Franciszek o zamachu: zabójcza przemoc jest zawsze odrażająca

„Zabójcza przemoc jest zawsze odrażająca i nigdy nie można jej usprawiedliwić” – tymi słowami Papież Franciszek potępił straszliwy zamach, który dziś rano boleśnie dotknął Francję. Ojciec Święty zapewnił o swej modlitwie za zabitych i rannych oraz o bliskości z rodzinami ofiar.

Zaapelował też, by wszelkimi możliwymi sposobami przeciwstawiać się szerzeniu nienawiści i wszelkiej przemocy. Papieskie słowa, potępiające krwawy zamach na francuskie pismo satyryczne „Charlie Hebdo”, znalazły się w specjalnej deklaracji dyrektora biura prasowego Stolicy Apostolskiej.

Ojciec Święty wskazuje, że zamach, który spowodował tak wysoką liczbę ofiar przeraził całe francuskie społeczeństwo oraz zaniepokoił wszystkich ludzi miłujących pokój, także daleko poza granicami Francji. Papież wskazuje, że „niezależnie od motywów, zabójcza przemoc jest zawsze odrażająca i nigdy nie można jej usprawiedliwić”. Przypomina, że godność wszystkich ludzi musi być gwarantowana i zdecydowanie chroniona, należy odrzucić też wszelkie podżeganie do nienawiści i prawdziwie zatroszczyć o drugiego.

Franciszek apeluje również o zdecydowane przeciwstawianie się szerzeniu nienawiści i wszelkiej przemocy, zarówno fizycznej jak i moralnej, która niszczy ludzkie życie, depcze godność człowieka oraz podminowuje w znaczący sposób pokojowe współistnienie ludzi i narodów, niezależnie od narodowości, religii i kultury. Ojciec Święty zapewnia też o swej duchowej solidarności z tymi, którzy na różne sposoby angażują się w budowanie pokoju i sprawiedliwości, by dogłębnie uzdrowić źródła i przyczyny nienawiści, w tym bolesnym i dramatycznym momencie, zarówno we Francji, jak i w innych regionach świata naznaczonych przez napięcia i przemoc.


RV / Watykan


Wesprzyj nas

Franciszek: macierzyństwo to decyzja, by dawać życie

"Bycie matką to nie tylko urodzenie dziecka, ale jest to także wybór życiowy – decyzja, aby dawać życie" - powiedział Papież w dzisiejszej katechezie, którą poświęcił macierzyństwie

Pełna treść dzisiejszej katechezy:


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry

Dzisiaj kontynuujemy nasze katechezy o Kościele, będziemy dokonywać refleksji nad Kościołem-matką. Kościół jest bowiem matką, naszą Świętą Matką Kościołem.

W tych dniach liturgia Kościoła stawia nam przed oczyma obraz Maryi Dziewicy, Matki Bożej. W pierwszy dzień roku obchodzimy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, Maryi po czym następuje Objawienie Pańskie, ze wspomnieniem wizyty trzech Mędrców. Ewangelista Mateusz pisze: „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon” (Mt 2,11). Jest to Matka, która porodziwszy, przedstawia Syna światu. Ona nam daje Jezusa, ukazuje nam Jezusa, pozwala nam zobaczyć Jezusa.

Kontynuujemy katechezy na temat rodziny. W rodzinie jest matka. Każdy człowiek zawsze zawdzięcza swoje życie matce i niemal zawsze zawdzięcza jej także wiele ze swojego dalszego życia, ze swej formacji ludzkiej i duchowej. Jednakże matka, pomimo, iż bardzo podkreślane jest jej znaczenie z symbolicznego punktu widzenia – ileż poezji, pięknych dzieł które w formie poetyckiej mówią o matce – nie jest nazbyt słuchana i uzyskuje niewielką pomoc w życiu codziennym, nie jest nazbyt poważana w swej centralnej roli w społeczeństwie. Często wykorzystuje się wręcz gotowość matek, by poświęcić się dla dzieci, żeby „oszczędzić” na wydatkach socjalnych.

Zdarza się nawet we wspólnocie chrześcijańskiej, że matka nie zawsze jest należycie zauważana, że mało się jej słucha. A jednak w centrum życia Kościoła znajduje się Matka Jezusa. Może matki, gotowe poświęcić tak wiele dla swoich dzieci, a często także dla tych innych, powinny znajdować większe wysłuchanie. Należałoby bardziej zrozumieć ich codzienne zmagania, by wydajnie pracować oraz być zarazem starannymi i czułymi w rodzinie. Należałoby lepiej zrozumieć, do czego aspirują, aby wyrazić najlepsze i autentyczne owoce swej emancypacji. Matka posiadająca dzieci ma zawsze problemy, zawsze pracuje. Pamiętam jak w moim domu rodzinnym było nas pięcioro i kiedy ktoś czynił jedną rzecz, drugi myślał o innej, a biedna mama chodziła z jednego miejsca w drugie, ale była szczęśliwa. Dała bardzo wiele z siebie.

Matki są najsilniejszym antidotum na rozprzestrzenianie się egoistycznego indywidualizmu. „Indywidualne” oznacza, że nie można tego dzielić. Natomiast matki „dzielą się” od chwili, kiedy goszczą dziecko, aby je wydać na świat, żeby wzrastało. To właśnie matki najbardziej nienawidzą wojny zabijającej ich dzieci. Wiele razy myślałem o tych matkach, kiedy dostawały list, w którym napisano, że ich syn zginął w obronie ojczyzny. Biedne kobiety. Jak bardzo matka cierpi! To one są świadkami piękna życia. Arcybiskup Oscar Arnulfo Romero powiedział, że matki przeżywają „macierzyńskie męczeństwo”. W homilii na pogrzebie księdza zamordowanego przez „szwadrony śmierci” powiedział, nawiązując do Soboru Watykańskiego II: „Wszyscy musimy być gotowi, by umrzeć za wiarę, nawet jeśli Pan nie udziela nam tego zaszczytu … Oddanie życia nie oznacza jedynie bycia zabitym. Oddanie życia, posiadanie ducha męczeństwa, to dawanie w obowiązku, w milczeniu, w modlitwie, w uczciwym wypełnianiu obowiązków; w owym milczeniu codziennego życia. Czy dawać życie krok po kroku? Tak, jak je oddaje matka, która bez obaw, z prostotą macierzyńskiego męczeństwa poczyna w swoim łonie dziecko, wydaje je na świat, karmi, sprawia jego rozwój i opiekuje się nim z miłością. Jest to dawanie życia – tak czynią matki. To jest męczeństwo”. Tak, bycie matką to nie tylko urodzenie dziecka, ale jest to także wybór życiowy – coś to za wybór, co czyni matka? – Życiową decyzją matki jest decyzja, by dawać życie. Jest to wspaniałe, piękne!

Społeczeństwo bez matek byłoby społeczeństwem nieludzkim, ponieważ potrafią one zawsze dawać świadectwo, nawet w najgorszych chwilach, świadectwo czułości, poświęcenia, siły moralnej. Matki często przekazują także najgłębszy sens praktyk religijnych: w pierwszych modlitwach, w pierwszych gestach pobożności, jakich uczy się dziecko, wpisana jest w życie człowieka wartość wiary. Jest to przesłanie, które matki wierzące potrafią przekazywać bez wielu wyjaśnień: na nie będzie miejsce później, ale zalążek wiary znajduje się w tych pierwszych niezwykle cennych chwilach. Bez matek nie tylko nie byłoby nowych wiernych, ale wiara straciłaby wiele ze swojego głębokiego i prostego ciepła. A Kościół jest matką, wraz z tym wszystkim, jest naszą matką. Nie jesteśmy sierotami, mamy matkę – Matkę Bożą i Świętą Matkę Kościół a także naszą mamę. Nie jesteśmy sierotami, jesteśmy dziećmi Kościoła, jesteśmy dziećmi Matki Bożej, ale także dziećmi naszych matek.

Drogie matki, dziękuję, dziękuję za to, czym jesteście w rodzinie i za to, co dajecie Kościołowi i światu. I tobie, umiłowany Kościele dziękuję, dziękuję, że jesteś matką i Tobie, Maryjo, Matko Boga dziękuję, za to, że ukazujesz nam Jezusa, a wszystkie obecne tutaj matki pozdrawiamy aplauzem…


tłum. st (KAI) / Watykan


Wesprzyj nas