video-jav.net

Jasna Góra, ŚDM i… wymodlona ciąża!

Kiedy w Polsce obraduje Okrągły Stół, a w Niemczech upada mur berliński, Agnieszka Jackowska przeżywa równie wzniosłe chwile. Właśnie wtedy z obietnicą na ustach jej wybranek życiowy nakłada jej pierścionek na palec.

Polub nas na Facebooku!

Fragment książki „Zróbmy Raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży” autorstwa A. Salawy i K. Sarniewicz.


Kiedy transformacja stanu cywilnego młodej pary dobiega końca, postanawiają postarać się o dziecko. – Miałam dwadzieścia pięć lat, skończone studia, mój mąż już pracował. Chcieliśmy od razu mieć dzidziusia: po co właściwie czekać?

Pytanie to należy jednak skierować do Stwórcy, ponieważ pani Agnieszka przez kolejne dwa lata nie może zajść w ciążę. Lekarze mówią: „Jesteście zdrowi”, wyniki badań wychodzą pomyślnie, a w rzeczywistości nic się nie zmienia.

Agnieszka pochodzi z głęboko wierzącej rodziny. Jej rodzice Jerzy i Hanna Klukowscy byli uczniami kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pamięta, że jako mała dziewczynka chodziła na jego kazania do katedry. Pewnego razu, gdy miała trzy lata, Wyszyński wręczył jej medalik z Matką Boską Częstochowską. Wiedząc więc, że nadzieję należy pokładać w Bogu, udaje się teraz ze swoją prośbą na Światowe Dni Młodzieży do Częstochowy.

– Wraz z mężem staliśmy w tłumie ludzi na wałach jasnogórskich. Jak dziś pamiętam, że osoba moderująca wtedy modlitwę powiedziała: „A teraz pomódlmy się, na pewno wśród nas jest wiele małżeństw, które pragną mieć dzieci, a ich nie mają. Pomódlmy się za te małżeństwa”.

Łatwo wyobrazić sobie wzruszenie Agnieszki Jackowskiej – obok niej stoi mąż, kilkanaście metrów dalej poznańska grupa dominikańska z nieżyjącym już dzisiaj ojcem Janem Górą śpiewa po łacinie Maria virgine, wyczuwa się obecność Jana Pawła II, który za kilka chwil ma się pojawić na błoniach. Jackowscy osobiście odbierają wezwanie do modlitwy i żarliwie proszą o cud. Papież w końcu pokazuje się rodakom. Mówi, żeby czuwać z Maryją, żeby nieustannie się modlić. Agnieszka bierze sobie te słowa do serca.

Od modlitwy w Częstochowie mija kilka miesięcy. Agnieszka Jackowska dowiaduje się, że jest w ciąży. Joanna rodzi się 31 sierpnia, dokładnie w urodziny mamy. – Od szczęśliwych narodzin Joasi zmienia się wizja naszej rodziny z 2 + 1 na 2 + 6… i dołączają do nas kolejno: Marysia, Ania, Dominika, Zosia i Helenka.

 

Wiara to nie tylko historia z Biblii

Nie zawsze jest łatwo, ale właśnie wtedy, kiedy jest najciężej, czuję, że Bóg jest blisko mnie i że mnie zaprasza, żebym z Nim niosła swój krzyż.

Polub nas na Facebooku!

susannSzczęść Boże!

To typowe pozdrowieniw z Bawarii. Nazywam się Susanne M. Piendl i pochodzę z Niemiec. Obecnie mieszkam we Fryzyndze (koło Monachium). Mam 22 lata i kształcę się, aby w przyszłości zostać nauczycielką wspomagającą.

Wiara chrześcijańska zawsze odgrywała bardzo ważną rolę w moim życiu, ponieważ od dziecka dostawałam przykład, jak żywo ją przeżywać. Przez ruch młodzieżowy Jugend 2000 poznawałam Boga jeszcze intensywniej na festiwalach modlitwy i nocach uwielbienia i od tego czasu Jezus towarzyszy mi każdego dnia w mojej codzienności.

Odkryłam, że wiara jest młoda i żywa, że nie jest tylko historią z Biblii. Ona działa także dzisiaj i wolno nam do niej dochodzić w pełnym zaufaniu. Oczywiście nie zawsze jest łatwo, ale właśnie wtedy, kiedy jest najciężej, czuję, że Bóg jest blisko mnie i że mnie zaprasza, żebym z Nim niosła swój krzyż.

Ostatnie Dni Młodzieży w Rio de Janeiro były dla mnie najlepszym urlopem, jaki kiedykolwiek miałam! Stać pośrodku wielu tysięcy osób, wspólnie śpiewać pieśni, dzielić się wzajemnie wiarą oraz w pełni radości i wdzięczności doświadczać kultury, kraju, ludzi i żywej wiary. Pamiętam jeszcze dobrze, jak ostatniego dnia papież Franciszek powiedział nam na drogę następujące trzy słowa: „Idźcie – bez lęku – żeby służyć!“.

Nie musimy bać się przyszłości. Przeżywajmy chwilę taką, jaką ona jest, z jednoczesną świadomością, że Bóg stworzył nas właśnie takimi, jakimi jesteśmy. I dokładnie takimi chce nas powoływać. Tutaj, w codzienności, w szkole, w pracy, w czasie wolnym.

Pełna radości już jestem ciekawa, jakie będą nadchodzące Światowe Dni Młodzieży w Krakowie! Przede wszystkim dlatego, że jest to miejsce urodzenia świętego papieża Jana Pawła II. Z pewnością wrócę z wieloma wyjątkowymi i wartościowymi, nowymi przyjaźniami, i przeżyję wielkie święto wiary.