video-jav.net

Różańcowi

Klepią swoje paciorki a świat pięknieje i staje się łagodniejszy i nie przyjdzie im do głowy, że to wyższa jazda duchowości

Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Różaniec. Modlitwa wychwalana pod niebiosa i wyszydzana. Historycy twierdzą, że to nasza, zachodnia wersja modlitwy Jezusowej. Opisują, jak się kształtowała, wskazują źródła i gorących propagatorów. Pierwsi byli dominikanie, co potwierdzają licznie usytuowane w kościołach obrazy, przedstawiające Matkę Bożą, wręczającą różańce św. Dominikowi i św. Katarzynie ze Sieny.

Z upływem lat stał się najbardziej popularną, po „Ojcze nasz” modlitwą Zachodu. Zachował moc nieustannego powtarzania imienia Jezus (ponad osiemdziesiąt razy), ale w natchnieniu zapewnił wstawiennictwo Matki Bożej. Zawiera „Ojcze nasz” i „Pozdrowienie anielskie”, zawiera w sobie historię Zbawienia, ale widzianą oczyma Maryi, jest więc kondensacją nieziemskiej łaski i mocy, która potrafi wystrzelić modlącego się w niebo.

 

cross on book

 

Z drugiej strony różaniec stał się przysłowiowy, gdy kogoś chce się określić jako dewotę. „Klepanie” ‘zdrowasiek’ stało się synonimem jałowych wysiłków, które uosabiają stare, wiejskie kobiety w chustkach na głowie, mamroczące coś pod nosem w kościelnych ławach. Krytycy mają rację, gdyż niewątpliwie, w modlitwie wskazany jest wysiłek, skupienie i mobilizacja, a co do owocności – tego nikt nigdy nie może wiedzieć na pewno, dlatego łatwo oskarżać kogoś o jałowość.

 

Mam dwa obrazy, związane z różańcem. Opowieść starego zakonnika, który wiele lat temu wspominał młodą dziewczynę, spotkaną w czasie Powstania Warszawskiego. Bomby wybuchały co chwila, w piwnicy, do której się schroniła duża grupa cywili, sypał się tynk, pękały ściany budynku. Przerażeni ludzie spodziewali się najgorszego, a ta dziewczyna nic, tylko odmawiała na palcach różaniec. W końcu pozostali towarzysze niedoli przyłączyli się do jej modlitwy. Nagle nastał spokój, jakby skończyła się wojna, ludzie w ułamku sekundy weszli w smugę światła. Potem się rozeszli, rozsypali po świecie, jedni przeżyli, inni zginęli, wracali na warszawskie gruzy lub trafiali nawet na koniec świata.

 

shutterstock_26741917

 

Drugi obraz łączy się z moją babcią. Siedzi na balkonie w naszym sofijskim mieszkaniu, zapada zmierzch, a ona pracowicie przesuwa paciorki różańca. Taka robótka duchowa, ofiarowana Panu Bogu, po wszystkich pracach dnia. Po latach, gdy byłam dorosła i powiedziałam jej, że przyjęłam chrzest w Kościele, ucieszyła się, ale nie była zdumiona, jakby dowiedziała się o sprawie oczywistej. „Całe życie się o to modliłam” – stwierdziła. Tak więc całe moje życie i łaska wiary w nim, mocna dziecięca intuicja, że Pan Bóg istnieje, związana jest z różańcem.

 

I z powodu tej dyskretnej babcinej krucjaty, któregoś dnia po różaniec sięgnęłam, ignorując jego czarny PR. Rzecz jasna, jako osoba skłonna do teoretyzowania, naczytałam się różańcowej literatury o historii i teologicznym znaczeniu modlitwy. Ale można przeczytać całe biblioteki traktatów duchowych i rozważań, a w końcu trzeba ruszyć do przodu. Zaczęłam odkrywać melodie i rytmy tej modlitwy, zawarte w niech krzyki i szepty, oplatałam dzień „Zdrowaśkami”. Skoro Matka Boża uczy nas wiary, próbowałam wniknąć w komunikat, który nam przekazuje w każdej tajemnicy. Czego nas uczy? Przyjąć Jezusa, mówiąc Aniołowi „Tak”, pozwolić Mu wywrócić do góry nogami wszystkie nasze plany. I dalej – wysławiać Go, rodzić, ofiarować… I tak od tajemnicy pierwszej po ostatnią i od nowa, w zachwycie niewyczerpanym bogactwem Jej wiary lub w poczuciu całkowitej jałowości i mroku, który we mnie jest.

 

rosario nelle mani di una donna anziana

 

Inaczej spoglądałam na wykpiwane „różańcowe baby”, będące w istocie niezawodną gwardią i ochroniarzami w każdej parafii. Kto wie, komu wymodliły już łaskę wiary, chrztu, nawrócenia? W istocie różaniec to modlitwa ubogich, ludzi, którzy nie mają nic, nawet nieraz różańca nie mają, jak ta dziewczyna w piwnicy w czasie Powstania. Mają tylko dziesięć palców i czasem przychodzi mi myśl, że może dlatego „Zdrowasiek” jest dziesięć – żeby można było je odmówić bez „oprzyrządowania”, w schronie, na pustyni i w komunikacji miejskiej. To modlitwa starych kobiet i dzieci, zupełnie nieistotnych ludzi bez majątku, znajomości, dywizji i czołgów. Która jest niewidzialna i dyskretnie przemienia. Historycy piszą, że maleńka flota uratowała Europę pod Lepanto przed nieporównywalną potęgą sułtana, a wojska sowieckie wycofują się z Austrii, choć absolutnie nie leży to w ich zwyczaju. I w mikrohistoriach zwyczajnych ludzi tylu może potwierdzić, że ktoś wyzdrowiał, inny wrócił do żony. Beznadziejne przypadki, a jest szczęśliwy koniec historii. Ale nawet gdy absolutnie nic zewnętrznie się nie zmienia – chory umiera, a mąż nie wraca, krzyż staje się lżejszy, wchodzi w smugę światła. Nadal jest cicho, tylko różańcowi klepią swoje paciorki, świat pięknieje i staje się łagodniejszy, a im nie przyjdzie do głowy, że to wyższa jazda duchowości, która jest zgodą na bycie maleńkim w ciemności.

 

Alina Petrowa-Wasilewicz

Alina Petrowa-Wasilewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >
RÓŻANIEC

Różaniec: Tajemnice radosne. Taka jak Ty

Pierwsza część różańca zaprasza nas do tego byśmy odkryły tajemnicę radości. To radość sprawia, że życie smakuje nam coraz bardziej.

Anna Maria Pudełko
Anna Maria
Pudełko
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tajemnice radosne – rozważania z cyklu “Taka jak Ty” – POBIERZ w formacie PDF

 

Kiedy patrzymy na młodość Maryi widzimy, że miała ona wiele powodów, aby narzekać. Przychodzi do niej Bóg i przewraca do góry nogami jej życiowe plany oraz marzenia. Jak tylko przyjmuje pod swoje serce Jezusa, idzie w daleką podróż, aby pomóc swojej kuzynce Elżbiecie. Potem podróżuje daleko do Betlejem. Oczekiwanie narodzin Jezusa, ucieczka do Egiptu, a także pobyt na obczyźnie. To wszystko musiało być dla niej ciężkie. Maryja mogła narzekać… Jednak wybiera całkiem inną drogę. Zamiast czarnych scenariuszy i narzekania Maryja wybiera drogę radości.

Radość jest bardzo ważna w naszym życiu. To ona sprawia, że nasze życie jest piękniejsze, głębsze, ma po prostu sens. Podczas modlitwy różańcowej możemy razem z Maryją uczyć się tak patrzeć na nasze życie, aby odnajdywać radość.

 

 

1. Tajemnica Radosna – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Nie wiemy dokładnie jak to się wydarzyło. Czy Maryja była w domu? Czy szła po wodę do studni? A może w kuchni wygniatała placki? Albo spacerowała i modliła się słowami Psalmu: „Boże, mój Boże szukam Ciebie. Ciebie pragnie moja dusza. Za Tobą tęskni moje ciało”. Nie jest ważne w jaki sposób to się wydarzyło. Ważne jest to, że Maryja usłyszała głos Anioła. Ewangelia wg Św. Łukasza mówi nam, że Anioł wszedł do Niej. Bardzo prawdopodobne jest, że Maryja nawet nie widziała Anioła, tylko usłyszała Jego głos w swoim sercu. Była cała zasłuchana w Boga i bardzo uważna. Dlatego mogła usłyszeć głos, który mówił do niej „Raduj się, nie lękaj się, jesteś pełna łaski”.

W Tajemnicy Zwiastowania Maryja uczy nas, że mamy serce słuchające. Jesteśmy bardzo wrażliwe na to, co dzieje się w głębi naszej duszy. W Zwiastowaniu Maryja usłyszała kim jest Bóg. Poznała również kim jest ona sama. Dowiedziała się czego potrzebują jej najbliżsi.

Maryja pokazuje nam, że także my możemy zasłuchać się w same siebie. Tam możemy poznawać kim jesteśmy w oczach Boga. Tam możemy dowiadywać się jaka jest nasza największa tożsamość. Tam też możemy dowiedzieć się do czego zaprasza nas Bóg i czego potrzebują nasi najbliżsi.

Zasłuchajmy się w nasze serce. Różaniec jest właśnie tą modlitwą, która pomaga wyciszyć się. Pomaga usłyszeć głos Boga, który zaprasza nas do czegoś nowego, do czegoś pięknego. A przede wszystkim mówi nam: nie bój się i raduj się.

W czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie Papież Franciszek mówił „temu, który daje nam dar życia nie możesz odpowiedzieć jednym prostym SMS-em”.

Pomyśl, co chciałabyś usłyszeć dzisiaj w swoim sercu? Co pragnie powiedzieć Ci Bóg? Odmawiając tę dziesiątkę różańca otwórz swoje serce na Jego Zwiastowanie.

 

 

2. Tajemnica Radosna – Nawiedzenie Św. Elżbiety

Bóg pragnie być blisko człowieka. Kiedy wchodzi do naszego serca wręcz wypycha nas byśmy biegli ku innym. Tego właśnie doświadczyła Maryja. Tuż po Zwiastowaniu wybrała się w podróż. Chciała pomóc swojej kuzynce Elżbiecie, która oczekiwała dziecka i była już w 6 miesiącu ciąży. Maryja pragnie być blisko niej. Maryja pragnie służyć. Maryja przyjmuje ją, a jednocześnie jest przez nią przyjęta.

My, jako kobiety, mamy ogromny dar, aby przyjmować w sobie Boga i drugiego człowieka. Tego właśnie możemy uczyć się od Maryi. Maryja przyjęła Jezusa i mogła potem przyjąć Elżbietę. Elżbieta poruszona przez przywitanie Maryi przyjęła tajemnicę Jej życia. To, że jest Matką Zbawiciela. Obie głęboko radują się w Bogu. Im bardziej przyjmujemy Boga, same siebie i innych – tym bardziej doświadczamy tajemnicy radości w naszym codziennym życiu.

Papież Franciszek w Krakowie przypomniał nam, że „miłosierdzie ma zawsze młode oblicze”. Miłosierne serce ma odwagę porzucić wygodę i wyjść na spotkanie innych.

Odmawiając tę dziesiątkę różańca i rozważając nawiedzenie Maryi pomódl się, abyś miała tak otwarte i przyjmujące serce jak Ona.

 

 

3. Tajemnica Radosna – Narodzenie Jezusa w Betlejem

Tej nocy w Betlejem nie było niczego, czego mogła potrzebować Maryja. Nie było ciepłego domu ani kobiet, które mogłyby być jej pomocne. A jednak tej nocy Jezusowi niczego nie zabrakło. Został On otoczony najczulszą miłością Maryi i Józefa. Maryja jest niesamowita! Potrafi uczynić coś prawie z niczego. Ona zamieniła zwyczajną stajnię dla zwierząt w przytulny dom. Jej spojrzenie, Jej delikatność, Jej czułość otoczyły Jezusa. Dostał wszystko czego potrzebował  w pierwszych chwilach swojego ziemskiego życia.

Od Maryi możemy uczyć się, że jako kobiety możemy zmieniać rzeczywistość. Że to co najbardziej potrzebne posiadamy w głębi naszego serca. Nie musimy czekać na specjalne okazje, aby uczynić coś dobrego, aby obdarzyć kogoś miłością, aby dać to, co potrzebne. Kiedy jesteśmy czułe i delikatne, kiedy darzymy innych nasza uwagą i dobrocią, wtedy – tak jak Maryja – zaczynamy od Betlejem. Zaczynamy od najprostszych rzeczy, nie czekając na wielkie okazje.

Papież Franciszek w Krakowie powiedział, że „Maryja stała się schodami po których przeszedł Bóg, aby stać się dla nas bliskim i konkretnym”.

Pomódl się, abyś umiała być tak czuła i konkretna jak Maryja w Betlejem.

 

 

4. Tajemnica Radosna – Ofiarowanie Jezusa w Świątyni

Jezus był dla Maryi wielkim darem Boga. Ale Maryja całe życie uczyła się oddawać Go Ojcu i światu. Przynosi Go do świątyni i słyszy, że będzie On wielkim znakiem sprzeciwu, a jej dusze przeniknie miecz. Maryja to kobieta niesamowicie wolna. Wolna, aby dać nam Jezusa.

Maryja uczy nas wolności i miłości, która czyni nas coraz bardziej wolnymi. Uczy nas tego, że możemy innych nie posiadać, nie być zaborcze, nie dominować. Dlatego, że w pewnym momencie nasze serca muszą przypominać gniazda. Gniazda, które pozostają puste. Osoby, które kochamy i o które się troszczymy, tak jak ptaki, wzlatują do nieba.

Papież Franciszek w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży przypomniał nam, że kiedy wybieramy wygodę, myląc szczęście z konsumpcją, bardzo wiele tracimy. Przede wszystkim tracimy naszą wolność.

Rozważając tę dziesiątkę różańca poproś Maryję, aby uczyniła Twoje serce coraz bardziej wolnym. Byś potrafiła coraz piękniej dawać miłość. Dawać samą siebie innym. A przez to dawać Jezusa światu.

 

 

5. Tajemnica Radosna – Znalezienie Jezusa w Świątyni

Maryja nie zawsze miała radosne momenty w swoim życiu. Były też takie, które przejmowały ją trwogą, jak ten, kiedy zgubiła dwunastoletniego Jezusa w czasie ich pielgrzymki do Jerozolimy.

Maryja nie zrozumiała tego wydarzenia, podobnie jak nie zrozumiała wtedy odpowiedzi swojego syna. “Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2, 49). Maryja jednak nie buntuje się, nie zamyka swojego serca. Nie szuka też w sztuczny sposób wytłumaczenia, ale pozwala, by w jej życiu zaistniała tajemnica. Tajemnica to odkrywanie coraz głębszego sensu i światła.

Maryja, która towarzyszyła Jezusowi w dorastaniu, towarzysz również nam w dorastaniu naszej wiary. Ona staje obok nas zwłaszcza wtedy, gdy my w naszym życiu gubimy Jezusa, kiedy tracimy sens życia, kiedy nie ma w nas radości. Ile razy zgubimy Boga, tyle razy możemy zwrócić się do Maryi w modlitwie różańcowej, prosząc „Pomóż mi Go odnaleźć”.

Papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie powiedział do młodych wolontariuszy: Dając siebie w służbie, doświadczyliście jak pięknie jest ofiarować samego siebie w słusznej sprawie. Maryja całe swoje życie poświęciła Jezusowi. I my możemy czynić podobnie.

Rozważając tę tajemnicę módl się za tych wszystkich, którzy do tej pory w swoim życiu nie spotkali Boga.

 

Autorem rozważań jest s. Anna Maria Pudełko AP.
Ukazały się one w cyklu „Taka jak Ty. Różaniec

 

maryja_compl

 

Anna Maria Pudełko

Anna Maria Pudełko

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Maria Pudełko
Anna Maria
Pudełko
zobacz artykuly tego autora >