кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Papież Benedykt XVI abdykuje!

To nie jest zwykły news, to jest news historyczny. Choć w historii Kościoła papieże abdykowali przynajmniej sześć razy, z różnych powodów, to nie było jeszcze abdykacji w takich okolicznościach. Chciałoby się dodać – w tak zwykłych okolicznościach.

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

11 lutego 2013 r. Około 11.50 włoskie serwisy informacyjne podały break-newsa: papież abdykuje (rezygnuje z urzędu). Jako pierwsza te informację podała 4 minuty wcześniej agencja ANSA.

Benedykt XVI przekazał tę zaskakującą informację podczas konsystorza kardynałów w sprawie kanonizacji męczenników z Otranto. Nie powinno dziwić, że momentalnie najważniejsze włoskie telewizje przerwały programy oraz, że wkrótce włoskie portale informacyjne zamieniły swe normalne serwisy na specjalne a już po kilkunastu minutach był najbardziej wiodącym tematem na twitterze.

Papież Benedykt XVI abdykuje!

To nie jest pierwsza abdykacja w historii Kościoła katolickiego

Jeśli dobrze zrekonstruujemy wydarzenia z pierwszego tysiąclecia, prawdopodobnie szósta (trzech papieży musiało zrezygnować wbrew własnej woli). Papieże abdykowali, gdy byli uwięzieni, aby w ten sposób nie utrudniać administracji Kościoła. W 1415 roku papież Grzegorz XII abdykował po to, by zażegnać schizmę i sytuację, w której istniało trzech papieży i trzy różne grupy kardynałów (dwóch antypapieży i jeden papież). To była ostatnia abdykacja, która pamięta historia.

W 1294 roku, papież Celestyn V abdykował dlatego, gdyż nie czuł się najlepiej jako papież. Wcześniej prowadził życie eremity w Abrucji i stamtąd został zawołany na konklawe. Został wybrany przez kolegium kardynalskiego jako "trzecia droga", nie będąc nawet kardynałem. Jednak przed świętami Bożego Narodzenia, Celestyn V zamierzał udać się swoim eremickim zwyczajem na pustelnie, by w duchu modlitwy i pokuty przeżyć Adwent. Wtedy to właśnie miał usłyszeć od pracowników Kurii, że papieżowi nie wypada opuszczać Watykanu. To spowodowało, że Celestyn abdykował.

Dziś, po prawie 600 latach, papież znów abdykuje i nic dziwnego, ze wszyscy chcą wiedzieć, dlaczego, bo ta odpowiedź ma znaczenie historyczne, w zwołanej krótko po ogłoszeniu tego newsa konferencji prasowej, ks. Federico Lombardii, rzecznik Watykanu, mówił, że Benedykt XVI wiele razy egzaminował własne sumienie w tej sprawie, aż doszedł do pewności, że z powodu wieku oraz braku siły, nie jest w stanie pełnić swej funkcji. Jest konieczne – cytował słowa Papieża z wywiadu-rzeki „Światłość świata” ksiadz Lombardii – by w dzisiejszym świecie, świecie tak wielkich zmian – urząd papieża był sprawowany z ogromną charyzmą. W obliczu zadań, z którymi papież powinien się zmierzyć, Benedykt XVI stwierdził, że on nie ma sił potrzebnych do prowadzenia Kościoła. Abdykacja została ogłoszona w pełnej wolności, zgodnie z kodeksem kanonicznym, pkt. 332.

Papież Benedykt XVI abdykuje!

Co dalej?

Konklawe od stuleci wraz z sede vacante jest wpisane w żałobę Kościoła przeżywaną po śmierci papieża. To pewien ryt, do którego przez stulecia wierni przyzwyczaili się. Teraz mamy coś nowego. Będziemy świadkami konklawe toczącego się z ex-papieżem, biskupem-seniorem Rzymu. Ogólnoświatowe serwisy informacyjne pobiją rekordy, jeśli chodzi o zainteresowanie tym tematem, bo takiego konklawe jeszcze w historii mediów nie było. Będzie odbywało się w obecności kogoś, kogo sam nie wiem, jak nazwiemy: byłym papieżem, papieżem seniorem?…

Papież Benedykt XVI wskazał także, że 28 lutego dokładnie o godzinie 20. rozpocznie się sede vacante. Wiadomo, że nie będzie w żaden sposób wpływał, ani na administracje Kościoła podczas sede vacante, ani na przebieg konklawe. Będzie wiódł już życie w modlitwie i cierpieniu, w jednym z klasztorów klauzurowych nieopodal Watykanu.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >

Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Polub nas na Facebooku!

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że “nie jest to w jego najlepszym interesie”.

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letni Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.


KAI

QUIZ. Sprawdź, czy zdasz maturę!

Matura tuż, tuż. Sprawdź, na ile jesteś przygotowany!

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

1. Kiedy odbywa się pierwszy egzamin maturalny w 2018 roku?

W tym roku - niezależnie od kasztanów i nastrojów maturalnych - pierwszy egzamin odbędzie się w piątek, 4 maja. Będzie to matura z języka polskiego.

2. Przedmiotami obowiązkowymi na egzaminie maturalnym (w części pisemnej) są

Wśród przedmiotów obowiązkowych są język polski, matematyka i język obcy nowożytny. Na napisanie tych matur na obu poziomach - podstawowym i rozszerzonym - potrzeba aż 9 godzin!

3. Nie można zdawać matury z

Wśród przedmiotów do wyboru na maturze nie ma religii. Rozmowy nad wprowadzeniem jej co jakiś czas pojawiają się w debacie politycznej i społecznej.

4. Zdasz maturę z matematyki jeśli

Choć św. Juda Tadeusz może pomóc, to “z pustego nawet Salomon nie naleje”. Aby zdać podstawową maturę z matematyki, musisz przekroczyć próg 30%.

5. Jeden z głównych patronów Polski urodził się poza jej granicami - w jednym z krajów sąsiadujących. W którym?

Św. Wojciech - jeden z patronów Polski i pierwszy jej męczennik - urodził się w Czechach. Tam też, w praskiej archikatedrze, spoczywają jego szczątki.

6. Który z wymienionych Polaków nie był duchownym?

Z wymienionych tutaj postaci tylko Cyprian Kamil Norwid nie pełnił żadnej funkcji duchownego. Stanisław Staszic był księdzem, choć przez ostatnie 20 lat swojego życia nie nosił sutanny i nie pełnił posług duszpasterskich. Jan Paweł Woronicz - poeta, senator i mecenas sztuki - był także biskupem krakowskim, arcybiskupem warszawskim i prymasem Królestwa Polskiego, a prekursor polskiej powieści, Ignacy Krasicki, był biskupem warmińskim i arcybiskupem gnieźnieńskim.

7. Który z bohaterów literackich był nazywany księdzem, chociaż nim nie był?

Aby odpokutować swoje czyny Jacek Soplica wyjechał z Polski do Rzymu i wstąpił do zakonu bernardynów. Tam, nazywając się Księdzem Robakiem, był tajnym emisariuszem Napoleona. Nie mamy jednak informacji, że rzeczywiście księdzem został.

8. Wyobraź sobie, że uczestniczysz w cudownym rozmnożeniu. W jednym koszu znajduje się 5 chlebów i 2 ryby. Dwukrotnie losujesz dla siebie posiłek. Jakie jest prawdopodobieństwo, że 2 razy wylosujesz rybę?

Choć można byłoby się zastanawiać, czy losowanie odbyło się przed czy po rozmnożeniu, w tym obliczeniu matematyka jest bezlitosna. Prawdopodobieństwo, że dwukrotnie wylosujesz rybę, wynosi 1/21.

9. Na terenie jakiego państwa znajduje się jezioro, po którym chodził Jezus?

Jezioro Galilejskie, po którym chodził Jezus, leży na terenie Izraela. To tutaj właśnie tutaj Jezus dokonywał cudów: uciszył burzę, chodził po wodzie, nakarmił głodujące tłumy, a także powoływał uczniów. Jezioro to nazywane jest przez niektórych morzem, z racji swojego rozmiaru. Nieustannie Jezioro Galilejskie zasila rzeka Jordan, czyniąc je środowiskiem niezwykle sprzyjającym do rozwoju życia. Zupełnym przeciwieństwem Jeziora Galilejskiego jest Morze Martwe, w którym z powodu braku odpływu zasolenie jest tak wysokie, że życie w takich warunkach jest niemal niemożliwe.

10. Który z fizyków uważał, że "Gwiazdą Betlejemską" było astronomiczne zjawisko koniunkcji Saturna, Jowisza i Marsa?

Był to Johannes Kepler – niemiecki matematyk, astronom i astrolog, jeden z czołowych przedstawicieli rewolucji naukowej w XVII wieku. Kepler zaobserwował w 1603 roku tzw. potrójną koniunkcję Jowisza i Saturna. Jest to zjawisko polegające na tym, że w ciągu niecałych sześciu miesięcy Jowisz i Saturn trzy razy zbliżają się na niebie, tworząc koniunkcje. Zjawisko to jest dość rzadkie, powtarza się mniej więcej co 800 lat. Według obliczeń Keplera podobna koniunkcja miała miejsce właśnie jesienią roku 7 p.n.e.

11. “Znów za rok matura…” (oby nie) to słowa piosenki śpiewanej przez zespół:

O tym egzaminie powstało już wiele piosenek, jednak największą popularność zdobył przebój Czerwonych Gitar. Oby nie sprawdził się scenariusz, jaki opisuje ten kultowy utwór!

12. Patronem zdających egzaminy jest

Patronem studentów i zdających egzaminy jest św. Józef z Kupertynu. Co ciekawe, urodził się w biednej rodzinie, był słabego zdrowia, miał ogromne problemy z nauką i z ledwością opanował umiejętność czytania oraz pisania. Na dodatek był wyśmiewany przez swoich rówieśników. Będąc już w zakonie bardzo starał się, o święcenia kapłańskie. Jedno z podań głosi, że niestety nie potrafił wyjaśnić żadnej Ewangelii za wyjątkiem tej, w której znajdowały się słowa: „Błogosławione wnętrzności, które Cię nosiły” i właśnie ten fragment otrzymał do interpretacji podczas egzaminu na studia teologiczne. Komisja egzaminacyjna była zachwycona jego odpowiedzią i Józef został przyjęty. Chociaż nauka nadal sprawiała mu ogromne trudności, wszystkie egzaminy zdawał w równie nadzwyczajny sposób.

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

CitizenGo: ponad 200 tys. podpisów w obronie Alfiego Evansa

Już ponad 200 tys. osób podpisało petycję w obronie Alfiego Evansa, przygotowaną przez CitizenGo. Jej autorzy zachęcają do dalszego składania podpisów pod apelem adresowanym do władz szpitala Alder Hey, w którym przebywa chłopiec. CitizenGo Polska zaprasza też do wyrażenia solidarności z Alfiem i jego rodzicami poprzez zapalenie świecy przed jedną z ośmiu brytyjskich placówek konsularnych w Polsce.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy treść petycji CitizenGo w obronie Alfiego Evansa, adresowanej do dyrekcji szpitala Alder Hey, w którym przebywa 2-letni chłopiec z poważnym uszkodzeniem mózgu.

Szanowni Państwo,

domagamy się zaprzestania łamania praw człowieka w przypadku Alfie’go Evans’a. Brak planów na leczenie chłopca, domaganie się sądowej zgody na odłączenie go od aparatury przy jednoczesnym blokowaniu rodzicom możliwości przetransportowania ich dziecka do innego szpitala, który podjąłby próbę ratowania go, uważamy za niedopuszczalne.

Wzywamy do wycofania przez Państwo w sądzie wniosku o odłączenie chłopca od aparatury oraz umożliwienie podjęcia próby leczenia go w innym miejscu.

Wraz z całą międzynarodową społecznością domagam się szacunku dla niepełnosprawnego dziecka i szacunku dla jego życia.

Petycję można podpisać wirtualnie na stronie: http://www.citizengo.org/pl/lf/148038-ratujmy-alfiego-evansa?m=5&tcid=47649769

Członkowie CitizenGo Polska zachęcają też by wyrazić solidarność z Alfiem i jego rodzicami, poprzez zapalenie świecy przed jedną z ośmiu brytyjskich placówek konsularnych w Polsce. Placówki te znajdują się w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Katowicach i Lublinie.

KAI/awo

Trwa batalia o życie Alfiego Evansa [AKTUALIZACJA]

Dwulatek z Liverpoolu Alfie Evans, cierpiący na niezidentyfikowaną chorobę mózgu, został w poniedziałek o 21:17 odłączony od respiratora i od tego czasu oddycha samodzielnie. We wtorek jego rodzice usłyszeli kolejny wyrok sądu zabraniający im zabrania chłopca do Włoch, pomimo przyznania mu włoskiego obywatelstwa. Ich apelacja od tego wyroku została odrzucona.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Aktualizacja: Sąd apelacyjny odrzucił w środę wieczorem odwołanie od wtorkowego wyroku Sądu Najwyższego, podtrzymując zakaz wywożenia chłopca do szpitala we Włoszech >>(czytaj więcej)

Sąd oparł się lawinowej obronie i argumentom wytaczanym przez prawników występujących w imieniu rodziców chłopca. Efektu nie przyniosły na razie również liczne protesty pod ambasadami brytyjskimi oraz 200 tys. podpisów pod petycją w obronie chłopca >>(czytaj więcej)

Rodzice chłopca, którzy nie śpią od 3 dób, relacjonowali mediom, że Alfie walczy, choć nie daje oznak cierpienia, duszenia się czy braku komfortu. – Jest w dobrej kondycji, zadowolony, walczy, takimi słowami mogę podsumować jego kondycję odkąd odłączono go od systemu wspomagającego. Alfie jest stabilny i gotowy do drogi. Otrzymuje wodę i trochę leków – mówił w środę po południu ojciec Alfiego Thomas Evans.

Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii zdecydował we wtorek wieczorem po nadzwyczajnym posiedzeniu w sprawie Alfiego Evansa, że rodzice nie mogą zabrać go do Rzymu na leczenie w klinice Dzieciątka Jezus. – To, że jest włoskim obywatelem nie zmienia faktu, że jest również obywatelem brytyjskim, więc podlega naszym wyrokom – powiedział w oświadczeniu sędzia. Nie wykluczył jednak możliwości zabrania chłopca do domu, o ile wyrażą na to zgodę lekarze. Lekarze ze szpitala Alder Hey jednak tłumaczą, że “nie wypisują pacjentów w takim stanie z dnia na dzień”. Mówią również, że “żyją w prawdziwym strachu” z powodu emocji towarzyszących tej sprawie.

Chłopiec jest odłączony od respiratora od poniedziałkowego wieczoru. Rodzice napisali, że stało się to o 21:17 23 kwietnia. Alfie cały czas oddycha samodzielnie, choć z trudnością, ma podawany jedynie tlen w masce, dożylnie składniki odżywcze i czasem wodę. 

Sprawa otarła się już o najwyższe szczeble władzy, interweniował włoski minister, ambasador, lekarze z kliniki Dzieciątka Jezus. Jeszcze we wtorek wieczorem podkreślali, że samolot gotów do transportu chłopca do Włoch jest dostępny w każdej chwili. Nie udało się jednak przedstawić przekonujących argumentów brytyjskim sędziom.

Zdaniem lekarzy opiekujących się chłopcem jego śmierć bez podłączenia do respiratora może nastąpić w każdej chwili, ale stan samodzielnego oddechu może utrzymywać się nawet przez kilka dni. 

O pomoc chłopcu kolejny raz apelował w poniedziałek na Twitterze papież Franciszek, zaś rząd Włoch nadał mu włoskie obywatelstwo, by chłopiec mógł być przewieziony i leczony w tym kraju.

W środę o to samo zaapelował również prezydent RP Andrzej Duda. “Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!” – napisał Andrzej Duda po angielsku na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

Fundacja Mamy i Taty organizuje natomiast 3-dniowy protest pod ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie. >>czytaj więcej

 

Kto ma prawo żyć?

W poniedziałek 23 kwietnia brytyjskie media żyły historią dwóch chłopców: nowonarodzonym synkiem księżnej Kate oraz dwuletnim Alfiem Evansem z Liverpoolu, który o 14 lokalnego czasu miał być odłączony od respiratora, zgodnie z wyrokiem sądu i postanowieniem lekarzy, jednak wbrew woli rodziców. Wielu komentatorów w mediach społecznościowych zestawiało nawet obie historie pytając: czemu ten ma prawo żyć, a tamten już nie? Sprawa rozgrzewała wielkie emocje, a ich eskalacja miała miejsce pod szpitalem, w którym leży mały Alfie.

Tuż przed wykonaniem “wyroku” – jak owo odłączenie nazywają walczący o życie Alfiego – nastąpił jednak zwrot w sprawie. Pojawiła się informacja, że administracja Włoch nadała Alfiemu Evansowi włoskie obywatelstwo, co komplikuje możliwość egzekucji postanowienia brytyjskiego sądu. Do szpitala Adler Hey, w którym chłopiec przebywa, wraz z tą nowiną przybyli również lekarze szpitala Dzieciątka Jezus w Rzymie, którzy chcą przejąć opiekę nad chłopcem. Mieli wspólnie z brytyjskimi lekarzami omówić od strony medycznej ten przypadek. Inni sugerowali, że być może uda im się skłonić ich do zgody na przewiezienie chłopca do Rzymu.

Działania papieża Franciszka

W poniedziałek wieczorem do sprawy odniósł się ponownie papież Franciszek pisząc na Twitterze: “Poruszony modlitwami i ogromną solidarnością wokół małego Alfiego Evansa, ponawiam apel o wysłuchanie cierpienia jego rodziców i współpracę przy ich wysiłkach zmierzających do znalezienia nowych form terapii chłopca”. Jak ujawnił wczoraj włoski dziennik “Avvenire” papież kilkakrotnie w ostatnich dniach telefonował prywatnie do różnych osób w Wielkiej Brytanii zaangażowanych w tę sprawę. Sami rodzice Alfiego pisali również osobiste listy do królowej Elżbiety, która jako jedyna mogłaby podważyć wyroki kolejnych brytyjskich sądów nadające lekarzom prawo decydowania o losie chłopczyka.

 


ZOBACZ INNE ARTYKUŁY NA TEN TEMAT:

Nieludzki świat “wolnych” ludzi – komentarz Anety Liberackiej

Protest przed Brytyjską Ambasadą w obronie Alfiego Evansa

Bioetyk o sprawie Alfiego Evansa

Papież twittuje w sprawie Alfiego Evansa

Co dalej z małym Alfiem?

Papież spotkał się z ojcem Alfiego Evansa

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Ciało św. Jana XXIII opuści Watykan

Ciało świętego papieża Jana XXIII, znajdujące się obecnie w sarkofagu w ołtarzu bocznym bazyliki św. Piotra w Watykanie będzie na 18 dni wywiezione do diecezji Bergamo we Włoszech. Rodzima diecezja świętego dostała na to zgodę od papieża Franciszka z okazji 60. rocznicy wyboru Angelo Giuseppe Roncalli'ego na stolicę Piotrową.

Polub nas na Facebooku!

– Dziękujemy papieżowi Franciszkowi za ten gest ojcowskiej miłości. Jest to dla nas wielka radość i szczególna łaska – powiedział biskup Bergamo Francesco Beschi.

Ciało świętego opuści Watykan 24 maja aby przez 18 dni przebywać w sanktuarium na terenie diecezji Bergamo: najpierw w katedrze, potem w Sanktuarium św. Jana XXIII w Sotto il Monte. W tym czasie to tam będą odbywać się główne obchody przypadającej w tym roku 60. rocznicy jego wyboru i 55. rocznicy śmierci. 10 czerwca św. Jan XXIII ponownie trafi do Watykanu.

Angelo Giuseppe Roncalli czyli papież Jan XXIII urodził się 25 listopada 1881r. w Sotto il Monte niedaleko Bergamo. Po święceniach i rocznej służbie w korpusie dyplomatycznym Watykanu został wybrany metropolitą Wenecji w 1953 r. Wybrano go na papieża 28 października 1958 r. Podczas swego krótkiego, bo zaledwie 5-letniego pontyfikatu zwołał Sobór Watykański II, który uroczyście otworzył 11 października 1962 r. Zmarł 3 czerwca 1963 r.

ad, Catholic Herald

Nieludzki świat “wolnych” ludzi

Alfie Evans. Chłopiec - Wojownik. Walczący z nieludzkim sądem, prawem, brakiem wyboru i ludźmi wolnymi, w demokratycznym i tolerancyjnym świecie, w którym niby każdy jest równy

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Decyzja Sądu Brytyjskiego w sprawie rodziny Evansów jest nieludzka na wielu płaszczyznach. Rozdziera się serce, gdy okazuje się, że w dwudziestym pierwszym wieku, w szpitalu, wśród lekarzy, którzy powinni łagodzić cierpienie i ratować życie, siłowo, wobec protestów bezsilnej rodziny, skazuje się dziecko na wielogodzinne umieranie przez duszenie się.

Tak zdecydował Sąd Brytyjski: odłączony od aparatury chłopiec nie może zostać zgodnie z życzeniem rodziców przetransportowany do Włoch, gdzie otrzymałby opiekę i możliwość godnego życia i godnego odejścia. Sędzia wyjaśnił: “to ostatni rozdział w sprawie tego niezwykłego chłopca”. Niektórzy komentatorzy mówią, iż to werdykt trudny, choć szlachetny.

Otóż nie. Nie jest szlachetne skracanie cierpienia człowieka poprzez odebranie mu życia. Gdyby to dotyczyło członka naszej rodziny, naszego dziecka, mojego dziecka, nikt nie dałby się przekonać, że zadanie mu śmierci (głodowej śmierci!) jest dla niego lepsze.

Wszystkie te argumenty rodzą ból, rozpacz, niemoc, poczucie niesprawiedliwości. Przejmuje pytanie, dokąd nas ten brak logiki, ta hipokryzja doprowadzi, w świecie, gdzie tak dużo mówi się o równości, tolerancji, wolności wyboru, również w kontekście wolności wyboru co do życia lub śmierci dziecka nienarodzonego.

Sądy, które w jednych sytuacjach są “pro choice”, w innych tego wyboru odmawiają. Dziwne, że w jednej i drugiej sytuacji nie jest to decyzja “pro life”.

Jawnych sprzeczności jest więcej. Przecież część społeczeństwa walczy i manifestuje, by rodzice mieli wybór, czy chore dziecko ma się narodzić, czy nie. Kobiety walczą o prawo wyboru narodzin nawet dziecka zdrowego. Paradoksalnie rodzicom Alfiego prawo wyboru się zabiera. Sądy, które w jednych sytuacjach są “pro choice”, w innych tego wyboru odmawiają. Dziwne, że w jednej i drugiej sytuacji nie jest to decyzja “pro life”.

Mama Piotrusia, cierpiącego na podobną chorobę jak Alfie, pisze: mamy świadomość, że nie uda się go wyleczyć. Nie walczy się o zdrowie, ale o komfort życia, o to, żeby mógł oddychać, żeby nie był głodny, nie czuł bólu i żeby się nie bał. Cieszą się każdym dniem i tym, że pozwolą mu odejść, kiedy przyjdzie jego czas. Bez bólu, bez walki, w ramionach najbliższych mu ludzi. Tylko tyle.

Tylko tyle należy się rodzinie Evansów. Prawo do godności życia i godności odejścia ich dziecka. Wtedy, kiedy przyjdzie jego czas. Nie wcześniej. Nie z powodu decyzji tego nieludzkiego świata, nie z powodu pokrętnie pojmowanej, nielogicznej wolności…

To nie może być “ostatni rozdział”.

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Bóg i Kościół pomagają w walce ze złem

Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem - mówił w środę 25 kwietnia papież Franciszek podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra, konynuując cykl katechez o Chrzcie św. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Polub nas na Facebooku!

Oto pełny tekst katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuujmy naszą refleksję nad Chrztem w świetle Słowa Bożego.

Ewangelia oświeca kandydatów i pobudza do posłuszeństwa wiary: „Chrzest jest bowiem w szczególny sposób «sakramentem wiary», ponieważ jest sakramentalnym wejściem w życie wiary” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1236). A wiara jest powierzeniem siebie Panu Jezusowi, uznawanemu za „źródło wody […] ku życiu wiecznemu” (J 4,14), „światłość świata” (J 9,5), „życie i zmartwychwstanie” (J 11, 25), jak naucza droga, którą także dzisiaj przebywają katechumeni, będący już blisko przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Wychowani słuchaniem Jezusa, Jego nauczaniem i Jego dziełami, katechumeni przeżywają na nowo doświadczenie Samarytanki spragnionej wody żywej, niewidomego od urodzenia, który otwiera oczy na światło, Łazarza wychodzącego z grobu. Ewangelia niesie w sobie siłę, by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia.

Do źródła chrzcielnego nigdy nie idziemy sami, ale towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła, jak przypomina litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Są to gesty, które od czasów starożytnych, zapewniają tych, którzy przygotowują się do odrodzenia jako dzieci Boże, że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski. Modlitwa Kościoła. Kościół modli się za wszystkich, modlimy się za siebie a także za innych. To piękne modlić się za innych. Nawet jeśli nie mamy nikogo blisko, warto modlić się za tych, którzy są w potrzebie, za niewierzących. W ten sposób łącząc się w Kościele modlimy się za innych. Nie zapominajcie: modlitwa Kościoła trwa nieustannie, a my musimy wejść w tę modlitwę i modlić się za cały lud Boży i za wszystkich potrzebujących modlitwy. Dlatego droga katechumenów dorosłych jest naznaczona przez powtarzające się egzorcyzmy wypowiadane przez kapłana (por. KKK, 1237), czyli modlitwy, proszące o wyzwolenie od wszystkiego, co oddziela od Chrystusa i przeszkadza wewnętrznemu zjednoczeniu z Nim. Także dla dzieci prosimy Boga, by uwolnił je od grzechu pierworodnego i uświęcił jako mieszkania Ducha Świętego (por. Obrzęd Chrztu Dzieci, n. 56). Trzeba modlić się za dzieci, za ich zdrowie duchowe i cielesne. To sposób chronienia dzieci poprzez modlitwę. Jak zaświadczają Ewangelie, sam Jezus walczył i wypędzał demony, aby ukazać nadejście królestwa Bożego (por. Mt 12,28): Jego zwycięstwo nad władzą Złego pozostawia wolną przestrzeń dla panowania Boga, które raduje i jedna z życiem.

Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem”, wierząc, że „Bóg posłał na świat swojego Syna, aby zniszczyć władzę szatana i przenieść człowieka z ciemności do przedziwnego królestwa światła” (por. Obrzęd chrztu dzieci, n. 49). Z doświadczenia wiemy, że życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga, od Jego woli, od komunii z Nim, aby powrócić do więzów ziemskich pokus. Chrzest przygotowuje nas, daje nam moc do tej codziennej walki, także walki z diabłem, bo jak mówi św. Piotr jest „jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5,8), zniszczyć.

Oprócz modlitwy, jest też namaszczenie na piersi olejem katechumenów, którzy „otrzymują w nim siłę, by wyrzec się szatana i grzechu, zanim zbliżą się do źródła i odrodzą się w nim do nowego życia” (obrzędy błogosławieństwa olejów: wprowadzenie, n. 3). Ze względu na to, że olej przenika do tkanek ciała, przynosząc mu korzyści, starożytni zapaśnicy zwykli byli namaszczać się olejem, aby wzmocnić mięśnie i łatwiej uciec przed uściskiem przeciwnika. W świetle tej symboliki, pierwsi chrześcijanie przyjęli zwyczaj namaszczania ciała kandydatów do chrztu olejem poświęconym przez biskupa, aby zaznaczyć tym „krzyżmem zbawienia”, że moc Chrystusa Zbawiciela umacnia, by walczyć ze złem i przezwyciężyć je (por. Obrzęd chrztu dzieci, n. 98).

Trudno jest walczyć ze złem, uciekać od jego podstępów, odzyskać siły po męczącej walce, ale musimy wiedzieć, że całe życie chrześcijańskie jest walką. Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Wszyscy możemy zwyciężyć, ale z mocą pochodzącą od Jezusa. Dziękuję.

Bawaria nakazuje zawiesić krzyże w urzędach

Rząd krajowy w Monachium postanowił, aby od 1 czerwca br. we wszystkich budynkach państwowych Bawarii zawisły krzyże. Jak oświadczyła Kancelaria Wolnego Państwa Bawarii w przyszłości w widocznym miejscu w wejściu do urzędu powinien zawisnąć krzyż jako "widoczny znak uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech".

Polub nas na Facebooku!

W tym celu Rada Ministrów postanowiła zmienić zasady ogólnego regulaminu działania organów Wolnego Państwa Bawarii. Do jego wprowadzenia zobowiązane są od 1 czerwca urzędy gminne, powiatowe i okręgowe.

– Krzyż jest fundamentalnym symbolem naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia – oświadczył premier Bawarii Markus Söder (CSU) i dodał: “Stoi on za elementarnymi wartościami takimi jak miłość bliźniego, ludzka godność i tolerancja”. Po ogłoszeniu decyzji premier Söder zawiesił krzyż w wejściu Kancelarii Wolnego Państwa Bawarii.

KAI/ad

Protest przed brytyjską ambasadą w obronie Alfiego Evansa

Fundacja Mamy i Taty organizuje trzydniowy wieczorny protest w obronie 2-letniego Alfiego Evansa, chłopczyka z poważnym uszkodzeniem mózgu, którego odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Protest odbędzie się pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. "Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie" - apelują organizatorzy manifestacji.

Polub nas na Facebooku!

“Protest ma charakter spontaniczny, powstał po moich rozmowach ze znajomymi. Wszystkich nas poruszyła sprawa tego małego chłopca. Pomyśleliśmy, jak sami byśmy zareagowali jako rodzice, gdyby spotkała nas taka sytuacja. Nie możemy pojechać do Wielkiej Brytanii, ale uznaliśmy, że warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego, a najlepszy miejscem do wyrażenia tego będzie ambasada Wielkiej Brytanii” – powiedział KAI Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja apeluje, by przybyć na protest prywatnie, bez barw partyjnych, a nawet przynależności do organizacji pozarządowych. Odbywać się on będzie codziennie od środy do piątku od godz. 22.00 do godz. 1.00 w nocy pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przy ul. Kawalerii 12 w Warszawie.

“Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji pozarządowych. Alfie Evans – jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live” – apelują na Facebooku organizatorzy protestu.

Protest ma charakter pokojowy, nie są przewidziane żadne wystąpienia. Organizatorzy rozważają jedynie skierowanie na ręce urzędników ambasady symbolicznego listu, w którym wyrażają swoje poparcie dla rodziców Alfiego Evansa i dla samego chłopca. – Chcemy, aby po naszym proteście pozostał ślad w postaci odnotowania go w notatce służbowej przesyłanej do kraju, tak aby ambsasada nie mogła przejść wobec tego faktu obojętnie – dodał Marek Grabowski.

“Chcemy wskazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka, zwłaszcza w sytuacji, gdy inne placówki medyczne oferowałyby pomoc. Uważamy, że jest to wyjątkową niesprawiedliwością, czy wręcz podłością, aby tego im zabraniać” – podkreślił prezes Fundacji Mamy i Taty.

KAI/ad

Legnica: Dziewczynka w oknie życia

Wieczorem we wtorek 24 kwietnia w "Oknie życia" w Legnicy prowadzonym przez tamtejszy Caritas pojawiło się kilkudniowe dziecko, dziewczynka. Zgodnie z procedurami noworodek został przewieziony do szpitala, a o sytuacji została powiadomiona policja i miejski ośrodek pomocy społecznej.

Polub nas na Facebooku!

Według Radia Wrocław dziewczynka miała dołączony list, z którego wynikało, że ma na imię Zuzia, kiedy się urodziła oraz że biologiczni rodzice zrzekają się swoich praw, aby dziewczynka mogła szybko znaleźć nową rodzinę. Lekarze ocenili jej stan na bardzo dobry i ich zdaniem od momentu urodzenia była starannie pielęgnowana.

To czwarte dziecko pozostawione w działającym od 2010 r. legnickim Oknie Życie. Wcześniej trafiła tam jedna dziewczynka i dwóch chłopców, w roku 2011, 2012 i 2017.

ad, Caritas/Stacja7

Dobra spowiedź krok po kroku

Sztuką wiary i doświadczenia Boga jest to, aby za każdym razem wstawać. Pan Jezus wyciąga do nas dłoń nieskończoną ilość razy, więc tyle razy mamy Go chwytać.

Ks. Jakub Bartczak
Ks. Jakub
Bartczak
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O czym pamiętać przygotowując się do spowiedzi?

Przede wszystkim trzeba pamiętać o modlitwie. Kto się słabo modli, ten ma problem z rachunkiem sumienia. Niektórzy ludzie, którzy są daleko od Kościoła, twierdzić mogą nawet, że są bez grzechu. Dlatego właśnie modlitwa warunkuje dobrą spowiedź, dobry rachunek sumienia.

 

Co zrobić, jeśli Ksiądz nie powie żadnej nauki, tylko da samą pokutę?

Omodlić to. Nieraz może się tak zdarzyć, szczególnie przy spowiedziach świątecznych, kiedy jest dużo ludzi. Gorzej, gdyby to był taki pech – mam nadzieję, że nikomu się nie zdarzyło – że ktoś nie zdąży wypowiedzieć swoich grzechów, a już dostanie pokutę. Istotą spowiedzi nie jest nauka, ale wyznanie grzechów. Te grzechy mówimy przed Panem Bogiem. I jeśli Pan Bóg nie powie Ci za dużo w konfesjonale, to dopowie Ci na osobistej modlitwie. Jeżeli ma się niedosyt w nauce księdza, to tym lepiej to omodlić, podziękować Panu Bogu za jego miłosierdzie i przyłożyć się do pokuty zadanej. Za wszystko dziękować Bogu. Nauka nie jest najważniejsza w spowiedzi. Najważniejsza jest szczerość w wyznaniu grzechów.

 

Jaka to jest “dobra” spowiedź – długa, dokładna, czy jak najczęstsza?

Rodzaj spowiedzi zależy od tego, jaką mamy osobowość, co nam jest w danym momencie potrzebne. Na pewno ważna jest dokładność, nie wyobrażam sobie żeby szczera spowiedź mogłaby być niedokładna. Ale omodlona spowiedź zawsze jest dokładna, a jak mówi Pismo– Duch Święty podpowiada nam, co mamy mówić. Długa spowiedź? Niekoniecznie – gadulstwo nie jest wskazane, choć wiadomo, że mamy różny temperament. Jak najczęstsza? Na pewno tak częsta, by być w stanie łaski uświęcającej, nie trwać w grzechu, nie przyzwyczajać się do niego. Nie przesadzajmy jednak ze skrupulanctwem.

 

Jaki sens ma przynoszenie do konfesjonału wciąż tych samych grzechów – mocne postanowienie poprawy jest, ale wychodzi jak wychodzi. Gdzie jest granica tej powtarzalności?

Granica jest tam, gdzie człowiek się poddaje. Nasze życie to ciągła walka, jesteśmy tylko ludźmi, a ludzie upadają. W momencie, kiedy człowiek daje sobie spokój, mówi że to ponad jego siły, i że wszyscy tak robią – to jest granica. Dopóki walczymy, to walczymy. Jeżeli zakładamy już, że upadniemy, to wtedy już coś jest nie tak. Każda spowiedź sprawia, że jesteśmy jako nowo narodzeni. Nie ma znaczenia, ile razy upadłeś. Sztuką wiary i doświadczenia Boga jest to, aby za każdym razem wstawać. Pan Jezus wyciąga do nas dłoń nieskończoną ilość razy, więc tyle razy mamy Go chwytać.

Ks. Jakub Bartczak

Ks. Jakub Bartczak

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Jakub Bartczak
Ks. Jakub
Bartczak
zobacz artykuly tego autora >

Zabito 2 księży w Nigerii i 1 na Wybrzeżu Kości Słoniowej

Czarny dzień dla Kościoła w Afryce: w Nigerii zabito dziś dwóch księży, zaś na Wybrzeżu Kości Słoniowej potwierdzono zabójstwo 1 kapłana.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Bernardin Brou Aka Daniel został zamordowany wczoraj na drodze między Abengourou i Agnibilékrou. Wikariusz parafii w Koun-Fao wracał samochodem do domu, gdy zatrzymała go jedna z uzbrojonych band, które grasują na Wybrzeżu Kości Słoniowej, by okradać i gwałcić. Duchowny został postrzelony, a gdy napastnicy zorientowali się, że nie miał przy sobie nic wartościowego, strzelili po raz drugi. Przewieziony do szpitala w Agnibilékrou, duchowny zmarł po kilku minutach.

Z kolei dziś rano w diecezji Makurdi w Nigerii zostali zabici dwaj księża: Joseph Gor i Felix Tyolaha, odprawiający poranną Mszę w w parafii Quasi. Najprawdopodobniej sprawcami zabójstwa była banda pasterzy-nomadów z plemienia Fulani, którzy często napadają na mieszkańców i ich własność.

Od początku roku w Afryce zabito już 6 księży, a na całym świecie 14.

Afryka (6)

Ks. Tony Mukomba (Malawi – 18 stycznia)
Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska – 22 marca)
Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga – 8 kwietnia)
Ks. Bernardin Brou Aka Daniel (Wybrzeże Kości Słoniowej – 23 kwietnia)
Ks. Joseph Gor (Nigeria – 24 kwietnia)
Ks. Felix Tyolaha (Nigeria – 24 kwietnia)

Ameryka (6)

Ks. Germain Muñiz García (Meksyk – 5 lutego)
Ks Iván Añorve Jaimes (Meksyk – 5 lutego)
Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia – 10 marca)
Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador – 29 marca)
Ks. Rubén Alcántara Díaz (Meksyk – 18 kwietnia)
Ks. Juan Miguel Contreras García (Meksyk – 20 kwietnia)

Azja (1)

Ks. Xavier Thelakkat (Indie – 1 marca)

Europa (1)

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy – 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Natomiast 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich.

KAI/awo