fot. Unsplash

Czy nasza modlitwa ma wpływ na Putina? Wyjaśnia o. Tomasz Grabowski

“Swoją modlitwą nie możemy zmienić Putina. Serce człowieka może zmienić tylko Bóg. Ale nasza modlitwa jest przyczyną, którą Bóg przewidział, że dzięki niej dokona jakiegoś dobra w świecie” - mówił o. Tomasz Grabowski OP. Dominikanin był gościem Tomasza Samołyka w cyklu “Dobre rozmowy”.

Reklama

Jak pomóc Ukrainie?

Co możemy zrobić dla Ukraińców, jak im pomóc? Czy nasza modlitwa w ich intencji ma sens? O co powinniśmy się modlić? Od tych pytania Tomasz Samołyk zaczął swoją rozmowę z o. Tomaszem Grabowskim OP. Jego zdaniem obecna sytuacja jest efektem działania ludzi, których nie przemieniła ewangelia.

Jeżeli godzimy się na świat, w którym ludzie nie przyjmują ewangelii, to godzimy się na świat, w którym rządzi prawo interesu, prawo silniejszego, prawo dobrobytu i zdobywania go wszelkimi dostępnymi możliwościami. W ogóle nie powinno dziwić nas, chrześcijan, że jeśli ludzie nie przyjmują Jezusa jako Zbawiciela, to są to ludzie, którzy kierują się takimi, a nie innymi pobudkami – powiedział.

Modlitwa o przemianę serc i w intencji słabszych

O co zatem powinniśmy się modlić? Jak wskazuje o. Tomasz Grabowski, przede wszystkim potrzebna jest modlitwa o przemianę serc – modlitwa za ludzi, którzy cynicznie wykorzystują innych do tego, żeby wzmacniać swoje interesy. Po drugie powinniśmy modlić się za tych, którzy są słabsi, do tego jesteśmy wezwani – dodał dominikanin.

Reklama
Reklama

Zdaniem o. Tomasza Grabowskiego wskutek decyzji polityków “Ukraina została zostawiona sama sobie już jakiś czas temu”. Mamy teraz kraj słaby, ludzi, którzy będą niesłusznie cierpieć przemoc i im możemy nieść pomoc – zarówno humanitarną jak i duchową, modlitewną, związaną z postem – wymieniał.

“Aby wojna nie zmieniła serc”

Dominikanin wskazał także, że jego zdaniem “powinniśmy się modlić o to, co najważniejsze, czyli o zbawienie tych ludzi – żeby to wszystko, co w ich sercu budzi wojna nie zmieliło tego serca, nie zmieniło go”. Wspomniał, że misjonarze afrykańscy, którzy byli świadkami wojny między plemionami Hutu i Tutsi, podkreślali, że konflikt ten był źródłem ogromnej nienawiści.

Ci misjonarze modlili się później o wzajemne przebaczenie tych dwóch plemion. Wydaje mi się, że to jest coś, czego nie możemy tracić z oczu – że tak naprawdę chodzi o wieczne zbawienie tych ludzi. Oni, doświadczając przemocy i tragedii wojny, mogą się zamknąć na jakiekolwiek przejawy przebaczenia, miłosierdzia i miłości i mogą stracić przez to swoje dusze – wskazał o. Grabowski.

Reklama
Reklama

Przestrzegł jednak także byśmy w obecnej sytuacji nie byli “pięknoduchami”, którzy będą uciekać w modlitwę o zbawienie, zapominając o rzeczywistości, dziejącej się tu i teraz. Myślę, że zarówno pomoc humanitarna jak i pomoc zbrojna są tym, o co powinniśmy zabiegać. Nie godzić się na to, że jakiś kraj, jakieś społeczeństwo jest pozostawione samo sobie, jako łup dla silniejszego – podkreślił o. Grabowski.

Czy nasza modlitwa może wpłynąć na Putina?

O. Tomasz Grabowski został także zapytany o sens modlitwy jako takiej – czy nasza modlitwa ma jakąś moc sprawczą względem planów Boga, czy naszą modlitwą możemy wpłynąć na Putina.

Swoją modlitwą nie masz wpływu na Putina. Natomiast Panu Bogu podoba się, że niektóre rzeczy dobre powstają na świecie dzięki temu, że człowiek coś robi. To ma zastosowanie zarówno do rzeczy materialnych jak i do modlitwy. Bóg cieszy się z dobra, które podejmujemy, które tworzymy – powiedział dominikanin.

Reklama

Bóg przewiduje konkretne dobro i wie, że ono powstanie dopiero wtedy, kiedy ja je wykonam. Podobnie jest z modlitwą: konkretny rodzaj dobra może się na świecie pojawić dopiero wtedy, kiedy ja o niego poproszę – dodał.

“Tylko Bóg może zmienić serce człowieka”

Jak wskazał, nasza modlitwa jest przyczyną, którą Bóg przewidział, że dzięki niej dokona jakiegoś dobra w świecie.

Tylko Bóg może zmieniać serca, tylko Bóg może kształtować okoliczności tak, że ktoś zachowa swoją wolność, a jednak przejrzy na oczy zgodnie z wolą Bożą. Natomiast Bóg chce to robić wtedy, kiedy my mamy w tym udział, a nasz udział sprowadza się do modlitwy. To wydaje mi się jasnym wyjaśnieniem sensu modlitwy prośby. Bóg przewidział stworzenie jakiegoś dobra ze względu na naszą prośbę. Chciał jakiegoś dobra i ponieważ my o nie prosimy, to to dobro pojawia się na świecie – wyjaśnił o. Grabowski.

W dalszej części rozmowy o. Tomasz Grabowski opowiadał o tym, dlaczego warto uczestniczyć we Mszy Świętej, czym właściwie ona jest i co jest jej najważniejszym elementem.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę