Nasze projekty

Droga do Nieba. Gra, która daje nadzieję

Takiej gry planszowej jeszcze nie było. Trwa dotąd, aż wszyscy gracze trafią do nieba, a jeśli znajdziesz się tam szybciej niż inni, możesz pomagać tym, którzy zostali na ziemi lub są jeszcze w czyśćcu. Do tego reguły gry, które nawet opornym przekażą katechetyczną wiedzę o grzechu, łasce i sakramentach. Tak wygląda “Droga do Nieba” - gra planszowa, którą stworzyli Marta i Mateusz Kwiecińscy.

Reklama

Skąd pomysł na grę planszową? Któreś z Was napisało na Facebooku, że powstawała ona kilka lat – to prawda?

Mateusz: Już nawet nie pamiętamy, jak to dokładnie wszystko się zaczęło. Przypomina nam się, że początek musiał mieć miejsce 5 lat temu, w czasie jednych z wakacji. Byliśmy na rodzinnym wyjeździe z naszymi synami i wtedy powstał pierwowzór tej gry. Była bardzo prosta, jeszcze nie miała żadnych grafik. To był sposób, by odpowiedzieć na różne pytania o wiarę, które zaczął zadawać nasz 5-letni wtedy syn. Jesteśmy świadomi, jak ważny jest katechumenat rodzinny i że to my mamy przekazywać wiarę, ewangelizować dzieci i wymyśliłem, by przekazać im najważniejsze prawdy właśnie w ten sposób – za pomocą gry. Pokazuje ona, jak dobro i zło wpływają na nasze życie. Omawiamy tu różne sakramenty, jak działa spowiedź, co daje Eucharystia, czym są odpusty.

Chciałam właśnie zapytać, czy można powiedzieć, że ta gra pokazuje podstawy wiary, ale wydaje się odpusty to nie jest kwestia prosta do zrozumienia i niekoniecznie chyba można ją zaliczyć do “podstaw”.

Reklama
Reklama

Marta: W zasadzie taki był zamysł, by to usystematyzować. Często mówimy dzieciom o poszczególnych elementach naszej wiary, ale już powiązać je ze sobą, jak one nawzajem mają na siebie wpływ – już jest trudniej. Chcieliśmy namacalnie pokazać w grze, jakie narzędzia mamy w swoim życiu duchowym i co daje korzystanie z nich – np. jeśli masz grzech ciężki, nie skorzystasz z odpustu. Musisz najpierw iść do spowiedzi, w grze spowiedź powoduje odwrócenie kart grzechu. 

Karty grzechu? 

Marta: Gdy gracz stanie na pole z grzechem ciężkim, pobiera taką kartę. W momencie spowiedzi one są odwracane, ale ich nie  wyrzucamy – bo grzech jednak zostawia ślad. Dopiero odpust zupełny sprawia, że grzechy są graczowi całkowicie zabierane. 

Reklama
Reklama

Mateusz: I nie jest to przedstawione tak bardzo zawile, trudnym językiem teologicznym, ale bardzo prosto, żeby wyjaśnić działanie wszystkich elementów naszej wiary. Staramy się więcej pisać na ten temat na naszym fanpage’u chociażby.

Marta i Mateusz Kwiecińscy – twórcy gry „Droga do Nieba”, małżonkowie, rodzice czterech synów, należą do wspólnoty Domowego Kościoła. Katechumenat rodzinny uczynili swoim stylem życia.

Czyli osoby, które na co dzień nie mają styczności ze specjalistyczną wiedzą teologiczną, zrozumieją, o co w tym wszystkim chodzi?

Marta: Tak, to wszystko im się poukłada. Zasady gry są uproszczeniem życia chrześcijańskiego. Wiele osób, które zaprosiliśmy do gry, wskazywało, że niektóre sprawy stały się jaśniejsze. Wręcz niektórych ta gra zachęciła do skorzystania ze spowiedzi, bo gra pomaga uświadomić sobie konsekwencje grzechu.  

Reklama

Czyli trochę jak w życiu – grzech wiele razy blokuje nas przed czymś, hamuje nasze dobre działanie.

Marta: Tak. Ale są też elementy, które nas popychają do przodu – Eucharystia, przyjęcie Ducha Świętego – to wszystko sprawia, że rzut kostką jest dodatkowo gratyfikowany i szybciej idziemy po planszy, szybciej idziemy do nieba. 

Mówicie o zasadach gry, a brzmi to jakbyśmy rozmawiali o naszym codziennym doświadczeniu wiary. Powiedzcie, jak wygląda ta gra od początku do końca.

Marta: Gra składa się z dwóch etapów: życia ziemskiego i życia wiecznego. Po śmierci idziemy w stronę nieba – czy prosto do nieba czy też przez czyściec. 

Zaczynamy wszyscy z jednego miejsca, pierwszy etap gry to życie na ziemi. Idzie się przez kolejne pola, według rzutu kostką, po drodze przyjmujemy sakramenty – nawet jeśli nie stanie się na polu z sakramentem. Zbieramy także karty – jest karta niemocy fizycznej czy duchowej, jest modlitwa za wstawiennictwem świętego, jest też pole ze spowiedzią. I tutaj już na zasady gry przełożyliśmy dokładnie to, co jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego – że spowiedź gładzi grzech, rozwiązuje ziemskie sprawy i leczy z niemocy – stąd karta niemocy.

Każde pole z sakramentem ma zaznaczoną także spowiedź, aby było jasne, że nie można korzystać z danego sakramentu mając grzech ciężki.

Są pola uczynków miłosiernych co do duszy i co do ciała, jest przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela, jest wyjazd na rekolekcje, odpusty.

Mateusz: Te wszystkie “karty dobra”, które dają nam później profity, można zdobyć, jeśli odpowie się poprawnie na pytanie.

Marta: Pytania są proste, na poziomie wiedzy, jaką dzieci zdobywają w czasie przygotowania do Pierwszej Komunii. I są też podpowiedzi a, b, c, więc każdy da sobie z nimi radę. W razie, gdyby w grze uczestniczyły bardzo małe dzieci, można z tych pytań zrezygnować.

Mateusz: Tak wygląda etap ziemskiego życia, ale to nie jest koniec. 

Marta: Nie jest to koniec, bo potem następuje Sąd Boży, który jest pewnym podsumowaniem tego, jak potoczyło się życie, czyli gra na tym pierwszym etapie. Weryfikuje się wszystkie uzbierane karty.

I w jaki sposób uzbierane karty decydują o dalszej grze?

Mateusz: Jest pewien schemat do obliczenia, z którego pola zaczyna się etap czyśćca. Karty dobra skracają czyściec, odpusty cząstkowe także.

Marta: Oczywiście trzeba wspomnieć, że czyściec jest jedną z 3 opcji, która pojawia się po Sądzie Bożym. Jest niestety możliwość, że ktoś “umiera” i trafia na Sąd Boży z grzechem ciężkim i na planszy jest również piekło. Ale trafić do niego jest bardzo, bardzo trudno, bo jednak zasady gry i możliwości, jakie ona daje, skutecznie przed tym chronią. Może się tak zdarzyć, że ktoś idzie przez etap ziemski w grzechu i mimo że uzbierał karty dobra, które może wymienić na spowiedź – nie chce tego zrobić. Trzeba być bardzo zatwardziałym.

Może jest to w jakiś sposób bardziej opłacalne, by więcej kart dobra zabrać ze sobą na Sąd?

Marta: Ale grzech spowalnia w grze, dłużej trwa dotarcie do nieba. Grzech odbiera wszystkie możliwe plusy. Tu dużą rolę mogą odegrać rodzice, którzy mają szansę wyjaśnić, że nawet jeśli tak się zdarzy, że ktoś umiera w grzechu ciężkim, to jest jeszcze ostatnia deska ratunku: żal doskonały. Rodzic może podpowiedzieć dziecku “Powiedz teraz: Jezu, ratuj, jeśli wciąż chcesz trafić do nieba” i w ten sposób pokazać, że nie wszystko przegrane. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest to rodzaj jakiejś dramy, kiedy ktoś w grze przećwiczy takie wezwanie, może będzie mu łatwiej w sytuacji kryzysowej, może w sytuacji zagrożenia, wołać o Bożą pomoc.

A jest możliwość, by trafić od razu do nieba?

Marta: Tak, o tym decyduje to, co uzbieramy w czasie gry. Jeśli coś natomiast jeszcze jest do poprawy, trafiamy do czyśćca.

Mateusz: Bardzo ważne jest też, aby wspomnieć, że to, co spowalnia nas w życiu, różne troski i cierpienia, których doświadczamy na tym etapie ziemskim, skracają nam nieco czyściec. To też w jakiś sposób pokazuje, że nie unikniemy na ziemi cierpienia, ale ma ono swoje znaczenie.

Jak przejść przez czyściec w grze, skoro nie zbiera się tu już żadnych kart, profitów itd.?

Marta: Czyściec jest też trochę angażujący fizycznie, bo dołożyliśmy tu takie zadania z przysiadami, staniem na baczność – ten etap jest trochę ciekawszy dla dzieci i odrywa ich od siedzenia, dzięki czemu nie nużą się szybko.

Mateusz: Są też trudniejsze zadania, np. powiedzieć coś miłego osobie po prawej stronie. Dla niektórych może być dużym wyzwaniem publicznie, przy innych coś takiego zrobić.

Czyściec to chyba najbardziej dynamiczny element gry. Szczególnie dzieci dobrze się bawią wykonując zadania znajdujące się na planszy. #drogadonieba #planszapodlupą #czyściec

Posted by Droga do Nieba – gra planszowa on Thursday, April 8, 2021

Kto wygrywa w grze?

Marta: Nie ma wygranych. Celem jest to, aby wszyscy trafili do nieba. Jeśli jakiś gracz dotrze tu pierwszy, może pomagać pozostałym, by też do tego nieba doszli – może się wstawiać za osobami, które są w czyśćcu i przyspieszyć im ten etap gry albo za osobami, które są jeszcze “na ziemi” – wtedy taka osoba dostaje kartę “spotkanie ze świętym”. Jeśli ktoś szybko trafi do nieba, to warto by wspierał kolejne osoby w drodze do niego. 

Piękna symbolika Kościoła – że w grze i w życiu jesteśmy jedną wspólnotą i wspieramy się w drodze do nieba będąc tu na ziemi oraz że mamy świętych w niebie, którzy mogą nas wspomagać. Można to też zobaczyć dość namacalnie – gramy w kilka osób, ktoś fizycznie siedzi z nami przy stole, ale jest już “w niebie” i wciąż jesteśmy w tym wszystkim razem.

Marta: Pokazuje to także, że będąc “w czyśćcu” nie możemy sobie pomóc sami z siebie, że potrzebujemy modlitwy ludzi “na ziemi” i wsparcia “z nieba”.

Jakie są Wasze doświadczenia z grami religijnymi? Co chcieliście przemycić do “Drogi do nieba”, a czego uniknąć?

Marta: Bardzo dużo jest na rynku gier biblijnych. Nasza jest zupełnie inna – pojawiają się tu pytania z Pisma Świętego, ale nie jest to gra stricte biblina. Poza tym nie jest to gra o zabarwieniu religijnym, promująca jakieś ogólne dobre wartości, tylko naprawdę wprost katolicka. Może być dla niektórych szokujące wspominanie o grzechu. Nam zależało na prawdzie i świadomości tego, jak naprawdę nasza wiara wygląda. 

Mateusz: Ale nawet i grzech, który w tej grze jest pokazany, nie jest w żaden sposób mroczny, przytłaczający. Nie oznacza końca i przegranej.

Z jakimi reakcjami spotkaliście się, grając w tę grę ze znajomymi?

Marta:  Wiele osób przyznawało, że jakaś wiedza religijna zaczęła im się w głowie układać. Mówili też, że gra prowokuje do rozmowy i jest wspaniałym narzędziem do katechumenatu rodzinnego.

Rozumiem, że spotkaliście się już z wątpliwościami i uwagami co do kwestii grzechu i piekła. Czy z tej racji staraliście się o imprimatur dla gry?

Mateusz: Imprimatur nie mamy. Rozmawialiśmy jednak z Wydziałem Katechetycznym, graliśmy w “Drogę do nieba” z księżmi, z katechetami, z alumnami i z każdą rozgrywką doskonaliliśmy zasady i samą grę, by wszystko było jasne i bez niedomówień. Ostatecznie Wydział wydał pozytywną opinię na temat gry.

A ile osób potrzeba, by zagrać w “Drogę do nieba”?

Marta: Wystarczy nawet jedna – nasz syn czasem gra sobie sam. Gra jest przeznaczona do 5 osób. Można też grać jak my z młodszymi dziećmi, tworząc zespoły rodzic z dzieckiem.

Powiedzieliście, że gra powstała, by pomóc pokazać pewne zasady wiary dzieciom. Ale z tego, co mówicie, testowaliście ją także z dorosłymi. Komu bardziej byście dedykowali grę “Droga do nieba”?

Marta: Najbardziej rodzinom z dziećmi – i to już od 5. roku życia. Szczególnie wydaje mi się to dobrym pomysłem na czas przygotowania do Pierwszej Spowiedzi, Pierwszej Komunii. Najlepiej też, żeby pierwszy raz w tę grę zagrały nie same dzieci, ale także ich rodzice. Będzie to miało też mocny wymiar katechizacyjny i jest pewność, że rodzic wytłumaczy w razie potrzeby niezrozumiałe kwestie. Później dzieci mogą grać same – choć dobrze, by w ich gronie było choć jedno, które umie już czytać. 

A jak dzieci odbierają grę?

Mateusz: Nasz 5 letni syn powiedział, że gra jest bardzo pouczająca. Lubimy całą rodziną w nią grać. Dzieci zawsze są ciekawe jak potoczy się życie na ziemi i w wieczności. Mają niezły ubaw przy niektórych pytaniach. Staraliśmy się dodać trochę humorystycznych odpowiedzi, aby gra była bardziej emocjonująca. Natomiast etap czyśćca z zadaniami do wykonania, daje ożywienie. 

A nie przejmują się grzechem? 

Marta: Wydaje mi się, że raczej dorośli mocniej przeżywali negatywne elementy tej gry.  Tak, są grzechy, ale można je oddawać w spowiedzi. Nie jest też tak, że życie się kończy i wszystko jest przegrane. Raczej “Droga do nieba” pokazuje, że życie na ziemi to tylko etap, to nie koniec. Dzieci mogą się też z tym jakoś oswoić. Że to przejście dalej, że jest świętych obcowanie. A na ziemi – że jeśli się komuś noga powinie, to że może iść do spowiedzi, że jest miłosierdzie Boże że warto być w łasce uświęcającej. Myślę, że przede wszystkim ta gra daje nadzieję.


Teraz możesz kupić grę w przedsprzedaży w niższej cenie. Wesprzyj twórców “Drogi do nieba” na zrzutka.pl i dołącz do grona pierwszych posiadaczy gry! KLIKNIJ TUTAJ

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę