Posted by & filed under .

Kilka lat temu poznałem panią Elżbietę. Jako matka czternaściorga dzieci usłyszała pod swoim adresem wiele raniących słów, choćby takich, że powinna wyprowadzić się z rodziną z miasteczka, bo wstyd przed turystami. Na pytanie skąd miała siły, aby wytrwać odpowiedziała, że mimo przeciwności zawsze starała się patrzeć na świat odnajdując w nim dobro. „To nie optymizm, ale po prostu wiara” – stwierdziła z prostotą, po czym dodała: „Mam jeszcze jedną zasadę, którą otrzymałam od rodziców. Żyj tak, aby inni ludzie przez ciebie nie płakali”.