video-jav.net

Egipt. Szansa na otarcie łez

Dla Egipcjan sam udział w mistrzostwach jest wielkim sukcesem. To pierwszy występ “Faraonów” na mundialu od 28 lat. Tylko raz zagrali w ⅛ finału, miało to miejsce 84 lata temu

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Najstarsza kadra

Egipt ma jedną z najstarszych kadr na mundialu, ustępując pod tym względem tylko Meksykowi, Argentynie i Kostaryce. Ta statystyka może być jednak myląca, a spory wpływ na tak wysoką średnią wieku może mieć: rezerwowy bramkarz, mający 45 lat Essam El-Hadary, najstarszy uczestnik finałów mistrzostw w historii. Egipcjanie wciąż mają jednak wielu młodych piłkarzy i niewykluczone, że za 4 lata pojawią się na katarskim mundialu. Lider drużyny, Mohamed Salah ma 25 lat i najlepsze lata kariery wciąż przed sobą. Kariery, dzięki której zapamiętamy Salaha jako jednego z najlepszych piłkarzy w historii. Niewielu piłkarzy strzeliło więcej niż 30 goli w jednym sezonie Premier League. Nikt poza nim nie zrobił tego atakując z pozycji prawego skrzydłowego. Salah jest w najlepszym okresie swojej kariery, to dzięki niemu Egipt w ogóle na mistrzostwach się znalazł.

 

Zabrakło szczęścia

Można tylko gdybać, jak to byłoby w tym meczu z Urugwajem, gdyby Mo zagrał. Okazuje się, że duży wkład w wygraną Suareza i spółki w meczu z “Faraonami” miał Sergio Ramos, winowajca kontuzji barku gwiazdy Liverpoolu. Poza Salahem ważną postacią jest też Mohamed Elneny, generał środka pola z Arsenalu. Elneny był kiedyś jednym z najlepiej zapowiadających się zawodników na pozycji numer 8, ale przez całą karierę trapiły go przeróżne urazy To kontuzja nieomal wyeliminowała go z mundialu, ale jakimś cudem Elneny się pozbierał i, co ważniejsze, nie zawiódł. W przegranym spotkaniu z Urugwajem był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Jeżeli zdrowie będzie dopisywać, to 26-letni Elneny wciąż może zrobić wielką karierę. Zawiódł piłkarz, który miał zastąpić Salaha z Urugwajem i który Salahowi nie pomógł z Rosją, Mahmoud Hassan “Trezeguet”. Może to dodane nazwisko legendy reprezentacji Francji przygniotło młodego skrzydłowego Kasimpasy, może po prostu nie ma jeszcze na tyle umiejętności, żeby być liderem ofensywy swojej drużyny. “Trezeguet” wciąż ma jednak czas, żeby porównania do prawdziwego Davida Trezegueta okazały się zasadne. Szansę dostał 21-letni Ramadan Sobhi, nadzieja reprezentacji Egiptu. Ten młody skrzydłowy ma z pewnością nie mniejszy potencjał niż Mo Salah i wkrótce może stanowić o sile swojej drużyny narodowej. 0 punktów w 2 meczach to trochę słaby wynik, ale powiedzieć, że Egipcjanom zabrakło trochę szczęścia, to nic nie powiedzieć. Zabrakło go w losowaniu, kiedy trafili do grupy z mocnym Urugwajem i, jak się okazało, jeszcze silniejszą Rosją. Zabrakło go, kiedy w Kijowie Sergio Ramos chwytem zapaśniczym zniszczył bark Mo Salaha. Zabrakło go przy paru sytuacjach w meczu otwarcia, kiedy było naprawdę blisko zdobycia gola. Zabrakło go w 88 minucie tego meczu, kiedy Gimenez wymęczył gola dla stłamszonych przez perfekcyjną obronę Egiptu Urusów. Zabrakło go, kiedy w meczu o wszystko z Rosją pierwszego gola wbił prawy obrońca Egiptu. Do swojej bramki.

 

Wstydu nie ma

Ta ekipa zasmakowała gorzkiej strony mundialu. Szansa na otarcie łez w ostatnim meczu z największymi “ogórkami” turnieju, Arabią Saudyjską. Salah i spółka nie składają jeszcze broni, okazja na lepszy rezultat za 4 lata zapewne się nadarzy. Podobnie jak Maroko i Iran, Egipt nie ma wielu powodów do wstydu po mundialu w Rosji.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Kolumbia. W ramionach Matki Bożej z Chiquinquirà

Kraj, który prezydent oddał pod opiekę Panu Bogu. Jednocześnie kraj, w którym ginie najwięcej duchownych

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Codzienność

W Meksyku albo właśnie Kolumbii od lekarzy można usłyszeć, że u dzieci częściej operuje się rany postrzałowe niż wyrostki. To nie jest przesada, ale codzienność, która bardzo wymownie obrazuje także sytuację tamtejszego Kościoła. Jak wiadomo Kolumbia jest znana jako światowe centrum handlu narkotykami. Księża angażują się więc w walkę z gangami narkotykowymi, z właścicielami nielegalnych upraw kokainy, ale także z wszechobecną korupcją.

Trwająca ponad 50 lat wojna domowa bardzo wyniszczyła kraj, życie straciło 220 tys. ludzi, a 6 mln musiało opuścić swoje domy. Namiastkę porozumienia wypracowano dopiero w 2016 roku, jednak większości postanowień tego traktatu nadal nie udało się wprowadzić w życie.

Dlatego codziennością zaangażowania społecznego Kościoła w Kolumbii są: starania o dialog między rządem a rebeliantami, pośredniczenie w uwalnianiu porwanych osób i przetrzymywanych jako zakładnicy, walka z niezwykle rozpowszechnionym tam zwyczajem posiadania i noszenia broni.

 

Prześladowania duchownych

Walka na takich polach niestety kończy się tym, że Kościół płaci za to wysoką cenę. To dlatego w kraju, w którym 94% mieszkańców stanowią chrześcijanie, a prezydent oddał państwo pod opiekę Pana Boga, jednocześnie ginie najwięcej księży, zakonników i misjonarzy. Giną księża, a nawet biskupi. Od 1984 r. do 2009 r. zamordowano tam 2 biskupów i 67 księży. Po 2009 r. zostało zastrzelonych kolejnych 20 duchownych. Pomimo, że Kolumbia jest dla duchownych jednym z najbardziej niebezpiecznych krajów świata. nie brakuje księży, którzy pragną być z tą społecznością, którzy nigdy nie zostawiliby swoich parafian, którzy nie wątpią nigdy z wartość swojej misji.

 

“Instytucja” z najwyższym zaufaniem społecznym

Kościół w Kolumbii cieszy się ogromnym zaufaniem społecznym. Jest postrzegany właściwie jako jedyna instytucja w tym kraju dbająca o godne życie jego obywateli. Na rzecz pokoju w tym kraju bardzo mocno działała także Stolica Apostolska i osobiście papież Franciszek.

Nie ustają starania tamtejszych duchownych także w sprawach społecznych i moralnych. Kościół staje w obronie nielegalnych imigrantów głównie z Kuby i Haiti. Nieprzerwanie broni życia – w 2012 r. episkopat kolumbijski stanowczo sprzeciwił się wprowadzeniu projektu zezwalającego na eutanazję i tzw. wspomagane samobójstwo. Dzięki temu w 2015 r. weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia: “prawo do godnej śmierci”. W Kolumbii trwa cały czas walka o ograniczenie aborcji i praktyk sterylizacyjnych, na które pozwala tamtejsze prawo.

Chrześcijanie w Kolumbii, których jest ponad 45 mln katolików, mieszkają w 78 diecezjach i wikariatach apostolskich oraz  4,4 tys. parafiach. Kościół prowadzi tam 2,6 tys. przedszkoli i szkół podstawowych, co jest niezwykle istotne w kraju gdzie dużo dzieci jest niedożywionych. Zarządzanych przez Kościół jest także 1,4 tys. szkół średnich oraz 124 szkoły wyższe. Kościół ma pod swoją opiekę także 100 szpitali, 120 ośrodków zdrowia, 2 leprozoria, niemal 400 domów opieki dla osób starszych, niepełnosprawnych i niepełnoletnich, ponad 600 sierocińców i żłobków, 60 specjalnych ośrodków wychowawczych i reedukacyjnych i wiele mniejszych organizacji pomocowych.

Nie ma żadnej wątpliwości, że w kraju, przeżywającym tak ogromne problemy, a jednocześnie zamieszkałym przez bardzo radosnych, otwartych, spontanicznych ludzi, Kościół jest jedyną ostoją godności. Jest centrum życia wielu społeczności lokalnych i realnym wsparciem dla najbardziej potrzebujących.

 

Matka Boża z Chiquinquirá

Podobnie jak w Polsce, w katolicyzm kolumbijski mocno wpisana jest pobożność maryjna. Maryja jest patronką Kolumbii.

Cudowny obraz Matki Bożej w Chiquinquirá w roku 1586 w niewytłumaczalny sposób został odświeżony. Ta “cudowna” renowacja dała właśnie początek sanktuarium narodowemu w Chiquinquirà tak chętnie odwiedzanemu przez papieży i pielgrzymów. Obraz w narodowym sanktuarium, na którym Maryja ze spokojem i wielką matczyną miłością wpatrzona jest w Jezusa, wierzącym w Kolumbii wskazuje, że z taką samą miłością jest wpatrzona w ich naród.

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >