video-jav.net

Kobiety, które pielgrzymują nocą

Kilkaset zgłoszeń, kilkadziesiąt kilometrów, kilka godzin wędrówki. Już po raz 3. w diecezji radomskiej odbędzie się Nocna Pielgrzymka Kobiet. To jedyna taka pielgrzymka w Polsce.

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na początku byli mężczyźni, a raczej Nocna Pielgrzymka Mężczyzn do Błotnicy, sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia oddalonego o 25 km od Radomia. Zorganizowała ją radomska rada Rycerzy Kolumba. Kapelan rady, ks. Wiesław Lenartowicz, wspomina, że niektórzy z nich poszli na pierwszą Nocną Pielgrzymkę Mężczyzn tylko z posłuszeństwa. – Chcieliśmy pójść i udowodnić księdzu, że to nie ma sensu – powiedział jeden z Rycerzy. Wtedy szło ich koło 60. W tym roku idą po raz 12. i jest ich już pół tysiąca, niektórzy nie opuścili ani jednej pielgrzymki.

O organizację podobnej pielgrzymki zaczęły się dopominać panie. Rycerze proponowali początkowo pielgrzymkę dzienną – ze względów bezpieczeństwa. Ale panie były nieugięte. Panowie dotrzymali więc obietnicy i w 2016 roku po raz pierwszy wyruszyła Nocna Pielgrzymka Kobiet do Błotnicy. Liczba pątniczek zaskoczyła organizatorów. – Pomyśleliśmy, że jak będzie 100 kobiet, to nie będzie wstydu. Przygotowaliśmy 150 identyfikatorów, przyszło prawie 300 pań. Rok później przygotowaliśmy się na 300, a było 600. Popularność pielgrzymki rośnie w szybkim tempie – przyznaje ks. Lenartowicz.

W nocnej wędrówce mogą wziąć udział pątniczki w każdym wieku. I rzeczywiście – idą małe dziewczynki, nastolatki, młode i starsze panie. Najmłodsza uczestniczka poszła w tym roku do Pierwszej Komunii, a seniorki miały ponad 70 lat. Każda z nich niesie do Błotnicy swoje intencje.

– Oczywiście panie przygotowują się do tej pielgrzymki na swój sposób, idą do fryzjera, robią sobie makijaż, szukają specjalnych, sportowych strojów. Ale później, w nocy, nikt tego nie widzi, wszyscy wyglądamy tak samo – opowiada ks. Lenartowicz. Niektóre z pątniczek zabierają ze sobą nawet kijki do nordic walkingu.

Pielgrzymka rozpoczyna się Apelem Jasnogórskim. Mężowie, ojcowie, bracia mogą kawałek pójść z paniami, ale tylko do pierwszych świateł. Dalej panie idą już same.

Jedna z pątniczek, Dominika Majcher, podjęła decyzję o pójściu na Nocną Pielgrzymkę mając doświadczenie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. – W tym roku po raz pierwszy byłam na EDK. 40 km marszu w ciszy, rozważanie Męki Pańskiej. Gdy koleżanka z pracy opowiedziała mi o nocnej Pielgrzymce dla Kobiet, od razu zrodziła się we mnie chęć, aby tym razem również zmierzyć się z samą sobą, aby ofiarować trud wędrówki w ważnej intencji, aby razem z innymi paniami przekonać się o swojej kobiecej sile i jedności – mówi Dominika.

Na każdym postoju czeka na panie gorąca herbata i kawa, po drodze jest ciepły posiłek, wszyscy mają zagwarantowany transport powrotny. Rycerze dbają o białogłowy na każdym kroku. Zapewniają nie tylko posiłki, ale i bezpieczeństwo oraz zaplecze sanitarne i medyczne. – Pewnie gdyby panie przygotowały taką pielgrzymkę, po drodze byłoby sporo chaosu oraz bardzo rozbudowane menu: herbata z cukrem, z cytryną, z miodem, słabsza, mocniejsza. Panowie tego nie robią. Męska prostota w tym względzie musi im wystarczyć. – mówi przewodnik pielgrzymki.

W tym roku Pielgrzymka odbędzie się pod hasłem: „Duch, który umacnia miłość”. Tradycyjnie, jak podczas każdej pielgrzymki, znajdzie się czas na wspólną modlitwę, śpiew i rozważania medytacyjne.

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Pielgrzymka tylko dla facetów

Już 27 maja tysiące mężczyzn ze Śląska i z całej Polski wyruszy w pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej w Piekarach Śląskich. To fenomen w skali kraju.

Polub nas na Facebooku!

Pielgrzymka ma już kilkudziesięcioletnią tradycję, ale stale przyciąga mężczyzn w różnym wieku w liczbie nawet 100 tysięcy. Wielu pielgrzymuje piechotą, z oddalonych nawet o 60 km miejscowości, całą noc zmierzając ku Matce Bożej Piekarskiej. W tym roku męskie delegacje przybędą ze wszystkich parafii archidiecezji.

Głównym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Zenona Grocholewskiego, który przywiezie do uczestników pielgrzymki specjalny list od Ojca Świętego. List ma nawiązywać do obchodzonej w tym roku 700. rocznicy konsekracji pierwszego kościoła w tym miejscu.

Zdaniem katowickiego arcybiskupa-seniora Damian Zimonia fenomen tej pielgrzymki to przede wszystkim długoletnia tradycja i aktywność pastoralna oparta o naukę społeczną Kościoła, która także dziś przyciąga mężczyzn do sanktuarium maryjnego. – Tradycja pielgrzymowania mężczyzn do Piekar pochodzi jeszcze z czasów po II wojnie światowej, sam kościół z obrazem Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości społecznej istnieje zaś już 700 lat, więc to bardzo długa tradycja – podkreśla abp Damian Zimoń.

Przypomina, że umocniła się ona w latach PRL, gdy właśnie pielgrzymka męska stała się narzędziem wsparcia górników w trwaniu przy wartościach chrześcijańskich oraz obrony godności ich pracy. Była też manifestacją oporu względem ideologii komunistycznej. – Kościół ich wtedy nie zawiódł, przekonali się, że jesteśmy z nimi i pamięć o tym trwa w następnych pokoleniach – mówi abp Zimoń.

Rzeczywiście, pielgrzymka zasłynęła jako główna ambona diecezji katowickiej w latach represji stalinowskich. Specjalnie na nią przyjeżdżał wtedy z Krakowa kard. Karol Wojtyła, stąd do dziś istnieje tu zwyczaj obecności metropolity krakowskiego na głównej Mszy św.

Fenomen pielgrzymki piekarskiej osiągnął już skalę międzynarodową i oprócz Ślązaków przyjeżdżają tu również mężczyźni z całej Polski i zagranicy.

ad/Stacja7