Choinka z Polski rozbłyśnie w Watykanie

W Watykanie już jutro, 7 grudnia, nastąpi uroczyste zapalenie lampek na bożonarodzeniowej choince i odsłonięcie betlejemskiej szopki na placu św. Piotra. Podczas popołudniowej ceremonii tegoroczny podarunek z Polski zostanie poświęcony i po raz pierwszy zabłysną na nim światła ozdób choinkowych. Przed południem podczas specjalnej audiencji papież Franciszek spotka się m.in. z delegacją z Polski, reprezentującą darczyńców pięknego świerka oraz udzieli pielgrzymom pasterskiego błogosławieństwa.

Inicjatorami akcji „Bożonarodzeniowa Choinka dla Papieża” byli arcybiskupi i biskupi metropolii warmińskiej i białostockiej oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku. Jak wspomina biskup ełcki Jerzy Mazur, historia tegorocznego podarunku dla papieża Franciszka rozpoczęła się już w 2007 r., gdy pojawił się pomysł wysłania polskiego drzewa do Watykanu, dla upamiętnienia milenium śmierci św. Brunona.

 

Realizacja przedsięwzięcia nie była jednak zadaniem łatwym. W kolejce na to wielkie wyróżnienie oczekiwały już inne europejskie kraje, dlatego transport polskiej choinki do Watykanu mógł się odbyć dopiero w 2017 r. Wiele lat poszukiwano też najpiękniejszego drzewa, które stanowiłoby najlepszy prezent dla Ojca Świętego.

 

W końcu biskupi wraz z przedstawicielami Lasów Państwowych zdecydowali, że do Watykanu pojedzie 28-metrowy świerk z nadleśnictwa Gołdap, z puszczy Rominckiej. Ostatecznie skrócono świerk do 25 metrów.

 

Tegoroczna bożonarodzeniowa choinka stanowi podziękowanie za jubileusz 25-lecia istnienia nowych struktur Kościoła w Polsce oraz wotum wdzięczności za 300-lecie koronacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, 140. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie oraz 100. rocznicę objawień w Fatimie.

 

 

„Choinka, którą przekazaliśmy z Mazur do Watykanu, jest niejako naszym podziękowaniem papieżowi za 25 lat istnienia Diecezji Ełckiej. Pomysłodawca bożonarodzeniowego drzewka na Placu Św. Piotra, Jan Paweł II, oprócz gór kochał także wypoczywać na naszych terenach. Dlatego z radością przystąpiliśmy do akcji ofiarowania choinki pochodzącej właśnie z terenu tzw. Zielonych Płuc Polski” – dodaje Marek Chojnowski, starosta ełcki.

 

W drodze do Watykanu polska choinka pokonała 2600 km. Podróż trwała 12 dni i odbywała się przez Niemcy, Austrię i Włochy. Zgodnie z przepisami bożonarodzeniowa choinka, jako transport ponadgabarytowy, była transportowana wyłącznie w nocy, a przy wjeździe do Watykanu, który odbył się w nocy z 22 na 23 listopada, towarzyszyły jej oddziały włoskiej policji.

 

Przewiezienie choinki do Watykanu było dopiero pierwszym punktem całej akcji. Kolejnym stało się udekorowanie drzewa za pomocą bombek, girland, złotych i czerwonych taśm, a także lampek i gwiazd. Świąteczne ozdoby zostały zaprojektowane przez dzieci z oddziałów onkologicznych włoskich szpitali oraz mieszkańców Spoleto i Nursji – poszkodowanych w trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Włochy w ubiegłym roku.

 

Tradycja bożonarodzeniowej choinki na placu św. Piotra w Rzymie sięga 1982 r. i została zainicjowana przez Jana Pawła II. Karol Wojtyła, po objęciu Stolicy Apostolskiej tęsknił za atmosferą polskich świąt, niezwykłymi tradycjami i zwyczajami, które nieodłącznie wpisują się w celebrowanie Bożego Narodzenia w naszym kraju.

 

Choć obecność choinki w Watykanie spotkała się początkowo z niechęcią i brakiem zrozumienia, bardzo szybko została zaakceptowana przez dostojników kościelnych i pielgrzymów. Już w 1983 r. drzewo dostarczyli mieszkańcy Austrii, a w kolejnych latach choinki przybyły m.in. z Niemiec, Ukrainy, Czech, Belgii, Rumunii, Słowenii i Słowacji. Dopiero w 1997 do Rzymu została podarowana pierwsza choinka z naszego kraju, która stanowiła dar polskich górali dla Jana Pawła II.


jgie, jspy, msci/lk / Warszawa, Ełk
KAI


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Franciszek podsumował podróż do Azji

Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie podsumował swoją zakończoną w minioną niedzielę podróż apostolską do Mjanmy i Bangladeszu. Wyraził wdzięczność władzom obu krajów, biskupom oraz mieszkańcom tych krajów za okazaną jemu serdeczność. Słów Franciszka wysłuchało dzisiaj w auli Pawła VI około 7 tys. wiernych.

Drodzy bracia i siostry,

Dzisiaj chciałbym mówić o podróży apostolskiej, którą odbyłem w ostatnich dniach do Mjanmy i Bangladeszu. Był to wielki dar od Boga, dlatego dziękuję Mu za wszystko, a szczególnie za spotkania, które dane było mi odbyć. Ponawiam wyrazy wdzięczności wobec władz obu krajów i odpowiednich biskupów za wszystkie prace przygotowawcze i gościnność zgotowaną dla mnie i dla moich współpracowników. Pragnę skierować serdeczne podziękowania do Birmańczyków i Bengalczyków za okazanie mi tak wiele wiary i miłości. Dziękuję.

 

Po raz pierwszy Następca Piotra odwiedził Mjanmę, a stało się to wkrótce po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między tym krajem a Stolicą Apostolską.

 

Także w tym przypadku chciałem wyrazić bliskość Chrystusa i Kościoła wobec ludu, który cierpiał z powodu konfliktów i represji, a który teraz powoli zdąża w kierunku nowej sytuacji wolności i pokoju. W narodzie tym głęboko zakorzeniona jest religia buddyjska ze jej zasadami duchowymi i etycznymi, a chrześcijanie są tam obecni jako mała trzódka i zaczyn królestwa Bożego. Z radością umocniłem ten żywy i żarliwy Kościół w wierze i wspólnocie, spotykając się z biskupami kraju oraz podczas dwóch celebracji eucharystycznych. Pierwsza z nich była sprawowana na wielkich terenach sportowych w centrum Rangunu, a Ewangelia tego dnia przypominała, że prześladowania z powodu wiary w Jezusa są dla jego uczniów czymś normalnym, stanowiąc okazję do świadectwa, ale „nawet włos z głowy im nie zginie” (Łk 21, 12-19). Druga Msza, ostatni akt wizyty w Mjanmie, była poświęcona młodzieży będącej znakiem nadziei i szczególnym darem Maryi Panny w katedrze, która nosi Jej imię. W tych pełnych radości twarzach młodych, widziałem przyszłość Azji: przyszłość, która nie będzie należała do tych, którzy produkują broń, ale do tych którzy sieją braterstwo. Także jako znak nadziei poświęciłem kamienie węgielne 16 kościołów, seminarium i nuncjatury. W sumie 18 kamieni węgielnych.

 

 

Poza wspólnotą katolicką udało mi się spotkać z władzami Mjanmy, zachęcając je do wysiłków pokojowych w kraju i wyrażając życzenie, aby wszyscy tworzący to państwo, bez żadnego wyjątku, mogli współpracować w tym procesie we wzajemnym szacunku. W tym duchu zechciałem spotkać się z przedstawicielami różnych obecnych w tym kraju wspólnot religijnych. Zwłaszcza Najwyższej Radzie Mnichów Buddyjskich wyraziłem uznanie Kościoła dla ich starożytnej tradycji duchowej oraz ufność, że chrześcijanie i buddyści mogą wspólnie pomagać ludziom miłować Boga i bliźniego, odrzucając wszelką przemoc i przeciwstawiając się złu dobrem.

 

Po opuszczeniu Mjanmy pojechałem do Bangladeszu, gdzie najpierw złożyłem hołd męczennikom walki o niepodległość i „Ojcu Narodu”. Mieszkańcy Bangladeszu w zdecydowanej większości są wyznawcami islamu, a zatem moja wizyta – śladami błogosławionego Pawła VI i św. Jana Pawła II – wyznaczyła kolejny krok na rzecz poszanowania i dialogu między chrześcijaństwem a islamem.

 

Przypomniałem władzom tego kraju, że Stolica Apostolska od samego początku popierała wolę narodu bengalskiego, aby utworzyć niepodległe państwo, a także konieczność zachowania w nim zawsze wolności religijnej. W szczególności chciałem wyrazić solidarność z Bangladeszem w jego zaangażowaniu w pomoc dla uchodźców Rohindża, którzy masowo napłynęli na jego terytorium, gdzie gęstość zaludnienia jest już jedną z najwyższych na świecie.

 

Msza św. odprawiana w historycznym parku w Dhace została ubogacona święceniami szesnastu kapłanów i było to jedno z najbardziej znamiennych i radosnych wydarzeń tej podróży. Rzeczywiście zarówno w Bangladeszu, jak i w Mjanmie a także w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej, dzięki Bogu nie brakuje powołań będących znakiem żywych wspólnot, gdzie rozbrzmiewa głos Pana, wzywający, aby za Nim pójść. Dzieliłem tę radość z biskupami Bangladeszu i wyraziłem wsparcie dla ich wielkodusznej pracy dla rodzin, na rzecz ubogich, edukacji, na rzecz dialogu i pokoju społecznego. Dzieliłem tę radość z wieloma kapłanami, osobami konsekrowanymi tego kraju, a także z seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami, w których widziałem zalążki Kościoła w tej ziemi.

 

 

W Dhace przeżyliśmy ważne wydarzenie dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego, które pozwoliło mi na podkreślenie znaczenia otwarcia serca jako podstawy kultury spotkania, harmonii i pokoju. Ponadto odwiedziłem także „Dom Matki Teresy”, w którym święta gościła, gdy przebywała w tym mieście, i który przyjmuje bardzo wiele sierot i osób niepełnosprawnych. Tam, zgodnie ze swoim charyzmatem siostry codziennie żyją adoracją i służąc Chrystusowi ubogiemu i cierpiącemu. I nigdy, przenigdy z ich twarzy nie schodzi uśmiech. Te siostry wiele się modlą, służą cierpiącym, i czynią to nieustannie z uśmiechem. To piękne świadectwo. Bardzo dziękuję tym siostrom.

 

Ostatnim wydarzeniem było spotkanie z młodymi Bengalczykami, pełne świadectw, pieśni i tańców. Święto to ukazało radość Ewangelii przyjętej przez tę kulturę; radość owocująca poświęceniem wielu misjonarzy, katechetów i rodziców chrześcijańskich. Na spotkaniu tym obecni byli także młodzi muzułmanie oraz wyznawcy innych religii: był to znak nadziei dla Bangladeszu, Azji i całego świata. Dziękuję.

 

Do modlitwy i pomocy Kościołowi na Wschodzie zachęcił Franciszek pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Podziękował ofiarodawcom choinki, która stanęła na placu św. Piotra oraz modlitewne towarzyszenie jemu podczas niedawnej podróży apostolskiej do Mjanmy i Bangladeszu.

 

“Witam polskich pielgrzymów, a szczególnie tych, którzy ofiarowali i zorganizowali transport tej pięknej choinki na Plac św. Piotra. Bardzo dziękuję! W najbliższą niedzielę, w Polsce będzie obchodzony Dzień modlitwy i pomocy Kościołowi na Wschodzie. Polecam Bogu to dzieło, znak gotowości wspierania wiernych i pasterzy w sąsiednich krajach. Dziękuję Wam również za towarzyszenie mi w modlitwie podczas niedawnej podróży apostolskiej. Z serca wam błogosławię! Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus!” – powiedział Franciszek do Polaków.

 

 

O przestrzeganie szczególnego statusu Jerozolimy, jako miasta świętego trzech religii monoteistycznych zaapelował Franciszek na zakończenie dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież odniósł się do napięcia związanego z zapowiedzią prezydenta USA, Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i przeniesieniu tam ambasady amerykańskiej.

 

“Moja myśl biegnie teraz ku Jerozolimie. W związku z tym nie mogę przemilczeć mego głębokiego zaniepokojenia z powodu sytuacji, która powstała w minionych dniach, a jednocześnie zwrócić się z żarliwym apelem do wszystkich, aby zobowiązali się do przestrzegania status quo Miasta, zgodnie z odpowiednimi rezolucjami Narodów Zjednoczonych. Jerozolima to wyjątkowe miasto, święte dla Żydów, chrześcijan i muzułmanów, którzy czczą w nim święte miejsca swoich religii i które jest szczególnie powołane do pokoju. Modlę się do Pana, aby ta tożsamość została zachowana i umocniona dla dobra Ziemi Świętej, Bliskiego Wschodu i całego świata oraz aby zwyciężyła mądrość i roztropność, aby nie dodawano nowych elementów napięcia w świecie już wstrząsanym i naznaczonym przez wiele okrutnych konfliktów” – powiedział Franciszek.


tłum. st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments