video-jav.net

„Ksiądz też człowiek” − historie znanych duszpasterzy

„Ksiądz też człowiek, czyli trzy historie o pasji w pasji” - to wywiady rzeki ze znanymi duszpasterzami, łączącymi ewangelizację ze swoimi pasjami. Księża Jakub Bartczak, Michał Misiak i o. Ezechiel Lasota opowiadają Michałowi Bondyrze o życiowych doświadczeniach, młodzieńczych zainteresowaniach, o swojej drodze do kapłaństwa i powołaniu, które realizują na co dzień.

Polub nas na Facebooku!

– Dziś dużo mówi się w mediach o księżach w negatywnym kontekście. Chciałem pokazać księży, którzy, wybierając drogę powołania, nic nie stracili ze swojego człowieczeństwa, a wręcz przeciwnie – dzięki kapłaństwu odzyskali młodzieńczą pasję sprzed seminarium – mówi Michał Bondyra.

Każdy z bohaterów, zanim wybrał seminarium, prowadził inne życie, miał inne pasje. Autor książki podkreśla, że jego rozmówcy są nieszablonowi. – To ludzie z krwi i kości, mają swoje problemy i ograniczenia, zalety i wady, ale mają też ogromny potencjał. Przeszli okres buntu, a do kapłaństwa doszli poprzez wewnętrzną walkę – zaznacza.

 

Księdza Jakuba Bartczaka fascynował hip-hop, żył w świecie rapsów, tworzonych na wrocławskim Biskupinie. „Mane” nie stronił od imprez, koncertów, zabawy, ale − jak sam przyznaje − co niedzielę była „msza, o której zawsze przypominała mama”. Decyzję o pójściu do seminarium jego brat skomentował słowami: „Kuba, nikomu tego nie mów, bo będzie siara na osiedlu”. Ks. Kuba, prekursor hip-hopu w Polsce, w szczery sposób opowiada o rozterkach i pokusach, jakie nim targały podczas studiów w seminarium, o tym, że z Bogiem nie można żyć na kocią łapę, o swojej posłudze w szpitalu i o tworzeniu rapsów o Bogu.

 

Kolejny bohater książki, ks. Michał Misiak, znany jest przede wszystkim z organizowania modlitw przed sklepem z dopalaczami i spowiedzi w dark roomach. Bierze udział w maratonach, trenował parkour, ćwiczył jazdę na desce. Dorastał w Tomaszowie Mazowieckim, w pełnej, pobożnej rodzinie. Głos powołania usłyszał w trzeciej klasie szkoły podstawowej, jednak zanim wstąpił do seminarium, przeżył okres buntu – od lewackiego punka do narodowców. Jego droga do powołania trwała siedem lat. Rok spędził w benedyktyńskiej wspólnocie w Biskupowie, niedaleko granicy z Czechami. „Zrozumiałem, że pierwszym, który musi się nawrócić i wyciągnąć belkę ze swojego oka w tym seminarium, jestem ja sam” − wspomina. Dziś czuje się szpadlem w rękach Boga, który „nieraz ubłocony (…) i tak przekopie Jego ogród”. Jest przekonany, że „posługa kapłańska to zajęcie całodobowe”.

 

W swoim rodzinnym mieście − Ozorkowie − zapowiadał się na piłkarski talent. O. Ezechiel Lasota miał zostać sławnym piłkarzem. Takie było marzenie jego ojca. W piątej klasie szkoły podstawowej trafił do ŁKS-u, trenował w Bzurze, dostał powołanie do kadry Polski do lat 16, podjął jednak decyzję, by zostać zakonnikiem. Wstąpił do bernardynów, ale dziś też występuje w kadrze piłkarskiej. „Mocno zaufałem Panu Bogu i wybrałem powołanie kapłańskie kosztem kariery piłkarskiej. On oddał mi to w dwójnasób: z jednej strony jestem kapłanem, zakonnikiem − robię to, co zawsze chciałem; z drugiej − mogę realizować swoją pasję piłkarską i to na dobrym poziomie, grając w kapłańskiej reprezentacji Polski” − podkreśla o. Ezechiel.

 

Każdą rozmowę kończy rozdział zatytułowany „Tematy tabu”. Padają w nim pytania o „życie pod kloszem”, sprawy materialne, pieniądze, miłość, seksualność czy celibat. Udzielone odpowiedzi wymykają się spod zwyczajowo przyjętych ram, są intrygujące, a nawet kontrowersyjne. – Nie bałem się poruszać niewygodnych kwestii, których ludzie unikają w rozmowach z księżmi, ale uznałem, że trzeba zapytać samych zainteresowanych, by pokazać księży nie jako herosów, ale jako ludzi, którzy mają wiarę, trwają w kapłaństwie, a talenty i dary od Boga wykorzystują do tego, by ich kapłaństwo było pełniejsze – podkreśla Bondyra.

 

W książce nie brakuje też świadectw osób świeckich opowiadających o bohaterach wywiadów.

Michał Bondyra, „Ksiądz też człowiek, czyli trzy historie o pasji w pasji”, Wydawnictwo Święty Wojciech 2016.


msz / Poznań

Z KRAJU

Jasna Góra: modlitwa przy ołtarzu Pokoju i Pojednania

Kolejna szczególna modlitwa o pokój rozpoczęła się na Jasnej Górze. Prośby zanoszone są przed Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie w ołtarzu adoracji zatytułowanym: Światło pojednania i pokoju. Tryptyk, przeznaczony do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Kibeho w Rwandzie, wpisuje się w dzieło „Dwunastu gwiazd w koronie Matki Bożej”, tj. w inicjatywę utworzenia na świecie dwunastu miejsc adoracji, skąd płynie modlitwa w intencji pokoju.

Polub nas na Facebooku!

Ołtarz usytuowany został w jasnogórskim Wieczerniku. To szczególne miejsce, gdzie zatrzymuje się wielu pielgrzymów chcących skorzystać z sakramentu pojednania i dziękujących za łaskę nawrócenia. Modlitwę o pokój zainaugurowała Msza św., którą celebrował o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów. – Wiemy, że na Jasnej Górze od dłuższego już czasu trwa modlitwa o pokój na Ukrainie, za uchodźców, za tych którzy są prześladowani, zwłaszcza za chrześcijan. Mam nadzieję, że ten ołtarz będzie dodatkową inspiracją. Jest pięknie artystycznie wykony, pełen symboliki, przesłania. Możemy więc w czasie adoracji patrząc na Jezusa, widzieć sceny biblijne i te nawiązujące do tajemnicy Bożego Miłosierdzia, to z pewnością może nam pomóc w skupieniu, w adoracji – powiedział o. Mariusz Tabulski.

Po otwarciu ołtarza „Światło pojednania i pokoju”, w centrum, w Gorejącym Krzewie widoczna jest monstrancja w kształcie Maryi tulącej Syna – Eucharystycznego Jezusa.

Objawienia w Kibeho w Afryce, gdzie trafi ołtarz, zawierały określone symbole, m.in. pola kwiatów, które widzący podlewali na prośbę Dziewicy. Im więcej było nawróceń, tym bardziej poszerzało się pole kwiatów. Dlatego też szata Maryi w tej monstrancji utkana jest z kwiatów.

 

28655832625_10925ac227_k

fot. EpiskopatNews/flickr

 

W narożnikach ołtarza odnajdujemy Apostołów Bożego Miłosierdzia: św. Jana Pawła II i św. Faustynę. Świadectwo ich życia przypomina światu prawdę, że najprostsza droga do Chrystusa prowadzi przez Maryję i że jedynie w świetle Jego Miłości Miłosiernej możliwe jest prawdziwe pojednanie i pokój.

Punktem wyjścia w realizacji tryptyku „Światło pojednania i pokoju” było plastyczne odniesienie się do Apokalipsy św. Jana, która jest wydarzeniem wiążącym się z przekroczeniem progu czasu, przejściem ze świata ziemskiego w inną rzeczywistość. Jest wejściem do Niebieskiej Jerozolimy, którą jest sam Chrystus. Ołtarz ten jest nie tylko rodzajem zapowiedzi tego, co się wydarzy, ale jest również świadectwem tego, co już się wydarzyło. Niebiańska Jerozolima została ukazana jako miasto o dwunastu bramach – zgodnie z liczbą pokoleń Narodu Wybranego, jak również z liczbą Apostołów powołanych przez Chrystusa.

 

28040729524_0f10f15551_k

fot. EopiskopatNews/flickr

 

W formule zamkniętej ołtarz ma kształt kwadratu, którego rama symbolizuje mury otaczające miasto. Na każdym z boków znajdują się po trzy bramy prowadzące do wnętrza, o których Jan Apostoł pisze, że każda z nich jest jak perła. Dlatego też w tych miejscach umieszczone zostały perły naturalnie ukształtowane w znak krzyża. Na skrzydłach tryptyku zostały pokazane w formie płaskorzeźb tajemnice Różańca do Siedmiu Boleści.

W górnej części przedstawiony jest Tron Łaski: Bóg Ojciec podtrzymujący ciało swojego Syna po zdjęciu z krzyża, jakby wyłaniającego się z grobu. Na dole odnajdujemy ślady Jeźdźców Apokaliptycznych. W centrum zamkniętego ołtarza dwanaście znaczonych okręgiem kolumn – kwadratów i osiem gładkich, wyznaczających symboliczny plan Bożego Grobu. W tym wypadku liczba 12 nawiązuje do dwunastu apostołów sądzących dwanaście pokoleń Izraela, zaś liczba 8 wykraczająca poza cykl siódemkowy odnosi się do nowej rzeczywistości.

 

Ołtarz nosi nazwę „Światło pojednania i pokoju”. Jak uzasadniają jego autorzy ze Studia Drapikowski, błogosławiona Dziewica wydała na świat Syna Bożego – Światłość. To Światło daje nam Maryja – Matka Miłosierdzia, która pierwsza pielęgnowała je i z tym Światłem szła przez życie aż pod krzyż, by tam zostać Matką wszystkich ludzi, opiekunką i pośredniczką pomagającą nam w trudach życia nieść światło wiary i donieść je przed Boży Tron.

W górnej części otwartego ołtarza widoczne są symbole rwandyjskie, które w pewnym sensie unosząc się ku niebu przypominają także linie elektrokardiogramu – znak bijącego w rytm modlitwy serca, które potrzebuje Światła Chrystusa pozwalającego na autentyczne pojednanie i prawdziwy pokój.

To już czwarty ołtarz adoracji Najświętszego Sakramentu, który dotarł na Jasną Górę. Jezus wystawiony w nim będzie do 9 września.

Przed tym ołtarzem modlił się papież Franciszek w Brzegach podczas Światowych Dni Młodzieży.

 

ołtarz pojednania i pokoju

fot. EpiskopatNews/flickr

 

Idea „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju” polega na utworzeniu w świecie dwunastu Ośrodków Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. Te ośrodki adoracji powstają w miejscach szczególnie doświadczonych dramatycznymi skutkami konfliktów zbrojnych, brakiem porozumienia pomiędzy narodami i religiami. W tych częściach świata, gdzie ludzie pragnąc pokoju i pojednania poszukują jego prawdziwego źródła. Materialnym znakiem tej duchowej inicjatywy są ołtarze adoracyjne z monstrancją nawiązującą kształtem do wizerunku Matki Bożej, które powstają w pracowni gdańskiego artysty Mariusza Drapikowskiego.

Pierwsze Centrum Modlitwy o Pokój w dziele 12 Gwiazd powstało w kaplicy przy IV stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie. Instalacja ołtarza w Jerozolimie nastąpiła 25 marca 2009 r., natomiast 3 marca 2016 r. ołtarz adoracyjny został zainstalowany w Grocie Mlecznej, sanktuarium maryjnym w Betlejem.

Druga Gwiazda swoje miejsce znalazła w Azji Centralnej, na północy Kazachstanu, w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje, gdzie 2 lipca 2014 r. rozpoczęto adorację Pana Jezusa w ołtarzu „Gwiazda Kazachstanu”.

Trzecim Centrum Modlitwy o Pokój, a pierwszym na kontynencie afrykańskim stała się Bazylika Matki Bożej Pokoju w Yamoussoukro w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Pracują tu misjonarze z Polski, księża i bracia pallotyni. 22 maja 2016 r., na zakończenie krajowej pielgrzymki z okazji jubileuszowego Roku Miłosierdzia, w bazylice Notre-Dame de la Paix w Yamoussoukro odsłonięty został ołtarz adoracji – “Donum Caritas et Pax” (Dar Miłości i Pokoju).

Stowarzyszenie Communita Regina della Pace powstało w 2008 r. Jego celem jest apostolstwo modlitewnej adoracji Chrystusa Eucharystycznego oraz wspieranie wszelkich inicjatyw podejmowanych na rzecz budowania pokoju i pojednania między ludźmi.


it / Jasna Góra