Ile pieniędzy w Polsce dostanie uchodźca z Syrii

Sześć lub dziesięć tysięcy euro na osobę zapłaci Unia Europejska Polsce za przyjęcie uchodźców z Bliskiego Wschodu. Ile z tych pieniędzy trafi do ręki uchodźcy? Rzeczniczka Urzędu do Spraw Cudzoziemców dementuje internetowe spekulacje

Pieniądze te trafią do budżetu państwa – podkreśla Ewa Piechota. “Taka osoba fizycznie nie otrzyma ich do ręki” – dodaje. Piechota tłumaczy, że te środki są rekompensatą dla państwa za nakłady na przyjęcie uchodźców.
Azylant otrzyma takie same świadczenia, jakie otrzymują teraz inni cudzoziemcy oczekujący na status uchodźcy. Jeśli przebywa w ośrodku dla uchodźców może otrzymać co miesiąc kieszonkowe w wysokości 70 złotych. Kwota ta określana jest jako pieniądze na środki higieny osobistej.

 

Osoby nie mieszkające i nie żywiące się w ośrodku dla uchodźców mogą otrzymać pieniądze na samodzielne utrzymanie się, do momentu otrzymania statusu uchodźcy, który pozwala też podjąć legalną pracę. Kwota dofinansowania zależy od liczby osób w rodzinie. Do czasu uzyskania zgody na stały pobyt samotny uchodźca mieszkający poza ośrodkiem otrzymuje 750 złotych miesięcznie. Dwuosobowa rodzina dostaje w takiej sytuacji na osobę 650 złotych miesięcznie. Im liczniejsza jest rodzina, tym mniejsze środki na osobę otrzymuje.
Radiowa Jedynka i IAR przez cały dzień publikują materiały w ramach akcji: „Jak jesteśmy przygotowani na uchodźców ?”


Informacyjna Agencja Radiowa/ IAR/ Mariusz Pieśniewski/magos


Wesprzyj nas
Show comments

Policja wyparła imigrantów z obozu przy granicy włosko-francuskiej

Włoska policja i karabinierzy zlikwidowali obóz uchodźców na granicy z Francją, w miejscowości Ventimiglia. Mieszkali tam nielegalni imigranci oraz opiekujący się nimi wolontariusze, w sumie około siedemdziesięciu osób.

Obozowisko, znajdujące się na przejściu granicznym, istniało od czerwca, kiedy strona francuska wprowadziła skrupulatne kontrole w pociągach jadących z Włoch do Nicei. Nielegalni imigranci, nieposiadający dokumentów ani biletów, byli z nich wypraszani i odsyłani z powrotem do Włoch. Ci, którzy nie rezygnowali z dostania się do Francji, koczowali w lasku w pobliżu granicy, a podczas każdej akcji policji uciekali na pobliskie nadmorskie skały.

Dziś o świcie policja na wniosek prokuratury w mieście Imperia zajęła lasek. Toczą się pertraktacje w sprawie opuszczenia przez uchodźców także nadmorskich skał. W roli rozjemcy uczestniczy w nich miejscowy biskup. Na czas akcji sił porządkowych zamknięta jest granica włosko-francuska w Ventimiglia.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/moc/dw


Wesprzyj nas
Show comments