video-jav.net

Ucz się, módl i ufaj

Nie gwarantujemy zdawalności, gwarantujemy modlitwę – tak otoczonych przez siebie modlitwą maturzystów ostrzegają ojcowie pijarzy z Krakowa po raz szósty w tym roku organizujący akcję Duchowej Adopcji Maturzysty. Nie dostali jednak jeszcze „reklamacji” czy skarg, że ich modlitwa nie pomogła.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

„Wypełnij formularz, a potem ucz się, módl i ufaj!” – tak ojcowie pijarzy zachęcają maturzystów do przysyłania im swoich imion z prośbą o modlitwę w okresie matur. Strona www.maturzysci.pijarzy.pl działa już szósty rok i ciągle nie brakuje tych, którzy poprzez nią proszą ojców o modlitwę.

Koordynujący akcję o. Tomasz Abramowicz opowiada, że początkowo akcja miała charakter lokalny: chcieli zaoferować uczniom prowadzonych przez pijarów szkół pomoc modlitewną w czasie tych ważnych egzaminów. – Cieszyło się to jednak takim wzięciem, taką popularnością, że postanowiliśmy naszą modlitwę zaoferować maturzystom z całej Polski, niezależnie od tego, czy są wierzący, czy nie – mówi o. Tomasz.

Najwięcej próśb od niewierzących

Akcja rzeczywiście chwyciła. W rekordowym pod względem liczby zgłoszeń roku 2014 swoją prośbę o modlitwę w okresie matur zgłosiło pijarom aż 5947 maturzystów! W tym roku są to „dopiero” 774 osoby, ale akcja ciągle trwa. Co ciekawe, ojcowie zaobserwowali, że największą popularnością cieszy się ona u młodych ludzi oddalonych od Pana Boga. – Wygląda na to, że dla nich szczególnie ważne jest, że ktoś o nich pamięta w tym czasie. Może nie mają nikogo w rodzinie, do kogo mogą się o modlitwę zwrócić? Może łatwiej im poprosić o to kogoś obcego? Widać, że mają głód Boga – mówi pijar.

Ojcowie zaobserwowali również, że wielu z tych, którzy wysłali im swoją prośbę o modlitwę zgłasza potrzebę kontaktu face-to-face. Dlatego też, oprócz tekstów modlitw i zapewnienia o swoim wsparciu, pijarzy wysyłają maturzystom kontakt do siebie, a po egzaminach zapraszają na wspólny wyjazd integracyjny.

Bez reklamacji

Nie brakuje takich, którzy zgłaszają się z podziękowaniem i informacją, że dobrze poszło. „Wielkie Bóg zapłać za Waszą modlitwę!!! Jestem już po wszystkich egzaminach. To było świetne doświadczenie czuć nad sobą skrzydła Waszej modlitwy!” – napisała maturzystka Ewa. Z kolei Adam donosił: „tak poniosło mnie na wypracowaniu, że prawie zabrakłoby mi kartek! Dużą radość czułem i spokój. Trzeba tylko zaufać i powiedzieć, że ja sam nie dam rady. Dlatego proszę Cię o pomoc Panie. Dziele się tak, może kiedyś się tam gdzieś braciom przyda to moje świadectwo, aby pokazać, że Bóg to nie bajka, tylko realia !:)”. Agnieszka dziękując pisała: “Świadomość, że tyle ludzi modli się za mnie, gdy piszę matury dawała mi dużo wewnętrznego pokoju. BÓG ZAPŁAĆ.”

Choć ojcowie nie dostali jeszcze żadnej “reklamacji”, czy skargi, że coś poszło nie tak pomimo ich modlitwy, przyznają, że nieliczni wracają z prośbą o ponowną modlitwę na przykład przy okazji egzaminów poprawkowych. – We wszystkich naszych kontaktach podkreślamy jednak, że nie gwarantujemy zdawalności, ale modlitwę. Nikt z naszych podopiecznych nie podchodził jeszcze do tego “magicznie” – podkreśla o. Tomasz.

Skutki uboczne

Istnieje również jeszcze inny owoc modlitw ojców pijarów: powołania. – Na 20-30 chłopaków, z których modliliśmy się w czasie matur już kilku napisało do nas, że poszli do seminariów duchownych. Być może akurat w ich przypadku rozwój duchowy poszedł w tę stronę – zauważa o. Tomasz Abramowicz.

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

A po maturze chodziliśmy na kremówki

10 przesłań Jana Pawła II. Kierunki i droga doskonała dla maturzystów

Polub nas na Facebooku!

– 1 –

Drogie dziewczęta i chłopcy: wzrastajcie jako osoby, rozwijajcie talenty właściwe dla ciała i dla duszy, wzrastajcie jako chrześcijanie w dążeniu do świętości; wzrastajcie jako świadkowie Chrystusa, który jest “światłością świata”.

 

– 2 – 

Drodzy młodzi przyjaciele, “otrzymaliście ducha przybrania za synów”. Nie zmarnujcie tego wspaniałego dziedzictwa! Bądźcie wymagający wobec otaczającego was świata, ale przede wszystkim wymagajcie od siebie samych. Jesteście synami Bożymi: bądźcie z tego dumni!

 

– 3 – 

Nie popadajcie w przeciętność, nie ulegajcie dyktatom zmieniającej się mody, która narzuca styl życia niezgodny z chrześcijańskimi ideałami, nie pozwólcie się mamić złudzeniom konsumizmu. Chrystus wzywa was do rzeczy wielkich. Nie sprawcie Mu zawodu, bo w ten sposób wy sami spotkalibyście się z zawodem.

 

– 4 – 

Wciąż to wszystko mówię i wydaje mi się, że jesteśmy zamknięci obrzeżem tych drzew, a tymczasem gdzie tam… My widzimy dalej, a dalej się dopiero zaczyna to najciekawsze, tam głęboko…

 

– 5 –

Trzeba umieć używać swojej wolności, wybierając to, co jest dobrem prawdziwym. Nie dajcie się zniewalać! Nie dajcie się zniewolić, nie dajcie się skusić pseu-dowartościami, półprawdami, urokiem miraży, od których później będziecie się odwracać z rozczarowaniem, poranieni, a może nawet ze złamanym życiem (…)

 

 

– 6 –

Nikt nie może uchylić się od obowiązku codziennego poszukiwania drogi, na której Bóg sam wychodzi mu na spotkanie. Drodzy przyjaciele, zastanawiajcie się poważnie nad waszym powołaniem i bądźcie gotowi odpowiedzieć Bogu, który was wzywa, byście zajęli miejsce przygotowane od wieków dla was.

 

– 7 –

Wybierzcie sobie osobę kompetentną i mającą aprobatę Kościoła, która będzie umiała was słuchać i towarzyszyć wam na drodze życia, dzielić z wami trudne decyzje i chwile radości. Kierownik duchowy pomoże wam rozeznawać natchnienia Ducha Świętego i postępować naprzód drogą wolności. Tę wolność trzeba zdobywać pośród duchowych zmagań oraz konsekwentnie i wytrwale realizować.

 

– 8 –

Zażyłość z Bogiem, jeśli jest autentyczna, każe myśleć, wybierać i działać tak jak myślał, wybierał i działał sam Chrystus oraz oddać Mu się do dyspozycji, aby kontynuować Jego zbawcze dzieło.

 

– 9 – 

Życie duchowe, które tworzy więź między człowiekiem a miłością Bożą i kształtuje w chrześcijaninie wizerunek Jezusa, może stać się lekarstwem na chorobę naszej epoki, nadmiernie rozwiniętej pod względem racjonalno-technicznym, a nie dość wrażliwej na człowieka, na jego oczekiwania i na jego tajemnicę.

 

– 10 –

Trzeba pilnie odbudować świat życia wewnętrznego, inspirowanego i podtrzymywanego przez Ducha Świętego, karmionego modlitwą i skierowanego ku działaniu. To życie wewnętrzne musi być wystarczająco silne, aby mogło przetrwać różnorakie sytuacje, w których trzeba dochować wierności określonej wizji, a nie ulec presji otoczenia.

 

 – // –

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych.

 

Zobacz przemówienie Jana Pawła II – Westerplatte, rok 1987