Polscy ojcowie synodalni: atmosfera coraz gorętsza

Atmosfera jest coraz bardziej gorąca, gdyż co do kontrowersyjnych kwestii duszpasterskich jak udzielanie komunii św. osobom rozwiedzionym żyjących w nowych związkach i duszpasterstwa osób homoseksualnych pojawiają się poważne różnice zdań wynikające m.in. z tego, że ojcowie synodalni reprezentują różne obszary kulturowe i lokalne tradycje kościelne – uważają polscy ojcowie synodalni: abp Stanisław Gądecki i abp Henryk Hoser.

Podczas obradującego w Watykanie synodu biskupów pod hasłem: „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym” rozpoczęto debatę nad trzecią – duszpasterską częścią „Instrumentum laboris”.

Ojcowie synodalni zakończyli debatę nad drugą częścią – teologiczną – dotyczącą Ewangelii rodziny synodalnego „Instrumentum laboris”. Teraz rozpoczyna się praca nad jego trzecią, duszpasterską i najbardziej, jak to nazwał abp Gądecki, „newralgiczną” częścią tego dokumentu. „Chodzi o konkretne duszpasterskie działania oparte na wcześniejszych rozważaniach. To że do dyskusji nad pierwszymi dwoma częściami dokumentu zgłosiło się stosunkowo niewielu mówców, a nad trzecią niezwykle dużo, pokazuje, że główny cel synodu ma charakter duszpasterski” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Zwrócił uwagę, mimo że wszyscy podkreślają konieczność jedności, nikt nie podważa nauczania Kościoła, podzielają wizję teologiczną rodziny to jednak już się zaznaczyły pewne rozbieżności w teologiczno-duszpasterskim widzeniu małżeństwa i rodziny. „Większa część ojców stara się bronić tradycyjnego nauczania o rodzinie ale ze strony niemieckojęzycznych, belgijskich i kanadyjskich ojców synodalnych w dwóch kwestiach: komunii św. dla osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach cywilnych i objęcia opieką osoby homoseksualne, zarysowują się odmienne punkty widzenia” – powiedział metropolita poznański.

Co do podejścia do kwestii homoseksualizmu abp Gądecki wskazał na duży rozdźwięk choćby między przedstawicielami Europy wschodniej i zachodniej. „W naszym regionie podejście do tej orientacji seksualnej ma charakter tradycyjny,. Zgodnie z Ewangelią przy absolutnym szacunku dla człowieka potępiamy grzech i nie akceptujemy aktywnego homoseksualizmu. Świat zachodni idzie znacznie dalej. Prezentuje on zachodni bardzo liberalny punkt widzenia, który przy poszanowaniu godności każdej osoby ludzkiej chce całkowitej aprobaty dla homoseksualizmu, co jest odejściem od biblijnego pojęcia grzechu. Dla nas jest to trudne nawet do wyobrażenia a co dopiero do akceptacji” – powiedział abp Gądecki.

Metropolita poznański mówiąc o dopuszczeniu osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach do komunii św. zwrócił na propozycję jednego z włoskich ojców synodalnych a mianowicie aby pod pewnymi warunkami udzielać jej osobom znajdującym się w takiej sytuacji na Wielkanoc. „Chodzi o to aby biskup mógł osoby rokujące nadzieję na nawrócenie tzw. drogą gradulaną prowadzić do wyznania grzechu i potem raz w roku na Paschę dopuścić do komunii św. Zaproponowana droga nie miałaby przekreślać dotychczasowego nauczania Kościoła a równocześnie w duszpasterstwie osób rozwiedzionych byłby to krok naprzód. Zdaniem abp Gądeckiego „nie jest to zgodne z dwutysiącletnim nauczaniem Kościoła”.

Niektórzy starali się argumentować na rzecz dopuszczenia do komunii osoby rozwiedzione powołując się na Sobór Nicejski, który jakoby na to zezwalał. Okazało się, że argument ten jest błędny, gdyż zgodnie z dokumentami z tamtego czasu kwestia udzielania komunii osobom żyjącym w drugich związkach przed i po soborze odnosiła się tylko do wdowców. „Pojęcie samej drogi gradualnej budzi wiele kontrowersji. Nie można wyrażać jakiegoś szczególnego uznania dla związków cywilnych i konkubinatów oraz traktować je jako rzekomą drogę ku życiu sakramentalnemu. Nie możemy akceptować czegoś co zawsze przez Kościół było uznawane za ewidentny grzech” – powiedział abp Gądecki.

Ponadto metropolita poznański zwrócił uwagę na przywoływaną przez niektórych w tym kontekście potrzebę miłosierdzia wobec osób rozwiedzionych i konkubentów. „Jest to pomieszanie materii gdyż miłosierdzie może być rozumiane tylko w powiązaniu z nawróceniem. Gdy jego nie ma to nie możemy mówić o jakimkolwiek miłosierdziu” – zaznaczył abp Gądecki przypominając, że każdy duszpasterz powinien z wyrozumiałością, delikatnością, przyjaźnią odnosić się do osób żyjących w takiej sytuacji. „Nie może ich potępiać ale też uznać ich sytuację za normalną. Nie możemy też ulegać argumentacji, że w takich związkach mamy także do czynienia z wiernością, czy religijną edukacją dzieci itp. Oczywiście nie potępiamy tego ale sytuacja życia w związkach cywilnych daleka jest od sakramentalności małżeństwa w rozumieniu Kościoła katolickiego, które jest związkiem, któremu towarzyszy permanentnie łaska Chrystusa” – powiedział abp Gądecki.

Zdaniem abp Henryka Hosera atmosfera na synodzie staje się coraz bardziej gorąca, gdyż co do kontrowersyjnych kwestii duszpasterskich jak udzielanie komunii św. osobom rozwiedzionym żyjących w nowych związkach cywilnych i duszpasterstwa osób homoseksualnych pojawiają się poważne różnice zdań wynikające m.in. z tego, że ojcowie synodalni reprezentują różne obszary kulturowe i lokalne tradycje kościelne. Przypomniał, że we wszystkich grupach circoli minores są praktycznie przedstawiciele wszystkich kontynentów. „Musimy tę specyfikę uwzględniać, co wymaga dłuższych dyskusji aby znaleźć wspólny mianownik” – zaznaczył arcybiskup.

Wskazał na pewien „nużący” aspekt debaty synodalnej jakim jest ustalanie terminologii, cyzelowania każdego słowa i pogłębienia jego znaczeń w odniesieniu do roboczego dokumentu „Instrumentum laboris”. „Nie raz mamy do czynienia z różnymi wrażliwościami w odniesieniu do zapisów tego dokumentu” – powiedział abp Hoser.


tom (KAI/Salve TV Rzym) / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Ks. Lombardi: ktoś chce zakłócić prace Synodu

Ktoś chce zakłócić prace Synodu Biskupów - zasugerował podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Watykanie dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi. Mówił on o publikacji poufnego listu do papieża Franciszka, w którym 13 kardynałów miało wyrazić zastrzeżenia co do nowej procedury prac Synodu.

Wyjaśnił, że problemy poruszane w liście były przedstawiane w wystąpieniach w auli synodalnej w poniedziałek [5 października – KAI], a we wtorek sekretarz generalny Synodu, kard. Lorenzo Baldisseri na nie odpowiedział. – Ten, kto upublicznił ten list kilka dni później dopuścił się zakłócenia [prac Synodu – KAI], którego nie chcieli ci, którzy go napisali – wyjaśnił ks. Lombardi.

Jego zdaniem nie ma nic dziwnego w tym, że nowa metodologia prac wywołuje uwagi. – Ale gdy jest już ustalona, obowiązkiem wszystkich jest przestrzegać jej w jak najlepszy sposób – zaznaczył włoski jezuita.

Dodał, że niektórzy z sygnatariuszy listu są jednocześnie wybranymi przez ojców synodalnych moderatorami małych grup językowych i intensywnie pracują, zaś ogólna atmosfera obrad jest pozytywna.

Spośród 13 kardynałów, którzy mieli podpisać list, pięciu już zaprzeczyło, że to zrobiło, a kolejny – kard. George Pell, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka – stwierdził, że tekst opublikowany w znacznej części różni się od wysłanego do papieża.


pb (KAI/laporesse.it) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Synod: do małżeństwa trzeba się dobrze przygotować

Jednym z problemów często podejmowanych na Synodzie Biskupów o rodzinie jest kwestia przygotowania do sakramentu małżeństwa. Chodzi bowiem o to, by uniknąć, na ile jest to możliwe, wątpliwości, które później byłyby podnoszone jako argument do stwierdzenia nieważności zawartego związku

Wagę odpowiedniej formacji osób przygotowujących się do małżeństwa podkreślił w rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Giuseppe Versaldi. Prefekt Kongregacji Edukacji Katolickiej zwrócił uwagę, że praca Kościoła z narzeczonymi wydaje się czymś fundamentalnym, a przyjęcie i znaczenie sakramentu musi być traktowane z należytą świadomością i powagą.

 

„Okres narzeczeństwa nie powinien być tylko czasem doświadczenia emocjonalnego, które słusznie przeżywają pary planujące małżeństwo, ale ma to być swego rodzaju katechumen. Na tej drodze Kościół jest przy nich nie po to, by nakładać im ciężary czy przyćmić ich piękne chwile zakochania, ale by pomóc im zrozumieć, czego rzeczywiście chcą. Jeśli nie pragną zbawczego spotkania z Chrystusem w Kościele, dlaczego mieliby przyjmować sakrament? Lepiej nie narzucać im tego ciężaru, jeśli jest dla to dla nich jedynie obciążenie, a nie pomoc. Chodzi o to, by przygotować się do sakramentu naprawdę z radością, a nie formalnie, jak dzieje się, gdy dopiero po tym, kiedy już wszystko wydaje się zrobione, dołącza się ryt małżeństwa, który ma przecież decydujące znaczenie, aby nowożeńcy mogli rzeczywiście wytrwać w swej miłości” – powiedział kard. Versaldi.


RV / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Synod: kolejna część afery VatiLeaks?

"Skandalem jest fakt, że do wiadomości publicznej podano prywatny list skierowany na ręce Ojca Świętego. Mamy do czynienia z nową aferą Vatileaks" – te mocne słowa kardynała Gerharda Ludwiga Müllera cytuje dziś na łamach „Corriere della Sera” Gian Guido Vecchi

Kardynał Gerhard Ludwig Müller jest Prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Media wymieniają go jako jednego z sygnatariuszy listu kardynałów do Papieża. Sam nie potwierdza ani też nie zaprzecza tego faktu.

Kard. Müller zaznacza, że skandalem jest opublikowanie w mediach prywatnego listu adresowanego do Papieża: tylko Ojciec Święty jest właścicielem adresowanych do niego listów prywatnych i nikt inny – stwierdza. Dodaje, że intencją osób, które postanowiły opublikować ten list jest sianie konfliktów.

 

Stanowczo oponuje tezom niektórych mediów, jakoby w Kurii Rzymskiej istniał sprzeciw wobec Franciszka, jakoby był otoczony wilkami. Takie określenia uważa za wyjątkowo obraźliwe.

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary zapewnia, że sam podobnie jak wielu innych purpuratów należy do grona lojalnych współpracowników Ojca Świętego, a podawanie w wątpliwość jego i innych posłuszeństwa oraz ofiarnej służby dla Następcy św. Piotra i Kościoła to czyny haniebne. „Nie znam tu nikogo, kto byłby przeciw Papieżowi” – stwierdził niemiecki purpurat kurialny.

Kard. Müller zaznaczył, że dyskusja w auli synodalnej jest szczera i otwarta, a Synod Biskupów od zawsze zastanawiał się nad możliwością udoskonalenia procedur.

 

Odnosząc się do relacji między nauczaniem Kościoła a praktyką duszpasterską wskazuje na konieczność łączenia obydwu tych aspektów, bowiem każdy biskup katolicki, jest nauczycielem wiary, ale także pasterzem owczarni. Prawdy wiary muszą być wyrażane w działaniach duszpasterskich, nie może być konfliktu, nie można przeciwstawiać Dekalogu i miłosierdzia. Ponadto Ewangelia wymaga również przemiany naszego życia.

W odniesieniu do możliwości przyjmowania Komunii św. przez osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach, prefekt Kongregacji Nauki Wiary nie widzi możliwości ogólnego rozporządzenia w tej sprawie, bowiem małżeństwo jest sakramentem, a Kościół nie ma żadnej władzy, aby zmienić swoją dotychczasową praktykę w tym zakresie.

 

Mianem Vatileaks nazwano w 2012 r. “wyciek” poufnych dokumentów z biurka papieża Benedykta XVI. Za ich skopiowanie i udostępnienie jednemu z włoskich dziennikarzy został aresztowany papieski kamerdyner, Paolo Gabriele.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments