Nasze projekty
Andrzej Mitek

Tunezja. Papierowa wolność

Jedna z najstarszych republik na świecie uchodzi za jedno z najbardziej liberalnych państw islamu. To jednak nie oznacza, że wyznawcy innych religii mogą cieszyć się w tym turystycznym raju pełną swobodą

Reklama

Tunezja to niegdyś jeden z najchętniej odwiedzanych krajów przez Polaków marzących o zobaczeniu Afryki. Po politycznej odwilży w ramach Arabskiej Wiosny (2010-2011) na pierwszy rzut oka wydaje się państwem, w którym chrześcijanie nie muszą lękać się o swoje życie. Ten zdominowany przez wyznawców islamu (99% populacji) kraj nie jest jednak oazą spokoju dla tych, którzy chcieliby otwarcie wyznawać wiarę w Jezusa.

Chrześcijanie w Tunezji stanowią ułamek procenta wszystkich mieszkańców – na 11,5 mln obywateli jest ich niewiele ponad 20 tys. Kościół katolicki na terenie kraju prowadzi 12 kościołów, 9 szkół oraz dwie kliniki. Sercem  Kościoła dla tunezyjskich katolików jest katedra św. Wincentego a Paulo w Tunisie, którą w 1998 roku odwiedził Jan Paweł II. Patron tej świątyni, francuski orędownik miłosierdzia, miał w latach 1605-1607 przebywać w stolicy Tunezji w niewoli arabskiej.

Praktykowanie religii innej niż islam nie jest zabronione ani powszechnie szykanowane, przynajmniej jeżeli chodzi o obcokrajowców. W trudniejszej sytuacji pozostają rodowici chrześcijanie. Są narażeni na dyskryminację i ataki, często ukrywane przed wzrokiem opinii publicznej. Otwarte wyznawanie wiary w Jezusa oznacza dla nich szykany, możliwość utraty pracy, przemoc oraz dyskryminację społeczną.

Reklama
Reklama

Utrata pracy to najniższy “wymiar kary”
Dla muzułmanina-Tunezyjczyka, który postanowi nawrócić się na chrześcijaństwo i otwarcie do tego przyznać, utrata pracy przez niego i jego bliskich to najniższy wymiar kary. Bywa, że od nawróconego odwraca się cała rodzina i przyjaciele, zrywając wieloletnie więzi. Miewa on problemy z uzyskaniem paszportu, służeniem w armii czy dostępem do świadczeń społecznych.

Mimo historii islamu sięgającej VII wieku kraj ten uchodzi za jedno z najbardziej liberalnych muzułmańskich państw. Choć islam Tunezyjczycy mają wpisany zarówno w konstytucję, jak i obowiązkową edukację, w ich kraju w minionych latach chrześcijanie nie tracili życia za wiarę w Jezusa, tak jak to miało miejsce w sąsiedniej Libii. Warty uwagi jest także fakt, że obok finansowanych przez administrację rządową meczetów na terenie Tunezji funkcjonują nieliczne katolickie świątynie (wspomniana katedra św. Wincentego a Paulo), żydowskie synagogi, prawosławne cerkwie i kościoły protestanckie.

Reklama
Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite