“Nie ideologizujmy i nie upolityczniajmy kwestii uchodźców”

O nieideologizowanie i nieupolitycznianie kwestii uchodźców zaapelował bp Krzysztof Zadarko podczas konferencji prasowej podsumowującej obrady biskupów w ramach 370. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Najważniejsze wątki dwudniowego spotkania to duszpasterstwo młodzieży, ŚDM 2016 i problem uchodźców.

Przewodniczący zespołu KEP ds. migracji, turystyki i pielgrzymek zauważył, że “sprawa uchodźców w Polsce jest przeżywana bardzo emocjonalnie, nieproporcjonalnie wobec skali zjawiska”. Podkreślił, że najważniejszą rzeczą jest teraz apel pod adresem największych przywódców światowych, “którzy są odpowiedzialni za to, co tam się stało, co się dzieje i co będzie się dziać”. Apel przede wszystkim o pokój i sprawiedliwość, która na terenach ogarniętych wojną jest niezbędna.

Drugie zagadnienie to odpowiedź Kościoła na zjawisko uchodźstwa, nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. Bp Zadarko przyznał, że sytuacja związana z uchodźcami jest dynamiczna, a każdy tydzień przynosi nowe informacje na ten temat. Jednak, jak podkreślił, “jeśli chodzi o punkt wyjścia, o teologię podejścia do zjawiska, te punkty są niezmienne”.

Bp Zadarko wyjaśnił, dlaczego Kościół deklaruje otwartość na uchodźców. Pierwszy punkt to wezwanie, które, zdaniem biskupa, jest jedyną odpowiedzią, jaką możemy zareagować na zjawisko uchodźców. Są to słowa Jezusa Chrystusa z Ewangelii: “byłem przybyszem a przyjęliście mnie, byłem głodny a daliście mi jeść, byłem spragniony a daliście mi pić”. – I to jest fundamentalne, najważniejsze zagadnienie, dlaczego jesteśmy otwarci na uchodźców, kimkolwiek oni są, jakiejkolwiek religii i jakiegokolwiek pochodzenia – podkreślił.

Kolejnym zadaniem Kościoła jest roztropna analiza sytuacji. Biskup przyznał, że mamy do czynienia z gigantycznym rozmiarem uchodźstwa, które – jeśli chodzi o analizę zjawiska – w tym momencie nas przerasta. – Ale odpowiedź musi być jedna – chcemy pomagać w duchu solidarności i zaufania, w duchu odpowiedzialności, a to oznacza, że chcemy się włączyć w cały nurt, również europejski, pomocy uchodźcom – wyjaśnił bp Zadarko.

Jak podkreślił, Państwo musi mieć jakąś politykę migracyjną. – To jest zadanie przede wszystkim tych, którzy w samorządach są odpowiedzialni za przyjęcie uchodźców. A to, co jest właściwe Kościołowi to mobilizacja społeczna, świadome budzenie mentalności podejścia do uchodźcy jako naszego bliźniego, również otwarcie tych przestrzeni, które są możliwe do otwarcia – wyjaśnił.

W pierwszej kolejności chodzi o uchodźców ze Wschodu, głównie z Ukrainy. Druga grupa to uchodźcy, którzy dzielą się na dwie grupy – jedna grupa w ramach relokacji z obozów we Włoszech i w Grecji, druga grupa – głównie z Libanu. – Wobec ostatniego militarnego zaangażowania się Rosji możemy się spodziewać, że to będzie skutkowało gwałtowną nową falą uchodźców, i to będzie wyzwanie, które także nas będzie dotyczyło – powiedział bp Zadarko.

– My apelujemy do wszystkich o to, żeby pokój, bezpieczeństwo i sprawiedliwość były realizowane, apelujemy o to, żeby nie upolityczniać i nie ideologizować zjawiska uchodźców w Polsce, bo oni potrzebują przede wszystkim pomocy, życzliwości, dialogu i zaufania. Znaleźli się w sytuacji absolutnie granicznej – podkreślił.

Zdaniem biskupa Zadarki, stanęliśmy wobec niezwykłego wydarzenia, które w skutkach jest nieprzewidywalne. Dlatego, jak dodał, “mądre, spokojne rozważenie, co możemy dalej zrobić, wymaga koordynacji”. Zdaniem biskupa, na poziomie Unii Europejskiej powinna powstać instytucja, która odpowie, nie tylko logistycznie, ale także politycznie, jak sobie z tą sytuacją radzić.

Biskup wyjaśnił także, że nieuzasadnionym jest lęk przed islame czy wobec ideologicznie już sformułowanej islamizacji Europy. – Nawet nie wiemy co to znaczy, wiemy tylko, że to będzie coś makabrycznego, potwornego i wszyscy będą chcieli nas tutaj zniszczyć. Nie jestem tak naiwny, żebym bagatelizował obrazy, które do nas docierają, ale to nie może być podstawa do formułowania naszej reakcji, do zachowania wobec zjawiska uchodźców – podkreślił.

Zdaniem biskupa, bardzo dużą rolę mają do odegrania media: od nich w dużej mierze zależy, ile będzie na temat sytuacji uchodźców będzie prawdy i rozsądku, a ile medialnych emocji.


am / Warszawa

--> Show comments

Syria: chrześcijanie oburzeni decyzją Patriarchatu

Mieszkający w Syrii chrześcijanie są nieprzyjemnie zaskoczeni, a nawet oburzeni niedawnymi wypowiedziami kierownictwa Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP), popierającymi zbrojną interwencję Rosji w ich kraju. Szczególnie gniewną reakcję wywołała wypowiedź przewodniczącego synodalnego Wydziału ds. Współdziałania Kościoła i Społeczeństwa Patriarchatu Moskiewskiego ks. Wsiewołoda Czaplina, iż naloty przeprowadzane przez lotnictwo rosyjskie są częścią „świętej wojny”.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

„Walka z terroryzmem, o sprawiedliwy pokój i o godność ludzi, odczuwających wyzwanie terroru, jest walką bardzo moralną czy, jak chcecie, świętą i dziś kraj nasz jest z pewnością najaktywniejszą siłą na świecie, przeciwstawiającą się terroryzmowi” – oświadczył ks. protojerej. Podkreślił przy tym, że Rosja zawsze odgrywała szczególną rolę na Bliskim Wschodzie.

 

W odpowiedzi na to wystąpienie syryjski biskup Ilias Tuma stwierdził, że „w chrześcijaństwie nie może być żadnej świętej wojny i to niezależnie od tego, czy ktoś się w tym zgadza czy nie”. Inny duchowny z tego kraju – ks. Ispiridon Tanus powiedział w wywiadzie dla agencji internetowej Suriyat, że Rosja igra z ogniem. „Męczennicy naszego Kościoła nie staną się męczennikami wojny, ale są jej ofiarami” – zaznaczył kapłan.

 

Jeden z szefów ogólnoarabskiego kanału telewizyjnego „ Al-Dżazira” Fejsal al-Kasim napisał na swym Twitterze, że „gdy Kościół rosyjski określa interwencję swego kraju w Syrii jako świętą wojnę, to tym samym mimowolnie wzywa muzułmanów do dżihadu”.

 

Jeszcze inny chrześcijanin syryjski – Nadżib George Awad zauważył na swym Facebooku, że „niechrześcijańskie i nieetyczne oświadczenia RKP nie odzwierciedlają ani poglądów chrześcijan na Wschodzie, ani chrześcijan w ogóle”. Zwrócił uwagę, że sama idea „świętej wojny” jest pomysłem krzyżowców, a „my, chrześcijanie Bliskiego Wschodu, wierzymy jedynie w święty świat i współistnienie”.

 

W ubiegłym tygodniu zbrojną interwencję Rosji poparły oficjalnie zarówno RKP z patriarchą moskiewskim Cyrylem na czele, jak i Duchowy Zarząd Muzułmanów Rosji. Według nich działania wojskowe ich kraju w Syrii nie są żadną interwencją ani mieszaniem się w wewnętrzne sprawy tego kraju, ale mają na celu wyłącznie walkę z tzw. Państwem Islamskim i z terroryzmem. Tymczasem obserwatorzy zagraniczni, zwłaszcza amerykańscy i tureccy, zwracają uwagę, że wojska rosyjskie walczą przede wszystkim z opozycją wobec prezydenta Baszara Asada, a nie z islamistami.


kg (KAI/RISU) / Damaszek

Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Pakistan: plaga gwałcenia chrześcijanek

Pakistański Pendżab jest miejscem okrutnych dramatów.

W Pendżabie ogromną plagą są porwania i gwałty dokonywane na młodych chrześcijankach. Ostatnio toczą się między innymi procesy muzułmanów, którzy zgwałcili dwie siostry, inna sprawa dotyczy gwałtu na 13-letniej wyznawczyni Chrystusa.


RV / Lahaur

Show comments

ISIS wysadziło w powietrze Łuk Triumfalny w Palmyrze

Państwo Islamskie nadal niszczy bezcenne starożytne zabytki w Syrii. Tym razem dżihadyści wysadzili w powietrze Łuk Triumfalny w Palmyrze. Wcześniej terroryści zniszczyli szereg starożytnych zabytków miasta wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w tym świątynię Bela z I wieku naszej ery.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Informację o zniszczeniu podały władze w Damaszku, podkreślając, że Łuk Triumfalny był “wizytówką Palmyry”. Agencja AFP pisze, że tego typu działania terrorystów mają propagandowe znaczenie dla ISIS. Doszło do nich w kilka dni po tym, jak Rosja rozpoczęła naloty na pozycje dżihadystów, a także – jak twierdzi Zachód – na umiarkowaną syryjską opozycję.

 

Działania Rosji skrytykowała też Turcja, twierdząc, że bombardowania są “nie do zaakceptowania”. Ponadto władze w Ankarze poinformowały o przejęciu rosyjskiego myśliwca, który naruszył turecką przestrzeń powietrzną. W związku z tą sprawą NATO wezwało do złożenia wyjaśnień rosyjskiego ambasadora przy tej instytucji.

 

Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow utrzymuje, że celem Rosji jest wspieranie syryjskiej armii prezydenta Baszara al-Asada oraz bombardowanie “terrorystów i ekstremistów”.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/AFP/Huffington Post/kd/to/

Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >