Nasze projekty

Peru. Szanse na wyjście z grupy

Awans na mundial był dla kraju tak ważny, że prezydent ogłosił dzień wolny od pracy

Reklama

Reprezentacja Peru ma szansę na stanie się jedną z rewelacji nadchodzącego turnieju. Na arenie międzynarodowej drużyna ostatni raz przegrała w 2016 roku, a w Rosji zmierzy się w słabej grupie z Francją. Danią i skazywaną na pożarcie Australią. Szanse na awans do jednej ósmej finału z pewnością są wysokie, kluczowym pojedynkiem zdaje się być mecz z Duńczykami.

Peruwiańczycy tworzą zbalansowaną drużynę tracącą mało bramek, której największe gwiazdy to piłkarze ofensywni. W kadrze znajduje się choćby Jefferson Farfan z przeszłością w europejskiej piłce na najwyższym poziomie w barwach Schalke. Farfanowi dobrze leżą rosyjskie boiska, bowiem w ubiegłym sezonie był najlepszym strzelcem mistrza kraju Lokomotiwu Moskwa i wznosił puchar razem z reprezentantem Polski, Maćkiem Rybusem. Należy też zwrócić uwagę na uzdolnionego technicznie i szybkiego jak wiatr Andre Carrillo przez wiele lat czarującego w lidze portugalskiej, który rok temu przeniósł się do angielskiego Watfordu. Największą gwiazdą jest jednak kapitan reprezentacji, były napastnik samego Bayernu Monachium, 34-letni Paolo Guerrero. Wyjazd peruwiańskiej gwiazdy stał pod dużym znakiem zapytania ze względu na banicję Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), która wyeliminowała go z gry na mundialu po wykryciu kokainy w jego organizmie po meczu z Argentyną. Okazało się jednak, że liście koki, zawierające śladową ilość kokainy, są naturalną przyprawą, używaną w Peru choćby do parzenia herbaty. Największa gwiazda kadry zostałaby więc wyeliminowana z najważniejszego turnieju w swoim życiu za wybicie lokalnej herbatki. Na całe szczęście ostatniego dnia maja FIFA zawiesiła swoją decyzję, dzięki czemu Guerrero w Rosji zagra.

Reklama
Reklama

Peru wygrało bilet na mistrzostwa po raz pierwszy od 36 lat, czym sprawiło niemałą sensację, bo w południowoamerykańskich eliminacjach było lepsze m. in. od Chile, rewelacji brazylijskiego mundialu. Chilijczyków zabraknie przez to w Rosji. Peruwiańczycy zajęli piąte miejsce w eliminacjach, czym zapewnili sobie awans do interkontynentalnego barażu. W nim bez trudu rozprawili się z Nową Zelandią, pomimo braku Guerrero. Awans na mundial był dla kraju tak ważny, że dzień po pokonaniu Nowej Zelandii prezydent ogłosił dniem wolnym od pracy.

Reklama
Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite