video-jav.net

Benedykt XVI – wielki papież

Papież Franciszek odsłonił dziś rano popiersie swego poprzednika Benedykta XVI. Stanęło ono przed wejściem do Domku Piusa IV w Ogrodach Watykańskich - siedziby Papieskiej Akademii Nauk z woli jej członków. Jej sesja plenarna poświęcona ewolucji pojęcia natury, która odbywa się w Watykanie, potrwa do 28 października

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wskazał, że popiersie Benedykta XVI przywołuje „osobę i twarz drogiego Papieża Ratzingera. Przywołuje także jego ducha: ducha jego nauczania, jego przykładu, jego dzieł, jego oddania Kościołowi, jego obecnego życia «monastycznego»”. Duch ten nie tylko nie zniknie z upływem czasu, ale z pokolenia na pokolenie będzie stawał się coraz większy i mocniejszy – zaznaczył papież.

– Benedykt XVI: wielki papież. Wielki siłą i przenikliwością swej inteligencji, wielki swym wybitnym wkładem do teologii, wielki swą miłością do Kościoła i ludzi, wielki swą cnotą i swą religijnością – powiedział Franciszek.

Przypomniał, że miłość jego poprzednika do prawdy „nie ogranicza się do teologii i filozofii, ale otwiera się na nauki” ścisłe, przekładając się na troskę o naukowców, bez względu na rasę, narodowość, kulturę, religię. Jan Paweł minował go członkiem Papieskiej Akademii Nauk, której przyniósł zaszczyt swą obecnością i słowem, a następnie sam mianował wielu jej członków, w tym obecnego prezesa Wernera Arbera, którego zaprosił – po raz pierwszy w historii – do udziału w zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. nowej ewangelizacji, zdając sobie sprawę ze znaczenia nauki we współczesnej kulturze.

Franciszek zaznaczył, że badania naukowe nie „wyjałowiły” osoby Benedykta XVI i jego miłości do Boga i bliźniego, ale przeciwnie nauką, mądrość i modlitwa poszerzyły jego serce i jego ducha. – Dziękujemy Bogu za dar jaki uczynił Kościołowi i światu przez życie i pontyfikat Papieża Ratzingera – stwierdził jego następca.

Nawiązując do zakończonej sesji plenarnej Akademii, poświęconej ewolucji pojęcia natury, papież podkreślił, że „Bóg i Chrystus podążają z nami i są obecni także w naturze”, zgodnie ze słowami św. Pawła na Areopagu: „W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Zauważył, że gdy czytamy Księgę Rodzaju, grozi nam wyobrażanie sobie Boga jako czarodzieja, który wszystko stwarza swą magiczną różdżką.

– Ale tak nie jest. Stworzył wszystkie byty i dał im się rozwijać zgodnie z wewnętrznymi prawami, które każdemu z nich dał, aby się rozwijały, aby osiągnęły swą pełnię. Dał bytom wszechświata autonomię, a jednocześnie zapewnił je o swej stałej obecności, dając istnienie każdej rzeczywistości – podkreślił Franciszek. W ten sposób stworzenie rozwijało się przez wieki i tysiąclecia, aż osiągnęło stan, który znamy dzisiaj.

Bóg „nie jest demiurgiem, ani czarodziejem, ale Stwórcą, który daje istnieje wszystkim bytom”. Początek świata nie jest więc „dziełem chaosu”, lecz „bezpośrednio pochodzi od najwyższej Zasady, która stwarza z miłości”. – Big-Bang, który dzisiaj uważa się za początek świata, nie stoi w sprzeczności z interwencją boskiego stworzyciela, lecz się go domaga. Ewolucja natury nie jest przeciwstawna pojęciu stworzenia, ponieważ ewolucja zakłada stworzenie rzeczy, które ewoluują – zauważył papież.

Gdy chodzi o człowieka, Bóg dał mu autonomię odmienną tej, danej naturze. Jest nią wolność. Każąc mu nadać nazwy wszystkim rzeczom i rozwijać się w historii, uczynił go odpowiedzialnym za stworzenie, aby nad nim panował i je rozwijał aż do końca czasów. Działalność człowieka, ograniczona mechanizmami ewolucyjnymi, mająca na celu rozwój, który jest zamysłem Stwórcy, stanowi uczestnictwo w mocy Bożej i „jest w stanie tworzyć świat odpowiedni dla jego podwójnego życia cielesnego i duchowego; tworzyć świat ludzki dla wszystkich istot ludzkich, a nie dla grupy lub klasy uprzywilejowanych”.

Franciszek przestrzegł jednocześnie przed korzystaniem z wolności dla niszczenia stworzenia. Człowiek wtedy „zajmuje miejsce Boga”, co jest „wielkim grzechem” przeciwko Stwórcy.

Papieska Akademia Nauk (łac. Pontificia Academia Scientiarum), istnieje od ponad 400 lat. Jest to towarzystwo naukowe, do którego należą powołani przez papieży wybitni przedstawiciele nauk matematycznych i przyrodniczych z różnych państw – w sumie 80 osób. Na jej czele stoi laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w 1978 r., pochodzący ze Szwajcarii Werner Arber, mikrobiolog i genetyk należący do Kościoła reformowanego. Ponadto członkami Papieskiej Akademii jest ponad 20 innych laureatów Nagrody Nobla. Dobór naukowców pracujących dla Akademii dokonywany jest wyłącznie w oparciu o ich zasługi naukowe i etyczne, niezależnie od kraju pochodzenia czy wyznania. Jest wśród nich dwóch Polaków: ks. prof. Michał Heller – fizyk, kosmolog i filozof nauki z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz matematyk, prof. Czesław Olech z Instytutu Matematyki Polskiej Akademii Nauk. Przez wiele lat w prezydium Akademii zasiadał zmarły w 2002 roku matematyk, prof. Stanisław Łojasiewicz.


pb, tom / Watykan

CBOS: Rośnie zaufanie do Kościoła

Działalność Kościoła katolickiego jest postrzegana pozytywnie przez niemal trzy piąte (58%) Polaków, jeden punkt procentowy więcej niż we wrześniu - wynika z najnowszego raportu CBOS, prezentującego oceny instytucji publicznych.

Polub nas na Facebooku!

CBOS w październiku zapytał tradycyjnie, jak Polacy oceniają działalność niektórych instytucji publicznych: parlamentu i prezydenta, władz samorządowych i Kościoła katolickiego.

Z badania wynika, że działalność Kościoła jest postrzegana pozytywnie przez niemal trzy piąte Polaków (58%). W komentarzu Michał Feliksiak z CBOS zauważa natomiast, że "w ciągu ostatniego miesiąca istotnie zmniejszyła się skala krytyki" Kościoła. Z dezaprobatą o Kościele wypowiada się bowiem ponad jedna czwarta (27%) respondentów, ale ta grupa zmniejszyła się od września o 7 punktów procentowych.

Działalność Kościoła w większym stopniu niż inni chwalą najmłodsi respondenci, osoby mające wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne, mieszkańcy wsi, zaangażowani w praktyki religijne (uczestniczący w nich przynajmniej raz w tygodniu) oraz deklarujący prawicową orientację polityczną. Z kolei pod względem opinii krytycznych wyróżniają się mieszkańcy dużych i największych miast, mający wyższe lub średnie wykształcenie, niepraktykujący lub praktykujący rzadko (kilka razy w roku) i osoby o poglądach lewicowych.

Minimalnie lepsze niż miesiąc temu są notowania głowy państwa. W październiku zadowolenie z prezydentury Bronisława Komorowskiego deklaruje 75% badanych (wzrost o 2 pkt. procentowe), natomiast negatywnie ocenia ją 15% (spadek o 3 pkt.). Jest to wynik identyczny z zarejestrowanym w czerwcu tego roku – najlepszym w tej kadencji – zauważa w swoim komunikacie CBOS.

Październikowe notowania parlamentu nie różnią się znacząco od ubiegłomiesięcznych. Polacy minimalnie rzadziej niż we wrześniu krytykują funkcjonowanie izby niższej, co jednak nie zmienia faktu, że nadal dominujące są opinie negatywne (57%, spadek o 3 pkt). Pozytywnie o pracy posłów wypowiada się 26% badanych (bez zmian). Nieznacznie gorsze niż przed miesiącem są notowania Senatu. Jego działalność dobrze ocenia co czwarty respondent (25%, spadek o 3 pkt.), natomiast źle – 46% (wzrost o 2 pkt.).

Notowania władz lokalnych pozostają w ostatnich latach stosunkowo stabilne. Na około miesiąc przed wyborami pracę samorządowców w swojej miejscowości pozytywnie ocenia trzy piąte Polaków (61%), natomiast niezadowolona z niej jest niespełna jedna trzecia (29%).

Badanie CBOS zostało przeprowadzone w dniach 9-15 października na 919-osobowej grupie dorosłych Polaków.


lk / Warszawa