Polscy biskupi o pierwszym etapie synodu

Biskupi zakończyli obrady w ramach pierwszego etapu synodu. Omawiano zagrożenia i wyzwania, jakie stoją przed współczesną rodziną. Bp Jan Wątroba ma nadzieję, że punkty dokumentu posynodalnego dot. tego etapu zaakcentują przede wszystkim „piękno rodziny, która żyje zgodnie z Ewangelią i nauczaniem Kościoła”

W zakończonym dzisiaj etapie synodu omawiano pierwszą część dokumentu roboczego Instrumentum laboris. Mówiono o osłabieniu więzi wewnątrzrodzinnych wynikających z postaw tworzących ją osób tak małżonków, rodziców i dzieci. Następnie odniesiono się do kryzysu więzi w relacjach rodzinnych w kontekście Kościoła i społeczeństwa. W kontekście społecznym powstają nowe wyzwania jak „mutacje antropologiczne” będące próbami innego niż dotychczas spojrzenia na istotę człowieka a także zwracano uwagę na uwarunkowania socjo-kulturalne, ekonomiczne, polityczne, prawne, dotyczące rodziny.

 

Jak zaznaczył abp Hoser z tych wszystkich problemów jednym z najpoważniejszych jest ekonomia, gdyż dotyczy ona wszystkich rodzin na całym świecie bez wyjątku. Przypomniał, że rodziny w większości krajów świata nie mogą zaspokoić swoich elementarnych potrzeb, nie mówiąc o dostępie do wyższych dóbr jak wykształcenie, dobrze płatna praca, aktywny udział w społeczeństwie, czy służba zdrowia. Często też wskazywano na pozbawione prawie wszystkiego ogromne masy uciekinierów. „Jest to olbrzymie wyzwanie dla utrzymania normalnego życia rodzinnego” – zaznaczył abp Hoser. Wskazał też na emigrację, która często prowadzi do rozpadu rodziny.

W drugim etapie przystąpiono do dyskusji nad tym, czym jest rodzina i czym powinna być, jakie są jej elementy konstytutywne i jaka jest jej misja. Abp Hoser zwrócił uwagę na dzisiejszą wypowiedź arcybiskupa Paryża, kard. André Vingt-Trois, który przypomniał, że elementy wchodzące w zakres sakramentu małżeństwa są już zawarte w małżeństwie naturalnym, starotestamentalnym a „Jezus naukę tę odnowił i przypomniał oraz wydobył na powierzchnię świadomości ludzkiej”. „Po dyskusjach drugim etapie synodu będziemy mogli powiedzieć jakie są stałe elementy ludzkiej rodziny” – zaznaczył abp Hoser.

 

Komentując pierwszy etap bp Jan Wątroba zwrócił uwagę, że ojcowie synodalni zaapelowali, aby w końcowym dokumencie synodu na początku zaakcentowano przede wszystkim piękno rodziny, która żyje zgodnie z Ewangelią i nauczaniem Kościoła. „Wielu mówców podkreślało, że mimo trudności i kryzysów wiele rodzin znajduje w sobie dość sił aby dzięki wierze je przezwyciężyć i takich rodzin jest bardzo dużo” – powiedział bp Wątroba.

Podkreślano, że opis sytuacji i wyzwań stojących przed rodziną jest zbyt związany z kontekstem świata zachodniego a za mało uwzględnia się sytuacji rodzin z innych kontynentów i kultur. Zgodnie podkreślano, że wyzwania stojące przed rodziną są rzeczywiście groźne, stąd m.in. wiele miejsca poświęcono ideologii gender.

Zwracano uwagę jak wielkim darem dla całego świata jest rodzina katolicka, gdyż ona jest przedmiotem największej troski Kościoła. „Trudności można pokonać przede wszystkim w dzięki wierze i dlatego w drugim etapie synodu spojrzymy na rodzinę w perspektywie Stwórcy. Pierwszy etap dotyczył tematyki, jak widzimy rodzinę a teraz przyszedł etap pokazania, jak powinna wyglądać rodzina w świetle Objawienia. Trzeci etap będzie poświęcony, jak możemy działać na rzecz rodziny” – powiedział bp Wątroba.


tom (KAI/SalveTV Rzym) / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Franciszek apeluje o czuwanie nad swoimi sumieniami

Do bacznego czuwania nad swoimi sumieniami zachęcił dziś papież Franciszek podczas porannej Eucharystii sprawowanej w kaplicy Domu Świętej Marty. Przestrzegł zarazem przed złym interpretowaniem ludzi czyniących dobro, oczernianiem z zazdrości, zastawianiem sideł, aby spowodować czyjś upadek. Zaznaczył, że intrygi tego typu pochodzą od diabła.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii (Łk 11,15-26), ukazującej Jezusa, który wyrzucał złego ducha, Franciszek zauważył, że wśród świadków tej sceny byli nie tylko ludzie podziwiający władzę Pana Jezusa, ale także tacy, którzy Go oskarżali, usiłujący interpretować Jego słowa i czyny przeciwko Niemu. Jedni z powodu nienawiści, inni z powodu surowości doktrynalnej, jeszcze inni, gdyż obawiali się, że przyjdą Rzymianie i dokonają rzezi.

 

„Z wielu powodów usiłowali osłabić autorytet Jezusa wśród ludu. Posługiwali się także oszczerstwami, jak w tym przypadku. «Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy», jest opętany, posługuje się magią, jest czarodziejem. Nieustannie wystawiali Go na próbę, zastawiali pułapki, aby zobaczyć, czy w nie wpadnie” – zauważył Papież.

 

Ojciec Święty zachęcił do rozeznawania i czujności, umiejętności rozeznawania sytuacji, tego co pochodzi od Boga od tego, co pochodzi od złego, który stale stara się oszukać, sprawić abyśmy obrali błędną drogę. „Chrześcijanin nie może być spokojny, że wszystko układa się dobrze, musi rozeznawać sprawy i dokładnie przyglądać się skąd pochodzą, jakie jest ich źródło” – stwierdził Franciszek.

 

Następnie zauważył, że diabeł usypia sumienie, gdyż na drodze wiary zawsze pojawiają się pokusy, a zły duch niestrudzenie działa. Jeśli został wypędzony, to cierpliwie czeka, by powrócić, a jeśli pozwolimy mu wejść, to podpadamy w gorszą sytuację. Początkowo bowiem wiedzieliśmy, że dręczy nas diabeł, ale później diabeł jest ukryty, przychodzi ze swoimi dobrze wychowanymi przyjaciółmi, o dobrych manierach, puka do drzwi, prosi, by go wpuścić, wchodzi i mieszka w tym domu. Dzieli jego życie powszednie i krok po kroku daje wskazówki. Zachowując dobre maniery diabeł przekonuje, by godzić się na relatywizm, uspokajając sumienia – mówił Papież.

 

„Uspokajanie sumienia, znieczulanie sumienia. To wielkie zło. Gdy złemu duchowi udaje się uśpić sumienie, możemy mówić o jego prawdziwym zwycięstwie, staje się panem sumienia: «To ma miejsce wszędzie! Tak, ale wszyscy mamy problemy, wszyscy jesteśmy grzesznikami…». W tym «wszyscy» mieści się «nikt». «Wszyscy, ale nie ja». W ten sposób żyjemy ową światowością, która jest córką złego ducha” – stwierdził Franciszek.

 

W tej sytuacji Ojciec Święty wezwał do czujności i rozeznawania. „Czujność. Kościół zachęca nas zawsze do dokonywania rachunku sumienia: Co się dziś stało w moim sercu, dlaczego? Czy przyszedł dziś do mnie ów dobrze wychowany diabeł z przyjaciółmi? Rozeznanie. Skąd biorą się komentarze, słowa, nauczanie, kto to mówi? Rozeznanie i czuwanie, aby nie wpuścić tego, który zwodzi, uwodzi, fascynuje. Prośmy Pana o tę łaskę, łaskę rozeznania i łaskę czujności” – zakończył swoją homilię Papież.


st (KAI) / Watykan

Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >