video-jav.net

Korea Południowa. Kariera piłkarska a służba wojskowa

Drużyna Korei Południowej to jedna z tych ekip, która jest w dużym stopniu uzależniona od swojej największej gwiazdy

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Portugalia ma Cristiano Ronaldo, Egipt ma Mo Salaha, my mamy Lewandowskiego, a Korea ma Heung Min-Sona. Son to 25-letni zawodnik kapitalnej, młodej drużyny Tottenhamu. Nieziemsko szybki, zdolny do strzelenia gola z każdej pozycji obiema nogami, dysponujący znakomitym dryblingiem, Koreańczyk to zawodnik, dla którego rosyjski mundial może być turniejem życia. W Brazylii miał zaledwie 21 lat i mimo strzelenia gola w meczu z Algierią ten mundial, zarówno dla niego, jak i dla reprezentacji był nieudany.

 

Wyjście z grupy w zasięgu

W tym roku Koreańczycy w rywalizacji grupowej z pewnością nie są pozbawieni szans. Broniący tytułu Niemcy sensacyjnie przegrali z Meksykiem w pierwszym meczu. co sprawia, że rywalizacja w tej grupie nabrała większych rumieńców, bowiem Die Mannschaft stoją teraz pod ścianą. Jeśli poniosą kolejną porażkę ze Szwedami, prawdopodobnie wylecą z turnieju. Koreańczycy w meczu otwarcia zmierzyli się ze Szwedami i pomimo paru okazji ulegli skandynawskiej drużynie. Pełni swoich możliwości nie pokazał  Heung -Min- Son, .przy lepszej dyspozycji gwiazdy Koreańczycy nadal mają szansę na awans z grupy. Oczywiście Son nie jest sam na boisku.

Na uwagę zasługują też Ki Sung-Yueng i Koo Ja-Cheol. To dobrze rozgrywający piłkę pomocnicy, od lat występujący w silnych ligach, kolejno w Premier League i Bundeslidze. Znakomita większość kadrowiczów występuje jednak na co dzień w ligach azjatyckich, aż 12 z nich to piłkarze koreańskich klubów.

 

Sędziowie “pomogli”

Nie ulega wątpliwości, że ta drużyna chciałaby nawiązać do sukcesów reprezentacji z roku 2002. Był to złoty rok w historii koreańskiej piłki, jednocześnie źle wspominany przez Polaków. Na mistrzostwach rozgrywanych w Japonii i Korei Południowej, gospodarze dotarli aż do półfinału, gdzie ostatecznie ulegli Niemcom. Niesamowita przygoda nieznanej nikomu drużyny prowadzonej przez wybitnego Holendra Guusa Hiddinka na zawsze jednak będzie pamiętana przez kibiców jako jeden z największych skandali w piłce nożnej. Nie owijając w bawełnę, to sędziowie odegrali kluczową rolę w przedzieraniu się gospodarzy przez kolejne fazy turnieju. Czerwone kartki, nieuznawane gole dla Hiszpanów i Włochów, nieodgwizdane karne dla przeciwników. Całą sytuację na kilometr czuć było oszustwem, tym bardziej, że mecz ⅛ finału z Włochami sędziował nie kto inny jak Byron Moreno. Ten sam Byron Moreno, który przekupiony w meczu ligi ekwadorskiej, doliczył do spotkania 14 minut, umożliwiając jednej z drużyn strzelenie zwycięskiej bramki. Ten sam Byron Moreno, który w 2010 roku został złapany na próbie przewiezienia do USA 6 kilogramów heroiny.

Twórcy teorii spiskowych na pewno mają argumenty, by udowodnić nieczystą grę Koreańczyków. Co dla nas, Polaków, jest szczególnie istotne, to fakt, że w przegranym 2:0 przez Biało-Czerwonych meczu z Koreą Południową obydwie bramki zostały strzelone prawidłowo i obyło się bez większych kontrowersji.

 

Służba wojskowa a  kariera piłkarska

Niewątpliwie mundial sprzed 16 lat jest największym sukcesem w historii piłki nożnej Korei, która cieszy się tam naprawdę wielkim zainteresowaniem. Niektóre mecze Primera Division są nawet rozgrywane wcześniej, by umożliwić Azjatom oglądanie transmisji na żywo o rozsądnej porze. Futbol mógłby się tam rozwijać, gdyby nie obowiązkowa służba wojskowa dla każdego dorosłego mężczyzny. Służba, trwająca całe 2 lata, zniszczyła kariery wielu wybijającym się Koreańczykom. W 2012 roku najlepszym piłkarzem grającym w Azji został Lee Keun-Ho, mający wtedy 27 lat. Zamiast spróbować swoich sił w którejś z czołowych lig europejskich, Keun-Ho powędrował jednak do drugoligowego klubu wojskowego z Korei. To oczywiście efekt przymusu wojskowego, stosowanego bardzo rygorystycznie. Służba nie ominie nawet Heung Min-Sona, który jest przecież gwiazdą europejskiej piłki. Aby zostać zwolnionym ze służby lub przynajmniej ją odroczyć, mile widziane są wybitne sukcesy zdobyte na chwałę kraju. W innym wypadku Son miałby iść do wojska już za rok. Pierwsza okazja na uniknięcie powrotu do Korei u szczytu kariery już w Rosji. Mecz ze Szwecją Sonowi nie wyszedł. Sensacyjna porażka Niemców udowadnia jednak, że żadna z drużyn nie jest skazana na porażkę z obrońcami tytułu. Koreańczycy z pewnością będą chcieli wziąć przykład z szalonej reprezentacji Meksyku, którą muszą  pokonać w swoim drugim meczu, by zachować nadzieję na awans.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Korea Południowa. Bóg w świecie nowych technologii

Ten kraj jest zaprzeczeniem utartego przekonania, iż im bardziej rozwinięty technologicznie kraj, tym mniej religijny. Z roku na rok w Korei Południowej przybywa wyznawców Chrystusa.

Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O niezwykle dynamicznym rozwoju chrześcijaństwa w Korei Południowej świadczy fakt, że w 1960 roku religię tę wyznawało jedynie ok. 2% jej mieszkańców. Obecnie przyznaje się do niej już co trzeci obywatel. Wśród 51-milionowej ludności tego państwa katolików jest dziś 5,3 mln, czyli ponad 10 procent. Liczba kapłanów w tym samym czasie zwiększyła się odpowiednio z 250 do ponad 6 tysięcy.

Chrześcijaństwo pojawiło się w tym kraju z inicjatywy samych Koreańczyków – co jest może jedynym tego rodzaju przypadkiem w historii. Byli to ludzie wykształceni, którzy dowiedzieli się o chrześcijaństwie z książek europejskich misjonarzy, pisanych po chińsku. W 1784 roku pierwszy Koreańczyk przyjął chrzest. Wkrótce władcy kraju uznali religię chrześcijańską za szkodliwą i przyjęcie jej zaczęli karać śmiercią lub wygnaniem.

Kościół w liczbach

Dziś w państwie będącym 11. gospodarką na świecie słynącą z innowacji i nowych technologii, chrześcijaństwo jest (liczbowo) największą religią w Korei Płd. Większość spośród ok. 52 milionów mieszkańców określa się jednak jako niewierzący, 8,6 milionów stanowią protestanci, a 5,1 mln. – katolicy. Drugą co do wielkości religią jest buddyzm, wyznawany przez ok. 10,7 mln osób.

Największy odsetek katolików zamieszkuje stołeczną archidiecezję seulską – 27,1 proc. ogólnej liczby wiernych. Na drugim miejscu jest diecezja Suwon (na terenie metropolii seulskiej) – 15,2 proc., następnie archidiecezja Daegu – 8,8 proc. i diecezja Incheon – 8,7 proc. wszystkich katolików. Na terenie metropolii stołecznej (obejmującej, oprócz archidiecezji, jeszcze diecezje Incheon, Uijeongbu i Suwon) mieszka 56,1 proc. wszystkich katolików południowokoreańskich.  

Wizyta Franciszka

Spotkanie z tysiącami młodych katolików z ponad 20 krajów na VI Azjatyckim Dniu Młodzieży oraz beatyfikacja 124 męczenników koreańskich z udziałem miliona wiernych – to główne wydarzenia pielgrzymki papieża Franciszka do Korei Południowej, ktora odbyła się w dniach 13-18 sierpnia. Jej hasłem są słowa zaczerpnięte z Księgi Izajasza (60,1): “Powstań, świeć!”. Była to trzecia podróż zagraniczna papieża Franciszka i pierwsza na kontynent azjatycki.

124 męczenników

W prześladowaniach poprzednich wieków w Korei śmierć męczeńską poniosło ponad 10 tys. chrześcijan. W roku 1984 Jan Paweł II zaliczył w poczet świętych 103 męczenników koreańskich. Była to pierwsza w czasach nowożytnych kanonizacja, jakiej Papież dokonał poza Rzymem. Odbyła się w Seulu. W roku 2004 w stolicy Korei Południowej otwarto fazę diecezjalną procesu beatyfikacyjnego 124 męczenników, którzy ponieśli śmierć w roku 1791, na samym początku ewangelizacji tego kraju. W 2014 roku zostali oni beatyfikowani przez papieża Franciszka.

Tekst powstał w oparciu o depesze KAI

Maciej Skotnicki

Maciek Skotnicki

Social Media Evangelist Stacji7. Fan nowych technologii i nowoczesnych metod marketingu. Absolwent Wydziału Humanistycznego AGH na kierunku kulturoznawstwo. Były prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej. Uzależniony od Netflixa oraz czytania Pisma Świętego.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >