Nasze projekty

Szwecja. Styl obronny

Szwecja przez wiele lat była drużyną jednego zawodnika. Nawet teraz, gdy reprezentacja narodowa spisuje się najlepiej od lat, w dalszym ciągu głównie mówi się tam o Zlatanie Ibrahimoviciu

Reklama

Kontrowersyjny napastnik, o którym została napisana książka uznawana za jedną z najlepszych biografii sportowca, zakończył reprezentacyjną karierę 2 lata temu. Od tego czasu szwedzka piłka ma się naprawdę dobrze.

Bez pomocy “Ibry”

Reklama
Reklama

Szwedom udało się zająć drugie miejsce w najtrudniejszej eliminacyjnej grupie z Francuzami i Holendrami i awansować do baraży. Dwumecz z Włochami miał być spacerkiem dla faworytów z Półwyspu Apenińskiego, przed oboma meczami Szwedzi skazywani byli na pożarcie. Dzięki udanej grze w defensywie Szwedom sensacyjnie udało się jednak pokonać “Azzurrich” w dwumeczu, co sprawiło że mistrzowie sprzed 12 lat sensacyjnie nie pojechali do Rosji. Skuteczna gra Szwedów była zwiastunem dobrych wyników tej drużyny na mundialu. Pomimo braku w składzie zawodników ze światowego topu, Szwedom udało się wygrać w pierwszym meczu z Koreą, w drugim remis z Niemcami uciekł im w 95 minucie. Byt mistrzów świata uratował Toni Kroos, co stawia Szwedów w trudnej sytuacji przed ostatnią kolejką.

Styl obronny

Reklama
Reklama

Nawet zwycięstwo w ostatnim meczu z rewelacją turnieju, Meksykiem, nie spowoduje jednak, że Szwecja będzie pewna udziału w ⅛ finału. W przypadku zwycięstwa Niemców i Szwedów o tym, kto wyjdzie z grupy zadecyduje bilans bramkowy. W kadrze Szwecji brakuje gwiazd futbolu, co niejako determinuje defensywną grę tej drużyny, w której czują się znakomicie. O stylu gry Szwedów świadczą statystyki posiadania piłki. Z Niemcami Skandynawowie byli przy piłce przez 29% czasu, w rewanżu z Włochami przez 25%. W obronie znakomicie radzi sobie doświadczony Andreas Granqvist z rosyjskiego Krasnodaru, który strzelonym rzutem karnym  z Koreańczykami zapewnił 3 punkty w meczu otwarcia. Bardzo dobrze z nastawionej na kontry ofensywy wygląda Emil Forsberg, gwiazda rewelacji ligi niemieckiej RB Lipsk. Sensacyjnie najjaśniejszym punktem kadry w obu meczach stał się jednak napastnik Ola Toivonen, który trafił z życiową formą akurat na mundial. Napastnik, który w zeszłym sezonie strzelił okrągłe 0 bramek w lidze francuskiej, w mundialowym meczu dnia lobuje uznawanego za najlepszego bramkarza na świecie Manuela Neuera, co i tak, jak wiemy, nie wystarczyło do zdobycia choćby punktu.

Ten wynik powoduje sytuację, w której o tym, kto z grupy F zagra w playoffach, zadecyduje ostatnia kolejka, teoretycznych szans nie są pozbawieni nawet Koreańczycy z zerową zdobyczą. Będzie ciekawie, Szwecja na pewno ma spore szanse, tym bardziej że lepiej czujący się w grze z kontry Meksyk z pewnością będzie miał problem z przejściem szczelnej obrony “Trzech Koron”.

Reklama

Czasy “złotego pokolenia” dobiegły końca

Za czasów “Ibry” Szwecja była reprezentacją znakomitych indywidualności, ale nieustannie podzieloną. Ibrahimovic, Kim Kallstrom, Fredrik Ljungberg, to było to złote pokolenie, które wychowywało się na sukcesach reprezentacji z początku lat dziewięćdziesiątych. W 1992 Szwedzi jako gospodarze sensacyjnie dotarli do półfinału mistrzostw Europy. 2 lata później potwierdzili swoją klasę, zdobywając brązowy medal mistrzostw świata. To pokolenie nie spełniło oczekiwań, nie osiągając na wielkich turniejach jakichkolwiek sukcesów, często powodem były właśnie te podziały, konflikty i afery.

Murem za Durmazem

Drużyna, która teraz jest w Rosji wygląda na zupełnie inną ekipę piłkarzy. Po porażce z Niemcami mocno dostało się Jimmy’emu Durmazowi z rodziny imigrantów, który zawalił przy golu Toniego Kroosa w doliczonym czasie. Ten błąd spowodował zalanie konta Durmaza na Instagramie rasistowskimi komentarzami, posądzano rezerwowego o celowy sabotaż w reprezentacji. Drużyna narodowa, złożona w zdecydowanej większości z rodowitych Szwedów stanęła murem za Durmazem, zawodnicy na czele z kapitanem Granqvistem przyznawali, że nie winią swojego kolegi za straconego gola.

Ostatni mecz z Meksykiem przesądzi o tym, czy przygoda tej drużyny z mundialem trwać będzie dłużej niż 3 mecze. Ostatecznie mogą też liczyć na Koreańczyków, którzy w przypadku zwycięstwa z Niemcami mogą pomóc Szwedom w awansie. Jeżeli triumfatorami rozgrywanych równolegle ostatnich spotkań tej grupy będą Meksykanie i Koreańczycy, to niewykluczone, że o awansie decydować będzie to, kto nazbierał najmniej kartek. W tej klasyfikacji obrońcy tytułu nie są faworytem, ze względu na czerwoną kartkę Boatenga, liczoną jak 3 żółte.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę