Dlaczego nie śpią w Krakowie?

Zobacz galerię zdjęć ze spotkania modlitewnego z miejsca, w którym odbędą się kolejne Światowe Dni Młodzieży. Młodzi ludzie nie tylko nie zamierzają iść dziś spać: pełni energii tańczą, skaczą i śpiewają. Aż do rana czuwać będą wraz z młodymi zebranymi na Copacabana w Rio de Janeiro.

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
poprzednie
następne

O północy słowo do zebranych skierował też kardynał Stanisław Dziwisz:

„Szkoda, moi drodzy przyjaciele, że nie słyszycie tego głosu ulicy: morze, wielkie morze młodzieży, która zmierza na spotkanie z Ojcem Świętym. Stoimy, a przed nami wznosi się Corcovado, góra, na której znajduje się Jezus Chrystus, który obejmuje swoimi ramionami cały świat, młodzież całego świata zebraną tutaj. A ja myślę, że ten Chrystus ogarnia stąd swoimi ramionami także Rio w Krakowie” – mówił kard. Stanisław Dziwisz. W rozmowie telefonicznej z bp. Damianem Muskusem, której wysłuchali młodzi zgromadzeni w łagiewnickim sanktuarium, metropolita krakowski podkreślił, że celem spotkań młodzieży jest pogłębienie wiary w Chrystusa, tak aby młodzi szli i byli misjonarzami Dobrej Nowiny wśród swoich przyjaciół, w swoich środowiskach. „Na to liczę, tak jak liczył na to Jan Paweł II, gdy chciał odnowić Kościół i pokazać lepsze jutro dla społeczeństwa poprzez młodzież” – zaznaczył kardynał.

poprzednie
następne

"Wasze spotkanie ma ten cel: zapalić ogień wiary i miłości, byście szli z nim do ludzi, by ten świat stał się bardziej braterski, solidarny i otwarty, zwłaszcza na tych, którzy potrzebują wsparcia, opieki i troski, otwarty na ubogich i bezrobotnych, a przede wszystkim na tych, którzy stracili wiarę i na tych, którzy jej nigdy nie mieli” –stwierdził kard. Dziwisz.  „Wszystkich pozdrawiam, błogosławię i łączę się z Wami dziś i jutro! Mimo tych odległości jesteśmy tutaj razem! Do zobaczenia!” – dodał.

poprzednie
następne

Wesprzyj nas
Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

#Jezus działa bez strategii

Jezus przy wniebowstąpieniu pouczał Apostołów co mają dalej robić, kiedy już Go nie będzie. Powiedział: „Czyńcie uczniów ze wszystkich narodów”. Nieco bardziej „na nasze” przełożył to papież Franciszek w swoim tweecie: „Droga Młodzieży, Chrystus wam ufa i zawierza wam swoją misję: Idźcie i pozyskujcie uczniów.” No dobrze, ale o co chodzi z tymi uczniami?

Bartłomiej Parys SVD
Bartłomiej
Parys SVD
zobacz artykuly tego autora >

O jakiej szkole tu mowa? W czasach Jezusa nie było trzystopniowego systemu edukacji, nie było dzienników, ocen, wzorowych czy nagannych uczniów. Wydaje mi się, że obecnie to, co wtedy rozumiało się pod słowem uczeń, dziś trzeba przełożyć na bycie w elitarnej grupie: sportowej albo zajmującej się czymś niekonwencjonalnym. Do tych grup najczęściej trafia się przez fascynację bądź to samym zjawiskiem bądź kimś, kto dla tej sprawy „stracił głowę”.

I dokładnie tak samo jest z chrześcijaństwem. Ono całe wieki ciągnie się dzięki tym, którzy dla Jezusa zwariowali, stali się głupcami ze względu na Niego.

A teraz jest Twoja i moja szansa na to, by przyłożyć swoją rękę i sprawić, żeby ktoś też dla Niego głowę stracił. Jak to zrobić? Trzeba zwyczajnie swoje życie przeżyć i nie pozwolić, żeby wiara nam stęchniała.

Okazji do tego jest wiele, choćby Rio2013. Karol Wojtyła, zafascynował się taką formą spotkania już wtedy,  gdy był zapraszany przez księdza Blachnickiego na tzw. dni wspólnoty. I sam wyznał po latach, już jako papież Jan Paweł II, w książce autobiograficznej „Wstańcie chodźmy”, że to z tamtej inspiracji świętowanej wiary narodziły się w pewien sposób Światowe Dni Młodzieży. Dzisiaj zamiast małych grupek oazowych zjeżdżają się całe narody. Pomysł się przyjął, bo u jego korzenia stało zafascynowanie wiarą w Pana Jezusa.

#Jezus działa bez strategii

Jak być uczniem Jezusa, wzorowo pokazuje nam papież Franciszek. Choć ja osobiście daleki jestem od popierania medialnego zachwytu każdego kroku papieża, ale odcedzając tą medialną wrzawę, można dostrzec człowieka, który jest po prostu Jezusowy.

Sam jestem „zawodowym misjonarzem”, nawet uzyskałem stopień naukowy z rozprawy na temat prowadzenia misji we współczesnym postmodernistycznym kontekście. Ale czym dłużej idę drogą wiary, tym bardziej chyba doświadczam, że wszystko sprowadza się do serca człowieka, które pragnie Boga.

Strategii, jak pozyskać nowych uczniów nie ma, ale ważną wskazówkę dał nam Pan Jezus w Wieczerniku: Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. A także: Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Jezus nie mówi o strategiach, planach, sztuczkach. Kiedy będziesz tym, kim masz być, jako należący do Jezusa, to wystarczy.

Dlatego Jan Paweł II na swoim ostatnim ŚDM w Toronto przypomniał zgromadzonym słowa św. Katarzyny ze Sieny: „Jeśli będziecie tym, czym macie być, zapalicie świat! ”

Życzmy więc sobie i módlmy się abyśmy byli sobą.

Ojciec Bartłomiej Parys, SVD – misjonarz werbista – Irlandia

barteksvd.net

Wesprzyj nas
Bartłomiej Parys SVD

Bartłomiej Parys SVD

Zobacz inne artykuły tego autora >
Bartłomiej Parys SVD
Bartłomiej
Parys SVD
zobacz artykuly tego autora >