; nie uginają się przed złem, bo zawsze ufają w nieskończone możliwości dobra.
Jesteśmy ludźmi, którzy wierzą, że Bóg jest Ojcem: to jest światło! Wierzymy, że Jezus zstąpił pośród nas, podążał w naszym życiu, stając się towarzyszem zwłaszcza najuboższych i najsłabszych: to jest światło! Wierzymy, że Duch Święty nieprzerwanie działa dla dobra ludzkości i świata, a nawet największe cierpienia dziejów zostaną przezwyciężone: to jest nadzieja, która nas budzi każdego ranka!
Najpiękniejszą zachętą, jaką możemy skierować do siebie nawzajem jest przypominanie sobie o naszym chrzcie. Jeżeli będziemy wierni łasce naszego chrztu, to będziemy szerzyć światło nadziei – chrzest jest światłem nadziei w Bogu i będziemy mogli przekazywać następnym pokoleniom prawdziwy sens życia.

 

Wśród pielgrzymów polskich byli dziś: wierni z parafii Wniebowzięcia N.M.P. z Puchaczowa z archidiecezji lubelskiej oraz młodzież z parafii św. Łukasza Ewangelisty z Bydgoszczy, dziękujący za ŚDM.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Paweł Witek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Paweł
Witek
zobacz artykuly tego autora >

Papież modli się za rodziców Charliego, rezygnujących z leczenia

„Papież Franciszek modli się za Charliego i za jego rodziców, będąc im szczególnie bliski w tej chwili ogromnego cierpienia” – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Greg Burke. Jak czytamy w wydanym przez niego komunikacie, „Ojciec Święty prosi nas o przyłączenie się do jego modlitwy, aby mogli oni znaleźć Bożą pociechę i miłość”.

Po wczorajszej decyzji rodziców Charliego Garda o rezygnacji z dalszej walki prawnej o leczenie ich 11-miesięcznego dziecka cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną katoliccy biskupi Anglii i Walii „wyrażają im oraz ich synowi najgłębsze współczucie i zrozumienie” – pisze rzecznik prasowy tamtejszego episkopatu.

Przypomina, że już przed kilku tygodniami papież zapewniał, iż śledzi z miłością i wzruszeniem przypadek chorego niemowlęcia, pozostając też bliskim jego rodzicom i modląc się w nadziei, że „nie zostanie zlekceważone ich pragnienie, aby aż do końca leczono ich dziecko”.

Po obecnej rezygnacji aparatura podtrzymująca w londyńskim szpitalu Great Ormond Street jego życie zostanie w ciągu kilku najbliższych dni odłączona. 4 sierpnia chłopiec skończyłby rok.

„Właśnie za Charliego, za jego rodziców i krewnych modlimy się wszyscy, mając nadzieją, że będą oni mogli otrzymać wsparcie i warunki, aby znaleźć pokój w czekających ich dniach – czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Anglii i Walii. – Ich pożegnanie ze swym maleńkim, drogim dzieckiem porusza serca wszystkich, którzy tak jak Papież Franciszek śledzili jego smutną i skomplikowaną historię. Życie Charliego będzie pielęgnowane z miłością aż do naturalnego kresu. W tej chwili ważne jest pamiętać, że wszyscy, którzy musieli podejmować te bolesne decyzje, starali się działać zgodnie z etyką i tym, co uważali za dobre dla Charliego. Trzeba również uznać i pochwalić profesjonalność, miłość i troskę stale okazywaną ciężko chorym dzieciom w szpitalu Great Ormond Street” – uważają brytyjscy biskupi.


Przeczytaj artykuł  “Walka o Charliego dobiegła końca”


RV / Watykan (KAI)

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments