Lesbos dźwiga ciężar odpowiedzialności za Europę

Burmistrz greckiej wyspy Lesbos, do której dociera najwięcej imigrantów, apeluje do Unii Europejskiej i międzynarodowej społeczności o wzięcie odpowiedzialności za to, co dzieje się na Morzu Egejskim. Dodaje, że jak do tej pory Lesbos dźwiga ciężar takiej odpowiedzialności za całą Europę.

Trzeba wreszcie skończyć z przerażającym przestępstwem, jakim jest przemyt ludzi, który odbywa się zarówno na tureckim wybrzeżu, jak i w innych miejscach – oświadczył Spiros Galinos, burmistrz Lesbos. Lokalne władze są wstrząśnięte liczbą tragedii, do których dochodzi w ostatnich tygodniach u wybrzeży wyspy.

Z Turcji przypływa coraz więcej pontonów i łodzi wypełnionych imigrantami. Coraz więcej z nich nie dopływa do brzegu. Spiros Galinos twierdzi, że to przez przemytników Morze Egejskie zamieniło się w cmentarz imigrantów. Jego zdaniem, od decyzji Unii Europejskiej zależy życie wielu uchodźców i problem ten musi zostać rozwiązany u źródeł, czyli na tureckim wybrzeżu.

Burmistrz podkreśla, że na Lesbos dociera tak duża liczba imigrantów, że jest to bezprecedensowa sytuacja. Dodaje, że mieszkańcy wyspy już dużo znieśli i jeszcze dużo wytrzymają w tych trudnych warunkach, ale robią to za całą Europę.

Od początku roku na Lesbos przybyło już ponad 305 tysięcy imigrantów – pięciokrotnie więcej niż wynosi liczba stałych mieszkańców wyspy. Tylko w październiku – już ponad 117 tysięcy.


Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/mcm/magos

Show comments

Polska wyśle funkcjonariuszy na granicę węgiersko-serbską

Polska wyśle sprzęt i kilkudziesięciu funkcjonariuszy Straży Granicznej na granicę węgiersko-serbską. Jak poinformowali unijni dyplomaci, decyzja polityczna w tej sprawie zapadła podczas spotkania przywódców Grupy Wyszehradzkiej w Brukseli. Jest to związane z dużą falą uchodźców, z jaką zmagają się Węgry.

Polska ma oddelegować od 50 do 60 funkcjonariuszy, którzy będą pomagać w patrolowaniu granicy. W razie problemów nie będą mogli jednak interweniować, a jedynie informować o sytuacji węgierskich kolegów. Nasz kraj ma wysłać także 5 samochodów do obserwacji nocnej i dziennej oraz 5 wozów terenowych. Wsparcie dla Węgrów zaoferowali także Słowacy i Czesi

Przez Węgry przebiega jedna z ważnych tras tranzytowych dla uchodźców z Południa. Miesiąc temu władze w Budapeszcie wybudowały ogrodzenie na granicy z Serbią patrolowane przez policję i wojsko. Przed rozpoczęciem czwartkowego szczytu premier Viktor Orban mówił, że jutro zostanie podjęta decyzja czy zostanie zamknięta granica z Chorwacją.

Chorwacja protestuje przeciwko pomocy w tym miejscu – “To nie jest przyjazny gest” – tak chorwacki minister spraw wewnętrznych skomentował przyjazd na Węgry czeskich żołnierzy. Nie podoba mu się również udział Słowacji i Polski w ochronie zewnętrznej granicy Schengen.

Chorwacki minister spraw wewnętrznych Ranko Ostojicz powiedział, że jeśli kraje Grupy Wyszehradzkiej chcą naprawdę pomóc, to powinny wysłać ludzi na granicę grecko-turecką bądź do Macedonii.

W tym tygodniu na Węgry przybyli czescy żołnierze, którzy przywieźli też ciężarówki, kuchnie polowe czy mobilny warsztat. Również Słowacy podjęli decyzję o wysłaniu na południe Węgier policjantów. Z kolei polska Straż Graniczna już od kilkunastu dni pomaga węgierskim pogranicznikom w patrolowaniu pasa granicznego.

Tymczasem węgierski rząd poinformował, że została zakończona budowa płotu granicznego między Węgrami a Chorwacją. Jest to kontynuacja wcześniej postawionego ogrodzenia na granicy z Serbią. Jednocześnie przekazano informację, że służby są w stanie zamknąć granicę z Chorwacją w dowolnym momencie.

Od początku roku przez Węgry przeszło ponad 378 tysięcy imigrantów. Do końca roku liczba ta może sięgnąć nawet 700 tysięcy.


IAR/M.Skajewska&M.Naukowicz/Bruksela/moc/ny

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Tomasz Dawid Jędruchów/Praga/moc/nyg


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments