video-jav.net

Korea Południowa. Bóg w świecie nowych technologii

Ten kraj jest zaprzeczeniem utartego przekonania, iż im bardziej rozwinięty technologicznie kraj, tym mniej religijny. Z roku na rok w Korei Południowej przybywa wyznawców Chrystusa.

Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O niezwykle dynamicznym rozwoju chrześcijaństwa w Korei Południowej świadczy fakt, że w 1960 roku religię tę wyznawało jedynie ok. 2% jej mieszkańców. Obecnie przyznaje się do niej już co trzeci obywatel. Wśród 51-milionowej ludności tego państwa katolików jest dziś 5,3 mln, czyli ponad 10 procent. Liczba kapłanów w tym samym czasie zwiększyła się odpowiednio z 250 do ponad 6 tysięcy.

Chrześcijaństwo pojawiło się w tym kraju z inicjatywy samych Koreańczyków – co jest może jedynym tego rodzaju przypadkiem w historii. Byli to ludzie wykształceni, którzy dowiedzieli się o chrześcijaństwie z książek europejskich misjonarzy, pisanych po chińsku. W 1784 roku pierwszy Koreańczyk przyjął chrzest. Wkrótce władcy kraju uznali religię chrześcijańską za szkodliwą i przyjęcie jej zaczęli karać śmiercią lub wygnaniem.

Kościół w liczbach

Dziś w państwie będącym 11. gospodarką na świecie słynącą z innowacji i nowych technologii, chrześcijaństwo jest (liczbowo) największą religią w Korei Płd. Większość spośród ok. 52 milionów mieszkańców określa się jednak jako niewierzący, 8,6 milionów stanowią protestanci, a 5,1 mln. – katolicy. Drugą co do wielkości religią jest buddyzm, wyznawany przez ok. 10,7 mln osób.

Największy odsetek katolików zamieszkuje stołeczną archidiecezję seulską – 27,1 proc. ogólnej liczby wiernych. Na drugim miejscu jest diecezja Suwon (na terenie metropolii seulskiej) – 15,2 proc., następnie archidiecezja Daegu – 8,8 proc. i diecezja Incheon – 8,7 proc. wszystkich katolików. Na terenie metropolii stołecznej (obejmującej, oprócz archidiecezji, jeszcze diecezje Incheon, Uijeongbu i Suwon) mieszka 56,1 proc. wszystkich katolików południowokoreańskich.  

Wizyta Franciszka

Spotkanie z tysiącami młodych katolików z ponad 20 krajów na VI Azjatyckim Dniu Młodzieży oraz beatyfikacja 124 męczenników koreańskich z udziałem miliona wiernych – to główne wydarzenia pielgrzymki papieża Franciszka do Korei Południowej, ktora odbyła się w dniach 13-18 sierpnia. Jej hasłem są słowa zaczerpnięte z Księgi Izajasza (60,1): “Powstań, świeć!”. Była to trzecia podróż zagraniczna papieża Franciszka i pierwsza na kontynent azjatycki.

124 męczenników

W prześladowaniach poprzednich wieków w Korei śmierć męczeńską poniosło ponad 10 tys. chrześcijan. W roku 1984 Jan Paweł II zaliczył w poczet świętych 103 męczenników koreańskich. Była to pierwsza w czasach nowożytnych kanonizacja, jakiej Papież dokonał poza Rzymem. Odbyła się w Seulu. W roku 2004 w stolicy Korei Południowej otwarto fazę diecezjalną procesu beatyfikacyjnego 124 męczenników, którzy ponieśli śmierć w roku 1791, na samym początku ewangelizacji tego kraju. W 2014 roku zostali oni beatyfikowani przez papieża Franciszka.

Tekst powstał w oparciu o depesze KAI

Maciej Skotnicki

Maciek Skotnicki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Nigeria. Siła, wzrost, szybkość

Nie bez szans na awans. Jak każda drużyna z Afryki, Nigeria bazuje przede wszystkim na swoich fizycznych atutach. Siła, wzrost, szybkość, to z pewnością elementy, w których “Superorły” czują się mocni

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dla Nigerii występ w Rosji będzie siódmym w historii, czym zrówna się z reprezentacją Kamerunu, mającą najwięcej występów na mundialach spośród afrykańskich drużyn. Jak wiadomo Kameruńczyków w Rosji nie ma, na co wpływ mieli Nigeryjczycy, którzy byli od nich lepsi w afrykańskich eliminacjach, w jednym ze spotkań ograli sąsiadów aż 4:0.

 

Architekci sukcesu

Największym sukcesem obecnej drużyny jest z pewnością zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki 2013. Naturalnie teraźniejsza kadra wygląda trochę inaczej niż zwycięska ekipa sprzed 5 lat, ale architekci tego sukcesu nadal są kluczowymi dla reprezentacji postaciami.

Jednym z tych ważnych zawodników jest Victor Moses, największa gwiazda Nigerii. Moses to skrzydłowy cechujący się dużą szybkością, tak potrzebną w jego firmowych rajdach po prawej flance. Jego gra może okazać się niezwykle istotna w akcjach ofensywnych, tym bardziej, że lewa obrona to pozycja słabo obsadzona u wszystkich grupowych rywali Nigeryjczyków. Moses pokazał na co go stać w meczu z Chorwacją, w którym był najaktywniejszym ofensywnym zawodnikiem drużyny. Innym istotnym elementem zwycięzców z roku 2013 był John Obi Mikel, przez wiele lat będący podstawowym defensywnym pomocnikiem Chelsea, z którą wygrał Ligę Mistrzów. Rok temu Obi Mikel udał się na zasłużony odpoczynek w lidze chińskiej co może odbić się na jego formie na mundialu, z drugiej strony nie będzie widać efektów ubocznych intensywnego sezonu u filara drużyny. Obecność doświadczonych zawodników nie oznacza, że do Rosji przyjechały same dinozaury. Jest wprost przeciwnie, Obi Mikel jest drugim najstarszym piłkarzem w kadrze, a średnia wieku powołanych Nigeryjczyków wynosi 24,9 lat. Dla porównania, taka średnia dla Polaków wynosi 28 lat. Obok Obiego Mikela za szybkie przecinanie akcji rywali odpowiada 21-letni Wilfried Ndidi, który ma za sobą kapitalny sezon w Leicester City. Na lewym skrzydle niemiecki selekcjoner Gernot Rohr stawia na urodzonego w 1996 roku Alexa Iwobiego z Arsenalu, chyba najlepiej wyszkolonego technicznie piłkarza drużyny. Najsłabszym punktem młodej kadry zdaje się być pozycja bramkarza, którą na ten moment okupuje 19-letni rezerwowy Deportivo La Coruna, Francis Uzuho. Nastoletni golkiper, nie będący do tego w rytmie meczowym, z pewnością będzie ostrzeliwany przez Messiego i Heung-Min Sona,

 

Atuty – siła, wzrost, szybkość

Chorwaci próbowali uderzeń z dystansu, ale nie były to groźne próby. Na swoje nieszczęście Nigeria trafiła bowiem do grupy z mocnymi w ataku rywalami, czyli Chorwacją, Argentyną i Koreą Południową. Nie oznacza to jednak, że są bez szans na awans w zmaganiach grupowych. Jak każda drużyna z Afryki, Nigeria bazuje przede wszystkim na swoich fizycznych atutach. Siła, wzrost, szybkość, to z pewnością elementy, w których “Superorły” czują się mocni.

 

Równa grupa

Grupa D jest wyrównana i każda z drużyn będzie pewnie do ostatniego meczu walczyć o awans. Pierwsze mecze pokazały słabości i atuty każdej z drużyn. Na grze Nigeryjczyków mogą odbić się słabe warunki w hotelu. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że na wielkich sportowych imprezach zawodnikom niczego nie brakuje, w końcu polscy piłkarze w swoim pięciogwiazdkowym hotelu Hyatt w Sochi mają nawet możliwość oglądania meczów z polskim komentarzem. Tymczasem jeden z nigeryjskich kadrowiczów na swoim Instagramie zamieścił dość niecodzienne zdjęcie, na którym widzimy reprezentantów kraju siedzących na podłodze w korytarzu hotelu szukając połączenia z internetem.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >