video-jav.net
WIARA

Wspomnienie pierwszego męczennika – św. Szczepana

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia – 26 grudnia Kościół katolicki wspomina św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika, o którym wspomina Nowy Testament. Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że był on jednym z siedmiu diakonów młodego Kościoła, wybranym do opieki nad wdowami i ubogimi (Dz 6, 1-6)

Polub nas na Facebooku!

Jego charyzmatyczne kazania sprawiły, że naraził się starszyźnie żydowskiej, która podburzyła lud, przedstawiając w Sanhedrynie fałszywych świadków i oskarżając Szczepana o bluźnierstwo przeciw Świątyni i Prawu. Po rozprawie tłum wywlókł młodego diakona za miasto i tam, w pobliżu Bramy Damasceńskiej, ukamienował za wiarę. Stąd katolicy we wspomnienie tego świętego modlą się za chrześcijan prześladowanych na całym świecie.

 

Kult pierwszego diakona i męczennika rozwinął się natychmiast po jego śmierci. Jednakże wskutek prześladowań chrześcijan, zapoczątkowanych właśnie przez jego śmierć, potem też w wyniku najazdu Rzymian i innych nieszczęść, zapomniano o jego grobie. Dopiero w 415 św. Lucjan miał sen, w którym ukazał mu się Gamaliel – nauczyciel św. Pawła i wskazał miejsce pochowania św. Szczepana w Kifaz-Gamla. W miejscu tym biskup Jerozolimy – Jan wystawił murowaną bazylikę, a drugą w miejscu, gdzie św. Szczepan miał być ukamienowany. Potem szczątki świętego znalazły się w Konstantynopolu, a w 560 dotarły do Rzymu, gdzie umieszczono je w bazylice św. Wawrzyńca za Murami.

 

W ikonografii święty jest przedstawiany najczęściej w scenie kamienowania lub jako młody diakon, w dalmatyce, a jego atrybutami są: gałąź palmowa, księga Ewangelii, kamienie.

W państwie Karolingów, a następnie w innych krajach zachodnich i północnych, św. Szczepan stał się patronem koni, dlatego 26 grudnia święcono owies. Ma on symbolizować zarówno kamienie spadające na pierwszego męczennika, jak i troskę rolników o dobre plony.

 

Jego imię nosi w wielu krajach drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Natomiast w Wielkiej Brytanii i niektórych krajach Wspólnoty Brytyjskiej jest to tzw. „Boxing Day”, przy czym wiąże się to nie z boksem jako sportem, lecz z pudłem: „box”, czyli pudło, nawiązuje do starej tradycji, kiedy to służba i doręczyciele, jak dostawcy węgla czy listonosze, na Boże Narodzenie otrzymywali prezenty zapakowane w pudełka. Obecnie w tym dniu wszelkiego rodzaju dostawcy oraz śmieciarze otrzymują specjalne napiwki.

 

Ale Boxing Day ma też inne znaczenie i wiąże się bezpośrednio ze św. Szczepanem: jako diakon był on posłany do opieki nad ubogimi. Na tę pamiątkę w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia otwierane są w kościołach puszki, w których składana jest jałmużna na pomoc ubogim, którzy ją wtedy otrzymują.

Obecnie coraz powszechniejszy w krajach anglosaskich staje się zwyczaj, aby w Boxing Day pójść na mecz piłki nożnej, rugby, wyścigi konne albo na inne wydarzenie sportowe, bo „przecież św. Szczepan jest także patronem koni i powożących”.

 

Pierwszy męczennik, czyli Protomartyr, jest patronem woźniców, stangretów, stajennych, murarzy, krawców, kamieniarzy, tkaczy, stolarzy, bednarzy. Wzywany jest w przypadku bólu głowy, kamicy, kolki i opętania, a także w modlitwie o dobrą śmierć.

Ponad 80 miejscowości w Polsce wywodzi swoją nazwę od imienia św. Szczepana. Wśród nich jest Szczepanów – wieś, w której urodził się św. Stanisław Biskup i Męczennik.


ts (KAI) / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

Zwiastowanie w 82 sekundy

Ile trwało Zwiastowanie, spotkanie Maryi z Aniołem? Przeczytanie tekstu z Ewangelii Łukasza wolnym, spokojnym tempem to zaledwie 82 sekundy

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ilekolwiek trwało, była to krótka chwila, która zmienia wszystko. To, co wiemy o Maryi – a zauważmy, że niewiele wiemy – to fakt, że była dziewicą poślubioną (przyobiecaną) Józefowi. Nietrudno sobie wyobrazić oczekiwanie Maryi na ten moment, kiedy stanie się w pełni Józefa, przeżyje wesele, zamieszka w jego domu, razem stworzą rodzinę.

 

Zwiastowanie obraca w pył wszelkie ich życiowe plany. Dosłownie, radosne oczekiwanie na spełnienie się dotychczasowego scenariusza zmienia w wątpliwość, bo scenariusz właśnie się zmienił. 82 sekundy. Tak krótko, że można pytać w nieskończoność: czy to sen? Zjawa? Może tylko puste słowa?

 

***

 

82 sekundy. Wyniki badań, które z godziny na godzinę zmieniają scenariusz życia zdrowego dotąd człowieka i całej rodziny. Obracają w pył wszelkie plany i oczekiwanie na spełnienie się tego, co zaplanowane. Odtąd oczekiwanie będzie inne i zupełnie na coś innego. A ta pierwsza chwila? Pierwszy komunikat lekarza, pierwsze jego słowo? To trwa czasem krócej niż minutę. “To nie może się dziać, to nie może być prawda. Może to sen”. Wyłączmy te 82 sekundy. Będzie jak dawniej, wróćmy do naszego scenariusza.

 

Albo inne 82 sekundy. Niespodziewana propozycja, oferta pracy, która zmienia wszystko na plus. Dotychczasowe skromne życie trzeba z dnia na dzień pozostawić, przeprowadzić się do innego mieszkania, miasta, może nawet kraju, z całą rodziną. Zarobki od tej pory inne, perspektywy, pozycja społeczna. Czy to sen? To nie może być prawda. To zbyt piękne.

 

Czy Zwiastowanie było dla Maryi – oprócz oczywistej zmiany scenariusza – bardziej wstrząsem pozytywnym czy bardziej dramatem i niepokojem – choć przeżywanym z ufnością Bogu i Jego słowu – możemy się tylko domyślać. Ale pozostańmy przy 82 sekundzie, kiedy “odszedł od niej anioł”. Wyjątkowa chwila, objawienie tajemnicy, wielkie misterium Boga, kończy się równie szybko, jak się zaczęło, a Maryja wraca do zwykłej codzienności, co więcej, wraca już do zupełnie innej historii swego życia niż ta, która działa się dotąd. A co z Józefem, co z planami i marzeniami, jakże się to wszystko stanie…? Czy to sen, czy zjawa? Czy to dzieje się naprawdę?

 

A Ty pamiętasz swoje 82 sekundy? Moment w życiu, który zmienił na zawsze Twój scenariusz? Był z początku jak sen, choć potem, w faktach, “znakach”, pokazał swą prawdziwość?

 

Uważaj na takie chwile. One są niezwykle ważne. Mogą stać się dla Ciebie przekleństwem i niechcianym darem. Mogą też stać się błogosławieństwem. Czym się staną, zależy od Ciebie. Od Twojej odpowiedzi. Maryja odpowiedziała “niech mi się stanie”


Przeczytaj poprzednie odcinki ↓↓↓


 

I. Spotkanie. Człowiek na drodze

 

 

II. Tabliczka Zachariasza

 

ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >