Nasze projekty

Iran. Nikłe szanse

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Persowie raczej nie wyjdą poza fazę grupową

Reklama

Piłka nie jest tu sportem narodowym

Iran, pomimo dużej liczby ludności, nigdy nie był potęgą futbolu i krajem, w którym na ślepo szukać można piłkarskich talentów. Nie ma się co dziwić, większym powodzeniem od piłki nożnej cieszy się tam nawet siatkówka, a sportem narodowym od lat są zapasy. Dość powiedzieć, że na 4 próby Persom ani razu nie udało się nawet wyściułbić nosa poza fazę grupową Mundialu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie inaczej będzie tym razem. Na swoje nieszczęście Iran trafił do grupy śmierci z Hiszpanią, triumfatorem przedostatnich mistrzostw i jednym z faworytów tegorocznej imprezy i Portugalią, mistrzem Europy sprzed 2 lat. Większe szanse na sprawienie niespodzianki daje się nawet reprezentacji Maroka, ostatniemu z grupowych rywali Persów. Bukmacherzy za złotówkę postawioną na triumf Iranu w Rosji zapłacą aż 500 złotych.

4 lata temu Persowie zdobyli zaledwie 1 punkt i zajęli ostatnie miejsce w grupie, ale byli bliscy sprawienia niemałej sensacji w meczu z Argentyną utrzymując remis przez całe 90 minut. Ostatecznie to jednak Albicelestes sięgnęli po 3 punkty dzięki pięknemu golowi Messiego w doliczonym czasie gry.

Reklama
Reklama

Słaby zespół, mocny trener

W tym roku sukcesem będzie urwanie choćby punktu jednej z potęg z Półwyspu Iberyjskiego. Kadrowo Persowie wyglądają na jedną z najsłabszych drużyn w Rosji, ale mogą z pewnością liczyć na swojego portugalskiego trenera, Carlosa Queiroza. Queiroz uchodzi za jednego z najwybitniejszych piłkarskich taktyków na świecie, a za sobą ma trenowanie Realu Madryt czy pracę u boku sir Alexa Fergusona jako asystent.

Reklama
Reklama

O ile piłkarze Iranu będą mieli kłopot z osiągnięciem sukcesu w Rosji, o tyle są niekwestionowanym faworytem w konkursie na poplątanie języka redaktorowi Szpakowskiemu. Największe gwiazdy tej reprezentacji to Reza Ghoochannejhad, zawodnik solidnego holenderskiego ligowca Heerenven i zdobywca jedynej bramki dla Iranu na mistrzostwach w 2014 roku w Brazylii, Ashkan Dejagah, mający za sobą kilka sezonów w Premier League i nadzieja kadry – Alireza Jahanbakhsh, 24-letni król strzelców ligi holenderskiej w barwach AZ Alkmaar. Wszyscy trzej to piłkarze ofensywni, kto wie, może w Rosji poprawią swój wynik strzelecki sprzed 4 lat (przyp. red. – 1 gol).

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę