video-jav.net

Kraków: taneczna zapowiedź ŚDM i Lednicy

W niedzielny wieczór na Rynku Głównym w Krakowie odbył się "Fishmob 2016 - Cała Polska tańczy dla Jana Pawła II". Wydarzenie, będące wyjątkowym świętowaniem nadchodzącej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, promowało Światowe Dni Młodzieży w Krakowie oraz XX Spotkanie Młodych LEDNICA 2000.

Polub nas na Facebooku!

We wspólnej zabawie na krakowskim rynku wzięło udział blisko 200 osób. Oprócz wolontariuszy ŚDM do tańców przyłączali się także przechodnie – krakowianie, jak i turyści zagraniczni.

Wydarzenie rozpoczął dźwięk “Hejnału Mariackiego”. Tańce poprowadzili wodziereje i tancerze ledniccy. Odtańczono tradycyjnego poloneza oraz tańce do pieśni lednickich m.in. “Nie lękajcie się” i “Tak, tak Panie”.

W Krakowie zatańczono również taniec do oficjalnego hymnu Światowych Dni Młodzieży “Błogosławieni miłosierni”. “Moim ogromnym pragnieniem było stworzenie choreografii do tego tańca. Stojąc pod Bramą Miłosierdzia w Łagiewnikach zrozumiałem, że właśnie takiej figury w tym tańcu nie może zabraknąć. Poza tym jest jeszcze figura iskry – jednak całość opiera się w dużej mierze na improwizacji” – opowiedział Józef Hojna, który kierował wczorajszym spotkaniem.

Przybyli na wydarzenie nie kryli radości z możliwości wyrażania swoich emocji w tak dynamiczny sposób. “Bardzo spełniam się w tańcu. Dziś możemy pokazać poprzez tą właśnie zabawę taneczną klimat nadchodzących Światowych Dni Młodzieży i w tak niecodzienny sposób zainteresować nimi ludzi” – powiedziała wolontariuszka ŚDM, Gabriela Flaszczyńska.

Wczorajsze spotkanie na krakowskim rynku zakończyło wykonanie pamiątkowego zdjęcia z wieży Bazyliki Mariackiej wszystkim tańczącym, którzy stworzyli z siebie napis ŚDM.

Zorganizowany Fishmob jest odpowiednikiem flashmoba, czyli spotkania grupy osób, która umawia się w miejscu publicznym, by przeprowadzić krótkotrwałe wydarzenie. Nazwa tej odmiany flashmoba wzięła się od angielskiego odpowiednika akronimu starogreckich słów Jezus Chrystus Boga Syn Zbawiciel – czyli ICHTIS, po angielsku “fish”.


luk / Kraków

 

wklejkaNIEZBEDNIK

Bp Dajczak: nie jesteśmy zlepkiem komórek

Ulicami Koszalina 15 maja przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Mimo ulewy, a potem przelotnego deszczu, wzięło w nim udział kilkaset osób. - Dzisiaj jakaś cząstka Koszalina pójdzie na ulice, by powiedzieć: "Życie dotknięte Bogiem, w Duchu Świętym poczęte, jest święte, jest bezcenne. Nie jesteśmy zlepkiem biologicznych komórek. Jesteśmy ukochani, rozpoznani przez Boga, noszący imiona od chrztu. Jesteśmy ludem Boga". Pójdziemy, żeby powiedzieć: "Rodzina jest święta. Nie ma cudowniejszej miłości!" - oznajmił bp Edward Dajczak w kościele Ducha Świętego podczas Mszy św. przed marszem.

Polub nas na Facebooku!

Barwny korowód wyruszył spod kościoła w kierunku Rynku Staromiejskiego. Uczestnicy wędrowali ulicami miasta, skandując hasła afirmujące rodzinę i prawo do życia. Śpiewali skoczne piosenki, a takie szlagiery jak “Pszczółka Maja” podejmowały nie tylko dzieci, ale i dorośli. Nie brakowało flag, balonów i transparentów, niektórych długich na 100 metrów, dzięki czemu mogły się na nich zmieścić hasła zaproponowane wcześniej przez mieszkańców miasta, a wynikające z nauczania Jana Pawła II, np. “Rodzina Bogiem silna”.

Tegoroczny marsz był okazją do refleksji nie tylko nad tragedią aborcji, ale także trudnego życia tych, którzy żyją w społeczeństwie, ale niosą na sobie brzemię choroby, np. autyzmu. Na zakończenie marszu, na scenie ustawionej przed ratuszem, spektakl poruszający to zagadnienie, “Czerwone spodenki”, wykonali wychowawcy i terapeuci z Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Gudowie k. Drawska Pomorskiego. Tekst napisała jedna z terapeutek ośrodka, Małgorzata Rudnicka, a spektakl wyreżyserował aktor Jarosław Boberek.

Pełnoletni uczestnicy Marszu zostali zaproszeni do złożenia podpisu pod inicjatywą obywatelską “Stop aborcji”. Na ich udokumentowane numerami PESEL podpisy czekali wolontariusze w żółtych koszulkach z logo przedstawiającym dziecko w okresie prenatalnym i hasłem “Ratuj mnie!”.

Oprócz słownej deklaracji obrony życia koszalinianie mieli okazję pokazać, czy są w stanie temu życiu – już narodzonemu – pomóc materialnie. Niektórzy odpowiedzieli pozytywnie i wsparli akcję Caritas “Pielucha dla malucha i środki czystości podaruj z miłości” na rzecz Domu Samotnej Matki w Koszalinie. Jedni przynieśli paczkę pieluch lub środki czystości i pozostawili je w specjalnym namiocie, inni złożyli na ten cel ofiarę do puszek.

Organizatorami marszu byli m.in. Rycerze Kolumba, Dom Samotnej Matki w Koszalinie, Fundacja “Zdążyć z Miłością”, Rycerze Jana Pawła II i Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Wspierali go Ruch Światło-Życie oraz harcerze. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły koszalińskie redakcje “Gościa Niedzielnego” i Radia Plus.

Przed metą marszu, na jego uczestników czekała minipikieta przedstawicieli partii Razem. Dwie osoby trzymały transparent z żądaniem, by nie torturować kobiet.

15 maja Marsze dla Życia i Rodziny w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej odbyły się także w Szczecinku i w Słupsku. 22 maja marsz przejdzie ulicami Wałcza.


xwp, km / Koszalin

 

wklejkaWybrałamŻycie