Profesora wymyśliła Danusia!

Zaprzyjaźniliśmy się, a potem okazało się, że na tej przyjaźni można polegać.

Roman
Graczyk
zobacz artykuly tego autora >

Danusię poznałem bliżej dopiero w Radiu Kraków, gdzie szefem był od jesieni 1989 r., ściągnięty w tym celu z Paryża, Bronek Wildstein, a jego zastępcą właśnie ona. Poznaliśmy się bliżej dzięki Tosi, chociaż bez jej zasługi, a było to tak:

Danusia z Bronkiem ciężko tam pracowali, ponieważ trzeba było tę instytucję, bądź co bądź, przynależącą do „frontu ideologicznego” PRL, gruntownie przebudować. Byliśmy jednak wtedy, ćwierć wieku temu, wszyscy w tej fazie życia, kiedy rodzą się dzieci. I zdarzyło się, że miała się urodzić Tosia, a w tym Radiu kontrrewolucja w toku. Brzuch Danusi stawał się coraz większy i większy, a roboty ciągle huk.

Bronek, jak go znam, pewnie nie uważał tego za duży problem, no ale w końcu zauważył, że na jakiś czas nastąpi w Radiu vacat i wtedy uradzili z Danusią, że zaproponują mnie jako zastępcę dyrektora. Było jednak jasne, że nie zastąpię Danusi: nie znam się na zarządzaniu „zasobami ludzkimi”, ani na finansach. Uznali jednak, że Bronek potrzebuje tam kogoś, do kogo będzie miał zaufanie. Stanęło na tym, że będę zastępcą dyrektora do spraw programowych, dzisiaj powiedziałoby się: do spraw anteny.

Profesora wymyśliła Danusia!

Danusia wróciła do pracy bardzo szybko i przez pewien czas (może rok) funkcjonowaliśmy we troje, w zgranym – jak sądzę – zespole. Niezapomniany rok. Wtedy zrozumiałem w pełni, dlaczego Bronek zatrudnił Danusię. Powiem dosadnie: toutes proportions gardeés, premierowi Mazowieckiemu zabrakło przy boku kogoś takiego. Zresztą oni obydwoje, Danusia i Bronek, mieli to coś, co decyduje o powodzeniu lub klęsce przebudowy struktur służących państwu totalitarnemu na struktury służące państwu demokratycznemu. Wiedzieli, że nie należy nadmiernie polegać na zdaniu urzędników. Ani nadmiernie ufać utartym procedurom. Mieli rację. Ale Radio to był dopiero początek naszej znajomości.

Zaprzyjaźniliśmy się, a potem okazało się, że na tej przyjaźni można polegać.

Krzyś, nasz syn, mając 15 lat doznał udaru mózgu. Stan ciężki, po tygodniu opieki w szpitalu najwyższej referencyjności, przeszedł w stan krytyczny. Powiedziano nam, żebyśmy się z Krzysiem żegnali, była niedziela rano, 9 stycznia 2005 roku – pamiętam po tylu latach i chyba nigdy nie zapomnę. Odrętwienie i głupie pytanie: „dlaczego?”.

Tymczasem Danusia już kilka dni wcześniej dotarła sobie wiadomymi ścieżkami do profesora Tomasza Trojanowskiego z Lublina. Była umówiona z nim w Lublinie na poniedziałek. W niedzielę Krzyś był umierający, jednak żegnając się wieczorem w szpitalu powiedzieliśmy: „jeśli nie umrze do rana, jedźcie!”.

Profesora wymyśliła Danusia!

Danuta Skóra z chrześniakiem Krzysiem

Danusia, jej mąż Zbyszek i moja siostra Elżbieta wyruszyli samochodem w poniedziałek wczesnym rankiem, nie wiedząc, czy ich misja jest ciągle celowa. My, czuwając od rana przy łóżku Krzysia widzieliśmy, jak ciśnienie tętnicze niebezpiecznie rosło, co pokazywało pośrednio, że niebezpiecznie rośnie ciśnienie wewnątrzczaszkowe (nie monitorowano go). Jego mózg był dramatycznie uciśnięty…

Około południa zadzwonił z Lublina Profesor: „Proszę Pana, ja myślę, że możemy dać chłopcu szansę, jeśli otworzymy czaszkę”. Lekarze krakowscy odradzali operację, my z Krysią nie mieliśmy cienia wątpliwości, że trzeba tę szansę, choćby najbardziej ulotną, wykorzystać.

Minęło dziewięć lat, Krzyś ma bardzo pod górkę, ale ma życie. I ma – Bogu dzięki – wolę walki. Wykorzystał wtedy i ciągle wykorzystuje szansę, którą dojrzał jako pierwszy Profesor. Ale Profesora wymyśliła Danusia.

Roman Graczyk

Zobacz inne artykuły tego autora >
Roman
Graczyk
zobacz artykuly tego autora >

Zbigniew Wodecki nie żyje

W poniedziałek, 22 maja, w wyniku komplikacji po operacji wszczepienia bypassów zmarł muzyk Zbigniew Wodecki

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Na oficjalnej stronie muzyka pojawiła się informacja o następującej treści:

W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z Warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie.

 

 

Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku w Krakowie. Jako instrumentalista (grał na trąbce, skrzypcach i na fortepianie) związał się ze środowiskiem Piwnicy pod Baranami. W latach siedemdziesiątych zaczął również śpiewać i to z utworów, w których udzielał się wokalnie zdobył popularność, m.in. “Lubię wracać tam, gdzie byłem”, “Zacznij od Bacha”, a także piosenki do animowanej bajki “Pszczółka Maja”. W roku 2014 nagrał płytę “1976: A Space Odyssey” wraz z zespołem Mitch&Mitch. Po ogromnym sukcesie wydawnictwa i licznych wspólnych koncertach, powtarzał, że czuje się, jakby przeżywał swój drugi debiut.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
PŁUKANIE SIECI

Co jest w życiu najważniejsze?

Koszykarz Augusto Lima wyjechał ze zgrupowania swojej drużyny w czasie meczów półfinałowych litewskiej ekstraklasy z powodu narodzin dziecka. Jego trener, Sarunas Jasikevicius, został zapytany na konferencji prasowej o tę nieobecność. - Ma Pan dzieci? - odpowiedział pytaniem Jasikevicus. - To jak będziesz mieć, młodzieńcze, wtedy zrozumiesz. Nie ma nic ważniejszego niż narodziny dziecka - dodał.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Z KRAJU

Pierwsza edycja Akademii Dziennikarstwa zakończona [GALERIA]

20 maja zakończyła się pierwsza edycja dziennikarskiego kursu organizowanego przez Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie i Stację7. W Akademii Dziennikarstwa wzięło udział ponad 70 osób.

1/10
Pierwsza edycja Akademii Dziennikarstwa - dwusemestralnego kursu dla pasjonatów mediów zakończyła się w sobotę 20 maja w Warszawie
2/10
Akademia Dziennikarstwa odbywała się na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.
3/10
Na zdjęciu rektor PWTW, ks. prof. Krzysztof Pawlina, wręcza dyplom ukończenia kursu
4/10
Ks. Przemysław Śliwiński, kierownik studium, podsumowując spotkanie, powiedział: "Pisanie to podstawa komunikacji, a umiejętność posługiwania się tekstem ma ogromne znaczenie"
5/10
"Mam nadzieję, że pokazaliśmy wam, że wszystkiego można się nauczyć dzięki własnej kreatywności" - dodał
6/10
W realizacji przedmiotów Papieski Wydział Teologiczny współpracował z portalem Stacja7.pl. Studenci mogli w praktyczny sposób weryfikować na portalu przyswojone umiejętności.
7/10
Organizatorzy już teraz zapowiedzieli kolejną edycję projektu, a także utworzenie platformy internetowej. Uczestnicy będą mogli dzielić się efektami udziału w studium Papieskiego Wydziału Teologicznego.
8/10
Aneta Liberacka podziękowała studentom za ich zaangażowanie i autentyczność.
9/10
Podkreśliła, że ma ogromny szacunek do studentów za ich wszechstronne zainteresowania, a także gotowość dzielenia się wiarą.
10/10
To bardzo istotne w Kościele, bo dzięki temu jesteśmy prawdziwi- wyjaśniła
poprzednie
następne

 

1/9
Ostatni dzień zajęć. Egzamin końcowy przybrał formę Akademii Mistrzów.
2/9
Ponad 70 uczestników przedstawiło swoje prezentacje przygotowane dzięki umiejętnościom nabytym podczas zajęć Akademii Dziennikarstwa.
3/9
W wielu przypadkach studenci, przygotowując ostatnie zadanie znaleźli też odpowiedź na pytanie: co jest sensem ich życia.
4/9
Stojąc na scenie auli PWTW, podkreślali, że poprzez udział w tym projekcie już wiedzą, do czego chcą dążyć.
5/9
Wraz z dyplomem absolwenci otrzymali upominek
6/9
Uczestnicy kursu to prawdziwe "Kobiety nieziemskich obyczajów"...
7/9
...i "Mężczyźni z nieba rodem
8/9
Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie od ponad 30 lat kształci katechetów i teologów, teraz pomaga w zdobywaniu wiedzy również przyszłym dziennikarzom.
9/9
Kolejna część Akademii Dziennikarstwa rozpocznie się w październiku 2017 roku
poprzednie
następne

 

Autorem zdjęć jest Mirosław Wiśniewski

Tekst: archwwa.pl / Warszawa / Katolicka Agencja Informacyjna

 

Kraków: ulicami miasta przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny

Marsz dla Życia i Rodziny to przede wszystkim święto rodzin - mówi Piotr Podlecki, organizator krakowskiej edycji Marszu dla Życia i Rodziny. W niedzielne przedpołudnie z Placu Matejki do Parku Jordana przemaszerowało kilkaset osób. Hasło tegorocznego marszu brzmi: „Czas na rodzinę!”

– Patrząc na naszą historię, Polacy zawsze odwoływali się do trzech wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna. One zawsze były fundamentem rodziny w Polsce. Mówiąc < >, nie mam na myśli tylko samego pojęcia, które ładnie brzmi. Mam na myśli szeroki aspekt patriotyczny, który zawsze był fundamentem kultury rodzinnej w Polsce – mówi Piotr Podlecki.

 

– Jan Paweł II powiedział, że Ewangelia życia znajduje się w samym sercu orędzia Jezusa Chrystusa. Marsze są adresowane do wszystkich, ale my nie chcemy ukrywać, że odwołujemy się do wartości konserwatywnych, prawicowych i chrześcijańskich. To jest nasz fundament duchowy. Nie chcemy się z tym kryć, nie widzę powodu, dla którego powinniśmy milczeć o tym, że jesteśmy chrześcijanami. Nie wstydzę się swojej wiary. Marsz dla Życia i Rodziny to przede wszystkim święto rodzin. Osoby, które niekoniecznie są wierzące, oczywiście mogą dołączyć do nas. Ale my nie chcemy ukrywać naszych wartości – dodał Podlecki.

 

Uczestnicy Marszu przeszli przez Rynek Główny, ulicę Franciszkańską i Straszewskiego, kierując się w stronę Parku Jordana. Tam na rodziny i dzieci czekały piknikowe atrakcje. Przewidziany został także koncert Dzieci z Brodą oraz występ szkockiej orkiestry Pipes & Drums. Na uczestników marszu czekały także książki, koszulki, bransoletki z hasłami pro-life oraz różnego rodzaju prezenty.

Obecni na Marszu nieśli transparenty oraz banery o treściach prorodzinnych, m.in: „Rodzina Bogiem silna”, oraz skandowali hasła podkreślające wartości pro-life : „Wybieram rodzinę, a nie nadgodzinę”, „Chłopak i dziewczyna – normalna rodzina”, „In vitro to zło” czy „Stop aborcji”.

 

Jedną z uczestniczek marszu była Katarzyna Waliczek, cierpiąca na chorobę Turnera. – To wydarzenie jest dla mnie ważne, bo dzięki temu mogę wyrazić swoją radość z tego, że mogłam się urodzić. Niestety nie każdy ma to szczęście. Często decyzja o narodzinach (bądź nie) zależy od przepisów prawnych. A nasze życie jest darem od Pana Boga – mówi Waliczek.

W rozmowie z KAI podkreśliła, że wiele osób zajmujących się zawodowo etyką medyczną, widzi tylko jeden aspekt życia ludzkiego, jego „użyteczność”. – Często mówi się, że osoby, które są obciążone jakimiś wadami, mają życie gorszej jakości. W rozmaitych publikacjach podkreśla się, że rodzic, który decyduje się na urodzenie chorego dziecka, „zaciąga winę moralną”. A to głębokie nieporozumienie – dodała.

 

– Jestem chora i jestem szczęśliwa. W takich dyskusjach zapomina się o tym, że z różnymi chorobami i niepełnosprawnościami można żyć i to naprawdę szczęśliwie. Można mieć pracę, skończyć studia, założyć rodzinę. Jeśli to jest głębsza niepełnosprawność to nie oznacza to od razu, że to życie nie jest warte przeżycia – zaznaczyła. Jak dodała, osoby, które rodzą się zdrowe, nie mają gwarancji, że na późniejszych etapach życia nie zachorują. – Nie jest powiedziane, że niepomyślna diagnoza staje się od razu „końcem świata” dla tej osoby. To diagnoza, a nie wyrok śmierci – zakończyła Waliczek.

 

Poproszeni o komentarz przechodnie z sympatią wypowiedzieli się o przemarszu. – Bardzo się cieszymy, że organizowane są takie akcje. My, jako małżeństwo z prawie pięćdziesięcioletnim stażem, widzimy, że dzisiejszy świat zalewany jest przez ideologię gender. Młodzi ludzie chcą prześliznąć się przez powierzchnię życia, nie są gotowi na poświęcenia. A my, po tylu latach małżeństwa śmiało możemy powiedzieć, że związek może utrzymać się tylko wtedy, jeśli pozbędziemy się swojego egoizmu – powiedzieli w rozmowie z KAI.

 

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny został zorganizowany w 2006 roku w Warszawie. Od tamtej pory do wydarzenia dołączyło już kilkadziesiąt miast z terenu całego kraju. Marsze są okazją do tego, by pokazać swoje przywiązanie do wartości rodzinnych i szacunku do życia ludzkiego od poczęcia aż po naturalną śmierć. W marszach uczestniczą przede wszystkim rodziny z dziećmi, nie brak także przedstawicieli różnego rodzaju ruchów i stowarzyszeń.


kana / Kraków

Katolicka Agencja Informacyjna

Kościół leczy metodą: przeciwne przez przeciwne

Jałmużna nie oznacza, że Bogu czegoś potrzeba. Istnieje dlatego, bo nas przemienia. Kościół stosuje metodę przeciwne przez przeciwne: zawodowego złodzieja leczy poprzez dobroczynność

Bp Grzegorz Ryś
Bp Grzegorz
Ryś
zobacz artykuly tego autora >
Bp Grzegorz Ryś

Bp Grzegorz Ryś

Zobacz inne artykuły tego autora >
Bp Grzegorz Ryś
Bp Grzegorz
Ryś
zobacz artykuly tego autora >

Kościół ma 5 nowych kardynałów – sylwetki

Pięciu nowych kardynałów, którym Franciszek wręczy 28 czerwca w Rzymie oznaki ich godności pochodzi z Mali, Hiszpanii, Szwecji, Laosu i Salwadoru. Po kreowaniu nowych purpuratów Kolegium Kardynalskie będzie liczyć 227 członków, wśród których prawo udziału w przyszłym konklawe i wyboru papieża będzie miało 121 purpuratów

Oto biogramy przyszłych purpuratów.

 

1. Abp Jean Zerbo, Malijczyk – arcybiskup Bamako

Jean Zerbo – arcybiskup Bamako, stolicy Mali – urodził się 27 grudnia 1943 w Ségou na południu kraju. Tam też 10 lipca 1971 przyjął święcenia kapłańskie. Po kilku latach pracy duszpasterskiej w swej diecezji od końca 1975 do końca 1981 uzupełniał studia wyższe w Lyonie i w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Po powrocie do kraju był m.in. proboszczem w mieście Markala a zarazem wykładowcą w wyższym seminarium duchownym w Bamako. 21 czerwca 1988 Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym w stolicy – na biskupa wyświęcił go 20 listopada tegoż roku ówczesny prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów kard. Jozef Tomko. 19 grudnia 1994 papież przeniósł go na urząd biskupa diecezji Mopti, skąd 27 czerwca 1998 przyszły kardynał powrócił do stołecznej archidiecezji jako jej arcybiskup metropolita. Na tym stanowisku dał się poznać m.in. jako zręczny i odważny negocjator-mediator w procesie pokojowym w swoim kraju, gdy na początku 2012 na północy Mali wybuchła tam wojna domowa między tamtejszymi muzułmańskimi ugrupowaniami plemiennymi a rządem centralnym. Jego pojednawcze wypowiedzi i działania przyczyniły się do złagodzenia sytuacji w kraju. Arcybiskup jest bardzo zaangażowany w walkę z wykluczeniem społecznym oraz we wspierania pojednania narodowego.

 

Abp Juan José Omella | fot. Conferencia Episcopal Española / WikimediaCommons

2. Abp Juan José Omella, Hiszpan – arcybiskup Barcelony

Arcybiskup-metropolita stolicy Katalonii, Barcelony Juan José Ornella Ornella urodził się w Cretas, w archidiecezji Saragossy 21 kwietnia 1946 r. Po ukończeniu niższego seminarium duchownego w Saragossie kontynuował studia, najpierw w Kolegium Ojców Białych w Logrono, a następnie w Brukseli i Jerozolimie. Studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Katolickiego w Louvain. Święcenia kapłańskie przyjął 20 września 1970 roku w Saragossie i został inkardynowany do tej archidiecezji. Pełnił posługę duszpasterską na jej terenie i był także wikariuszem biskupim dla miasta Saragossa. Był również kapelanem cysterek z klasztoru „Saint Lucia” w Saragossie. 15 lipca 1996 roku św. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym Saragossy, przedzielając jemu stolicę tytularną Sasabe . 29 października 1999 roku został biskupem Barbastro-Monzón, a 8 kwietnia 2004 roku został biskupem Calahorra i La Calzada- Logrono. W episkopacie hiszpańskim był przewodniczącym komisji ds. duszpasterstwa społecznego. Od listopada 2014 roku jest członkiem watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów. W grudniu 2015 r. został metropolitą Barcelony.

 

Bp Anders Arborelius OCD | fot. Frankie Fouganthin / WikimediaCommons

3. Bp Anders Arborelius OCD, Szwed – biskup Sztokholmu

Anders Arborelius urodził się 24 września 1949 w Sorengo (diecezja Lugano w Szwajcarii) w szwedzkiej rodzinie protestanckiej, która następnie wróciła do Szwecji i zamieszkała w Lundzie na południu kraju. Gdy miał 15 lat, zaczął się interesować sprawami wiary, co doprowadziło go do przejścia w 5 lat później na katolicyzm i do wstąpienia do Zakonu Karmelitów Bosych (OCD). Studiował w Brugii i w Rzymie i 8 września 1979 przyjął święcenia kapłańskie. 17 listopada 1998 św. Jan Paweł II mianował go biskupem Sztokholmu jako pierwszego Szweda i drugiego Skandynawa na tym urzędzie od czasów Reformacji. Sakry udzielił mu jego poprzednik na tym stanowisku Niemiec bp Hubert Brandenburg 29 grudnia tegoż roku. Od 2005 do 2015 był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Skandynawii. Od tego roku jest jej wiceprzewodniczącym. Ordynariusz diecezji stołecznej, obejmującej całą Szwecję, jest także cenionym pisarzem duchowym, ma na swoim koncie ok. 20 książek, głównie o tematyce karmelitańskiej, z których jedna – „Świętowanie chwały” ukazała się kilka lat temu po polsku.

 

4. Bp Louis-Marie Ling Mangkhanekhoun, Laotańczyk – wikariusz apostolski Paksé

Louis-Marie Ling Mangkhanekhoun – wikariusz apostolski Paksé w Laosie – urodził się 8 kwietnia 1944 w miejscowości Bonha-Louang. Formację katolicką i akademicką uzyskał w swoim kraju i w Kanadzie. Święcenia kapłańskie przyjął 5 listopada 1972 i został inkardynowany do wikariatu apostolskiego Vientiane – stolicy kraju. Jako kapłan wyróżniał się wielką gorliwością duszpasterską, odwiedzał najbardziej nawet oddalone wspólnoty wiernych w górach i innych trudno dostępnych miejscach a w trosce o duchowy rozwój swej jednostki kościelnej założył w swym wikariacie „szkołę katechistów”. 30 października 2000 Jan Paweł II mianował go wikariuszem apostolskim w Paksé, wynoszą go jednocześnie do godności biskupa tytularnego; sakry udzielił mu 22 kwietnia następnego roku w katedrze Najświętszego Serca w Paksé wikariusz apostolski stolicy bp Jean Khamsé Vithavong. 2 lutego br. Franciszek powierzył mu także obowiązki administratora apostolskiego “sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis” wikariatu Vientiane. Oprócz swego języka ojczystego khmu i laotańskiego zna także francuski i angielski.

 

5. Bp Gregorio Rosa Chávez, Salwadorczyk – biskup pomocniczy archidiecezji San Salvador

Bp Gregorio Rosa Chávez urodził się 3 września 1942 r. w Sociedad. Jest biskupem pomocniczym archidiecezji San Salvador w Salwadorze, sekretarzem generalnym SEDAC (Sekretariatu Episkopatów Ameryki Środkowej) oraz przewodniczącym Cáritas El Salvador. W latach 1957-1961 kształcił się w niższym seminarium duchownym w San Salvador, następnie wstąpił do seminarium duchownego św. Józefa z Góry (San José de la Montaña) w San Salvador, gdzie studiował filozofię oraz teologię w latach 1962-1964 i 1966-1969 r. 24 stycznia 1970 r. przyjął święcenia kapłańskie w stołecznej katedrze św. Michała z rąk bpa José Eduarda Alvareza Ramíreza CM. W latach 1970-1973 pracował jako sekretarz biskupi w diecezji San Miguel, posługując jednocześnie jako proboszcz w tamtejszej parafii MB Różańcowej. W latach 1971-1973 keirował diecezjalnymi mediami: radiem Paz i tygodnikiem “Chaparrastique”. Następnie odbył studia licencjackie z zakresu komunikacji społecznej na Uniwersytecie Katolickim w belgijskim Leuven (w latach 1973-1976). W latach 1977-1982 pełnił funkcję rektora Seminarium św. Józefa w San Salvador, był też członkiem zarządu Organizacji Seminariów Latynoamerykańskich. 3 lipca 1982 r. przyjął sakrę biskupią i został mianowany biskupem pomocniczym archidiecezji San Salvador. Jako młody kapłan bp Rosa Chávez był współpracownikiem i przyjacielem bł. Oscara Ornulfo Romero. Obecnie, pełniąc funkcję proboszcza parafii św. Franciszka w San Salvador szerzy kult błogosławionego, współprowadząc młodzieżową wspólnotę “Monseñor Romero” i chór o tej samej nazwie. Posługuje się pięcioma językami: hiszpańskim, francuskim, angielskim, portugalskim i włoskim.

Zapowiedziany na 28 czerwca konsystorz będzie czwartym tego rodzaju wydarzeniem w obecnym pontyfikacie – łącznie z obecnym papież mianował na nich dotychczas łącznie 71 kardynałów, z których 11 nie ma już praw wyborczych a jeden Loris Capovilla zmarł.


kg, abd (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Papież Franciszek zwołał konsystorz i mianował 5 nowych kardynałów

Na zakończenie niedzielnej modlitwy Regina Caeli papież Franciszek ogłosił datę nowego konsystorza i nominację pięciu nowych kardynałów

Na zakończenie niedzielnej modlitwy Regina Caeli papież Franciszek zwołał konsystorz, który odbędzie się 28 czerwca. Ogłosił też nominację pięciu nowych kardynałów.

 

Nominacje kardynalskie otrzymali: biskup pomocniczy San Salvador Gregorio Rosa Chávez, metropolita Bamako, abp Jean Zerbo, ordynariusz Sztokholmu, bp Anders Arborelius, arcybiskup Barcelony, Juan José Omella Omella oraz bp Louis-Marie Ling Mangkhanekhoun, wikariusz apostolski rzymskokatolickiej diecezji Paksé w Laosie.

 

Po nominowaniu nowych purpuratów Kolegium Kardynalskie będzie liczyć 227 członków, w tym 106 kardynałów-nieelektorów i 122 z prawami wyborczymi.

 

Kim są nowi kardynałowie?

 


abd (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Jutro Niedziela – VI Wielkanocna A

W naszym sercu toczy się proces Jezusa. Jak w sądzie – jest też Adwokat

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

W przestrzeni naszej wiary, naszej modlitwy, naszego pojmowania Boga Duch Święty jest chyba najmniej obecny. Od dziś liturgia chce nam pomóc w odsłonięciu tej wielkiej Tajemnicy: naszego nieodłącznego towarzysza, którego nazwy i roli Parakleta nie oddaje do końca żadne polskie słowo: ani “pocieszyciel”, ani “adwokat”, ani “rzecznik”.

Już apostołowie (I czytanie) wkładali ręce, aby wierzący mogli otrzymać Ducha Świętego. To znane nam bierzmowanie. A Jezus (Ewangelia) mówi o Duchu jako o kimś, kto jest z nami na zawsze, kimś nieustannie działającym.

Nasze serce to sala sądowa, w której toczy się proces wyboru lub odrzucenia Jezusa. Jego adwokatem jest Duch Święty. Wstawia się za Jezusem, by to On zwyciężył.

 

PUNKT WYJŚCIA


VI Niedziela Wielkanocna roku A • KOLEKTA: Modlimy się, aby misterium paschalne przemieniało nasze życie • KOLOR: biały • CZYTANIA: Dzieje Apostolskie 8,5-8.14-17Psalm 66,1-3a.4-7a.16.20Pierwszy List św. Piotra 3,15-18Ewangelia wg św. Jana 14,15-21

 

CHMURA SŁÓW


Tym razem brak wyraźnych słów-kluczy. Wyróżniają się tylko te, które dotyczą wprost Boga w tajemnicy Trójcy Świętej. Samo słowo BÓG pada najczęściej, bo 6 razy. Imię Syna Bożego, CHRYSTUSA 4 razy, podobnie jak słowa określające Trzecią Osobę Trójcy Świętej: DUCH (4), ŚWIĘTY (3). Ostatnie słowo to znak, że liturgia przygotowuje nas już do Uroczystości Zesłania Ducha, na horyzoncie rysuje się coraz wyraźniej trzecia z osób Trójcy Świętej.

Jutro Niedziela - VI Wielkanocna A

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst I czytania

Czytanie z Dziejów Apostolskich

(Dz 8, 5-8. 14-17)

Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście. Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

Oto Słowo Boże

[01][02]

PIERWSZE CZYTANIE

Pierwsze bierzmowanieDz 8,5-8.14-17

KSIĘGA: Dzieje Apostolskie • AUTOR: Łukasz • CZAS POWSTANIA: ok. 80 r.

KATEGORIA: wydarzenie • MIEJSCE: Samaria • CZAS: ok. 33 r. • BOHATEROWIE: Filip, Piotr, Jan, inni


Usłyszymy dwa fragmenty z ósmego rozdziału Dziejów Apostolskich. Dotyczą wydarzeń w Samarii: owoców pracy apostołów Filipa, Piotra i Jana. Warto poznać szerszy kontekst ich pobytu w tym mieście.

Pierwszy fragment następuje zaraz po opisie męczeńskiej śmierci Szczepana. To śmierć Szczepana i związane z nią wydarzenia spowodowały wyjazd Filipa z Jerozolimy. W tym dniu wybuchło wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim – informuje Łukasz. – Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się po okolicy Judei i Samarii. Wszystko z powodu m.in. Szawła: niszczył Kościół, wchodząc do domów, porywał mężczyzn i kobiety i wtrącał do więzienia. To dlatego Filip znalazł się w Samarii, z powodu prześladowania w Jerozolimie. Ale – jak precyzuje autor w zdaniu poprzedzającym pierwsze czytanie – Ci, którzy się rozproszyli, głosili w drodze słowo.

Drugi fragment jest natomiast częścią wątku dotyczącego mieszkańca Samarii, Szymona, który zajmował się czarną magią. Wprawiał innych w podziw swoimi magicznymi sztuczkami. Lecz gdy mieszkańcy Samarii wskutek działalności Filipa przyjmowali chrzest – uwierzył i on. We fragmencie następującym po pierwszym czytaniu – opowiadającym o tym, jak Piotr i Jan bierzmowali – dowiadujemy się, że Szymon przyniósł pieniądze, aby i on mógł ten dar otrzymać. Oczywiście, został za to upomniany, ale od jego imienia pochodzi symonia handel rzeczami świętymi.

 

ZWRÓĆ UWAGĘ


Nietrudno zauważyć, że mowa o dwóch sakramentach: chrzcie i bierzmowaniu. Jak słowem (i gestem) oznaczającym chrzest jest zanurzenie, tak bierzmowanie oddaje w Nowym Testamencie wkładanie rąk.

• Chrztu dokonywał Filip. Jak zaznacza autor – mieszkańcy Samarii Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa Piotr i Jan przybyli właśnie po to, aby dopełnić dzieła zapoczątkowanego przez Filipa: Apostołowie wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

To pierwszy moment w Piśmie Świętym, w którym mamy do czynienia z oddzielnym obrzędem, gestem, którego owocem jest dar Ducha Świętego. Wcześniej, w drugim rozdziale, Ducha Świętego otrzymywali ci, którzy zostali ochrzczeni.

Filip nie należał do grona dwunastu apostołów. Przybycie apostołów Piotra i Jana do Samarii, aby udzielili bierzmowania, naznaczyło tradycję ugruntowaną do dziś: pierwotnym szafarzem sakramentu bierzmowania jest biskup. I dziś do naszych parafii przybywają biskupi, aby udzielać sakramentu bierzmowania.

 

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Psalmu

(Ps 66,1-7.16.20)

Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana. Albo: Alleluja.

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia, cześć Mu wspaniałą oddajcie. Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, niech Twoje imię opiewa». Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Morze na suchy ląd zamienił, pieszo przeszli przez rzekę. Nim się przeto radujmy! Jego potęga włada na wieki.

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, † którzy boicie się Boga, opowiem, co uczynił mej duszy. Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby i nie oddalił ode mnie swej łaski.

[01][02]

 

PSALM

Zadziwiające dzieła Ps 66,1-7.16.20

PSALM 66 • AUTOR: lewita • CZAS POWSTANIA: Czasy powygnaniowe (po 586 r.)


Badałeś mnie ogniem nienadaremnie, czy lichy ja kruszec, czy srebro jest we mnie – to fragment pieśni “Kazałeś, kazałeś” ze słynnych “Nieszporów ludźmierskich”. Ta pieśń to parafraza Psalmu 66. Rzeczywiście, w psalmie tym pojawia się tytułowe: “kazałeś”: Kazałeś ludziom deptać nam po głowach. Przeszliśmy przez ogień i wodę, ale wyprowadziłeś nas ku pomyślności.

Psalm 66 to kolejny z psalmów dziękczynienia, ułożony z myślą o liturgii żydowskiej. Ujawnia to struktura psalmu: w pierwszej części dominuje 2. osoba liczby mnogiej, w drugiej – liczba pojedyncza. Wtedy właśnie zabiera głos przewodniczący wspólnoty: Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, którzy boicie się Boga, opowiem, co uczynił mej duszy.

Wysłuchamy pierwszej połowy psalmu i dwa wersety pochodzące z drugiej. Zwróćmy uwagę, że w tym, jak też w innych psalmach dziękczynnych, dziękowanie dotyczy konkretnych dzieł.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst II czytania

Czytanie z Pierwszego listu świętego Piotra Apostoła

(1 P 3,15-18)

Najdrożsi: Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc. Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

 

DRUGIE CZYTANIE

Do prześladowanych • 1 P 3,15-18

KSIĘGA: Pierwszy List św. Piotra · NADAWCA: św. Piotr · SKĄD: Rzym · DATA: przed 64 r. · ADRESACI: diaspora w Azji Mniejszej


Pierwszy List św. Piotra, skierowany do nawróconych chrześcijan zamieszkujących Azję Mniejszą, jest coniedzielną lekturą Okresu Wielkanocnego. Zawiera wiele zachęt i apeli adresowanych do chrześcijan, dotyczących różnych sytuacji życiowych, w jakich się oni znaleźli. Fragment, który usłyszymy, jest skierowany do prześladowanych.

Kto zaś wam zaszkodzi, jeżeli gorliwi będziecie w czynieniu dobra? – pyta Piotr w wersecie poprzedzającym II czytanie, po czym kontynuuje: – Ale jeżelibyście nawet coś wycierpieli dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. I cytuje Izajasza: “Nie obawiajcie się zaś ich groźby i nie dajcie się zaniepokoić”.

Warto zwrócić uwagę na trzy rzeczy, o które apeluje Piotr do tych, którzy są prześladowani: uznanie świętości Jezusa, gotowość uzasadnienia nadziei oraz zachowanie czystego sumienia. Dosłownie w tekście greckim mowa jest o tym, aby uświęcić (gr. hagiadzo) Pana Jezusa, czyli uznać Jego autorytet, zachowywać przykazania i być posłusznym Jego Słowu. To daje podstawę do czystego sumienia i sprawia, że nasze zdanie sprawy z nadziei wobec tego świata (w oryginale greckim apologia) jest wiarygodne. Ewangelia Jezusa potrzebuje naszej apologii, czyli obrony.

 

 

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Ewangelii

Słowa Ewangelii według świętego Jana

(J 14,15-21)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

Oto Słowo Pańskie

[01][02]

EWANGELIA

Parakletos J 14,15-21

EWANGELISTA: św. Jan • CZAS POWSTANIA: ok. 80 r.

KATEGORIA: mowa • MIEJSCE: Jerozolima • CZAS: ok. 33 r., Ostatnia Wieczerza • KTO MÓWI: Jezus • SŁUCHACZE: apostołowie • Wersje: brak


Czeka nas kolejny fragment z przebiegu Ostatniej Wieczerzy wg św. Jana, podobnie jak w zeszłym tygodniu – z czternastego rozdziału. Przypomnijmy: opis Ostatniej Wieczerzy przewija się u św. Jana przez 5 rozdziałów (13-17), rozpoczyna się od umywania nóg, zawiera zapowiedź zdrady Judasza oraz innych uczniów, • pożegnanie z uczniami zapowiedź powtórnego przyjścia, potem modlitwę arcykapłańską.

Jezus zapowiada swoje odejściepowtórne przyjście, czyli paruzję. Pojawia się jeszcze jedna zapowiedź, na czas między odejściem a powtórnym przyjściem. Jezus zapowiada Parakleta, Ducha Prawdy, który będzie z wierzącymi na zawsze.

 

TRANSLATOR


Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam (J 14,16) • Greckie słowo Parakletos w różnych miejscach Nowego Testamentu jest różnie tłumaczone na język polski: Pocieszyciel, Rzecznik, Adwokat, Obrońca. Co ono tak naprawdę oznacza?

PARAKLETOS w języku greckim oznacza kogoś, kogo wzywa się na pomoc. Stąd pisarze łacińscy oddawali to słowo przez advocatus. W postępowaniu sądowym bogaty patron mógł odgrywać rolę takiego adwokata, wstawiając się za osobą, która potrzebowała jego pomocy. To ten, który przemawia za kimś, mediator, wstawiennik, pomocnik

• Za kim lub za czym wstawia się Paraklet? Może nas to zdziwi, ale przede wszystkim za Jezusem Czy Syn Boży potrzebuje takiej pomocy? Tak. Szum informacji, które napływają do naszego serca sprawia, że Prawda musi z nimi konkurować Jezus nazywa Parakleta Duchem Prawdy, tym, który prowadzi nas do pełni Prawdy (J 16,13). Tą Prawdą jest nie abstrakcja, nie filozofia czy styl życia, ale sam Boży Syn Według Jana w naszym sercu toczy się proces o to, czy pójdziemy za Ewangelią Jezusa, czy też ją odrzucimy. Duch przekonuje nas do tego, żeby pójść za Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym Panem. Dzięki Duchowi zachowujemy Boże przykazania, żyjemy pełnią dziecięctwa Bożego i doświadczamy Bożej miłości. Bez Ducha pozostajemy duchowymi sierotami.

innego Pocieszyciela pierwszym Pocieszycielem jest sam Jezus • PORÓWNAJ: Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika (gr. Parakletos) u Ojca Jezusa Chrystusa sprawiedliwego (1 J 2,1)

 

CZY WIESZ, ŻE…


Na słowach Jezusa z 14 rozdziału Ewangelii św. Jana w głównej mierze opiera się encyklika Jana Pawła II o Duchu Świętym “Dominum et Vivificantem”. Jeśli chodzi o fragment dzisiejszej Ewangelii, Jan Paweł II przytacza z niego trzy zdania:

• J 14,16: Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze Ducha Prawdy

• J 14,17: Wy Go znacie, ponieważ w was przebywa i w was będzie

• J 14,18: Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was

 

1/5
"Trójca Święta", ikona nowogrodzka, autor nieznany, XIVw.
2/5
"Trójca", Peter Paul Rubens
3/5
"Trójca Święta", ikona rosyjska, 1700 r.
4/5
"Trójca Święta", autor nieznany, Muzeum Narodowe w Budapeszcie, 1400-1500r.
5/5
"Trójca Święta z przedstawieniem NMP i Jana Chrzciciela", Tula, XIXw.
poprzednie
następne

 


 

ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

Doktor nauk biblijnych, wykładowca KUL oraz WSD w Kielcach. Sekretarz czasopism biblijnych The Biblical Annals oraz Verbum Vitae. Uczestnik programów radiowych i telewizyjnych popularyzujących Biblię: W Namiocie Słowa, Szukając Słowa Bożego, Telewizyjny Uniwersytet Biblijny (Radio Maryja i Telewizja Trwam). Moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Kieleckiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Czytam więc nie śpię. Wyjątkowe wydarzenie w Warszawie [LIVE]

W tym roku Księgarnia Autorska organizuje największy event podczas Warszawskich Targów Książki „Czytam, więc nie śpię”. Od godziny 16 w piątek 19 maja do godziny 16:00 w sobotę autorzy, dziennikarze i blogerzy będą po kolei przez parę minut czytali książkę „Mistrz i Małgorzata” w przekładzie państwa Przebindów. Zapraszamy na transmisję live z tego wydarzenia

 


Wydarzenie odbywa się  na scenie 70/BK, usytuowanej w Biznes Klubie na PGE Narodowym w Warszawie

 

 

RŚA: katolicy uratowali tysiąc muzułmanów

W mieście Bangassou w południowo-wschodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej znów doszło do starć między rywalizującymi ze sobą siłami Seleka i Antibalaka. Według danych Czerwonego Krzyża, zginęło około 150 osób, wielu jest rannych. Tysiąc muzułmanów, którzy schronili się w meczecie zostało ewakuowanych dzięki pomocy katolików. Przyjęto ich w katedrze i seminarium duchownym.

Antibalaka obległa dzielnicę Tokoyo, zamieszkałą w większości przez wyznawców islamu. Arcybiskup Bangi, kard. Dieudonné Nzapalainga i ordynariusz Bangassou, bp Juan José Aguirre Muñoz interweniowali, by umożliwić tysiącu muzułmanów opuszczenie meczetu. W tym celu – jak pisze watykański dziennik „L’Osservatore Romano” – stali się „tarczą ludzką”, by ich chronić. Podczas ewakuacji doszło jednak do oddania strzałów, od których zginął imam meczetu, stojący obok bp. Aguirre Muñoza. Dzięki pomocy wojsk z misji pokojowej ONZ udało się ostatecznie wyprowadzić ludzi z meczetu do katedry i seminarium duchownego.

Choć po pielgrzymce Franciszka do tego afrykańskiego kraju i wyborach prezydenckich sytuacja w kraju się uspokoiła, to jednak wojna domowa nadal trwa. W ostatnich miesiącach doszło do konfliktu o terytoria bogate w zasoby naturalne w środkowej i wschodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej, w prefekturach: Ouaka, Haute Kotto, Basse Kotto i Mbomou. Zarówno ordynariusz Bangassou, jak i arcybiskup Bangi próbują doprowadzić do przerwania walk i przekonać oba ugrupowania do złożenia broni.


pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Bangassou

 

Jaki jest młody Kościół w Warszawie? Znamy wyniki papieskiej ankiety

Archidiecezja warszawska zakończyła ankietę przed synodem biskupów o młodzieży. Głosy młodych i ich duszpasterzy zostały przesłane do Episkopatu Polski, który będzie kontynuował prace na zadany przez papieża Franciszka temat: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Co wiemy o młodym Kościele archidiecezji warszawskiej?

Papież: Nauka łączy, ideologia dzieli

Prawdziwa nauka jednoczy, natomiast ideologia dzieli - powiedział papież podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty odniósł się do pierwszego dzisiejszego czytania (Dz 15,22-31) mówiącego o postanowieniach tzw. „Soboru Jerozolimskiego”, który miał miejsce około 49 roku i postanawiał, że chrześcijanie pochodzący z pogaństwa nie muszą być obrzezani.

Franciszek zauważył, że także w pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej istniała zazdrość, walka o władzę, byli ludzie chytrzy, którzy chcieli zyskać władzę. Ponieważ jesteśmy grzeszni, to nawet w Kościele mamy problemy. Ale stan grzeszności powinien nas prowadzić do pokory i zbliżenia z Bogiem, który nas zbawia z naszych grzechów – zaznaczył papież.

Mówiąc natomiast o poganach, których Duch Święty powołuje do wspólnoty chrześcijańskiej Ojciec Święty przypomniał, iż apostołowie i starsi wybrali niektórych spośród nich, by wraz z Pawłem i Barnabą udali się do Antiochii. Dodał, że w omawianym fragmencie pojawiają się dwie grupy osób: ci, którzy dyskutowali stanowczo, ale z dobrym nastawieniem – apostołowie oraz ludzie wprowadzający zamęt, dążący do podziału Kościoła, podważający zdanie apostołów.

Apostołowie dyskutowali między sobą i w końcu osiągnęli porozumienie:

„Ale nie jest to porozumienie polityczne, lecz inspiracja Ducha Świętego, który prowadzi ich do postanowienia, by nie nakładać na nich żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne: powstrzymania się od ofiar składanych bożkom, gdyż byłoby to wyznawanie wspólnoty z bożkami, od krwi, od mięsa zwierząt uduszonych od nieślubnych związków” – przypomniał Franciszek.

Papież podkreślił „wolność Ducha”, który godzi strony, aby poganie mogli wejść do Kościoła bez przechodzenia przez obrzezanie. Zauważył, że był to pierwszy sobór w dziejach Kościoła zgromadzony w celu wyjaśnienia doktryny. Po nim nastąpiły kolejne takie jak na przykład Efeski czy Watykański II, ponieważ „obowiązkiem Kościoła jest wyjaśnienie doktryny”, aby „dobrze rozumiano to, co Jezus powiedział w Ewangelii, co jest duchem Ewangelii” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek dodał, że nigdy nie brakowało ludzi, którzy wprowadzali we wspólnocie chrześcijańskiej zamęt, fanatyków rzeczy niejasnych. Problem rodzi się wówczas, gdy nauka Kościoła wbrew natchnieniom Ducha Świętego przeradza się w ideologię.
Papież zaznaczył, że ludzie tacy nie byli nie wierzący, byli ideologami, opanowanymi przez ideologię zamykającą serce na dzieło Ducha Świętego. Natomiast apostołowie z pewnością dyskutowali intensywnie, ale nie byli zideologizowani, mieli otwarte serce na to, co mówił Duch Święty. Dlatego czytamy: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my”. Zachęcił byśmy nie przerażali się opiniami ideologów doktryny.

„Kościół ma swoje własne Magisterium, nauczanie papieża, biskupów, soborów i musimy iść tą drogą która wypływa z przepowiadania i nauczania Jezusa i Ducha Świętego. Jest to droga zawsze wolna, zawsze otwarta, ponieważ doktryna łączy, sobory jednoczą wspólnotę chrześcijańską, podczas gdy ideologia dzieli” – stwierdził na zakończenie swej homilii Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan