video-jav.net

Arabia Saudyjska. 5 razy dziennie życie zamiera

Oficjalnie wszyscy obywatele Arabii Saudyjskiej muszą być muzułmanami. 4,4 proc. żyjących tam chrześcijan może przebywać w tym kraju ale prawo zabrania im praktykowania religii i jakiegokolwiek jej wyrażania

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W Arabii Saudyjskiej chrześcijanie stanowią niewiele ponad 4%  całego społeczeństwa, czyli ok 1,2 mln mieszkańców, mimo, że obowiązuje tam całkowity zakaz budowania kościołów a nawet posiadania Biblii, różańca, krzyża, czy jakiegokolwiek innego symbolu religijnego.  93% mieszkańców tego kraju wyznaje islam.

 

Światowe marki

Każdy, kto kiedykolwiek odwiedził kraje arabskie, w tym Arabię Saudyjską, wie dobrze, że na każdym rogu ulicy można usłyszeć z głośnika śpiew – modlitwę. W każdym kraju arabskim, gdzie jest taka liczba wyznawców islamu, w ciągu dnia 5 razy życie w zasadzie zamiera, ponieważ wszyscy udają się na modlitwę. Zamknięte są sklepy, restauracje, banki… Jednak Arabia Saudyjska, podobnie jak Dubaj może zadziwić obecnością zarówno bardzo tradycyjnych zachowań, czy pustynnych, miejsc, gdzie nie dotarła żadna cywilizacja jak i w licznych galeriach handlowych można zaopatrzyć się we wszystkie marki tzw. zachodniego świata. Podobnie można znaleźć zatrudnienie w wielu korporacjach, które niczym nie różnią się o tych obecnych wszędzie na świecie.

 

Arabskie zasady

Niemniej kraj, głównie właśnie ze względu na wyznanie, różni się całkowicie od Polski, czy innych krajów Europy. Każda obecność wymaga zastosowania się do zasad wynikających z wyznania ludzi, którzy tam żyją. Pierwszym spostrzeżeniem, które rzuca się w oczy, są stroje. Na ulicy spotykamy ludzi wyłącznie ubranych na czarno (kobiety) w stroju abaja i na biało (mężczyźni) w kandurze. Należy także pamiętać o wielu zasadach, które mogą się wiązać nawet z popełnieniem przestępstwa według prawa tam panującego. W wielu miejscach są specjalne wejścia (także do domu) oddzielne dla domowników, oddzielne dla gości. Wyznaczone są osobne dni na korzystanie z plaży przez kobiety i mężczyzn. Mężczyzna obcy nie może przywitać się z kobietą choćby uściskiem dłoni. To oczywiście tylko niektóre z zasad określające różnice kulturowe wynikające z wyznania.

Na marginesie można zapytać, po co w takim razie sklepy z markowymi ciuchami, skoro wszyscy i tak ubierają się w tradycyjne stroje arabskie. Otóż, pod tradycyjnymi strojami kryją się wypasione marki ubraniowe jak również złota biżuteria.

 

Wypędzone wspólnoty chrześcijańskie

Na terenie Arabii Saudyjskiej między VII a X żyły jeszcze duże wspólnoty chrześcijańskie, jednak w wieku X dokonała się niemalże całkowita islamizacja. Chrześcijanie zostali stamtąd wypędzeni, większość z nich wyemigrowała do Syrii lub Iraku. Oficjalnie wszyscy obywatele Arabii Saudyjskiej muszą być muzułmanami. 4,4 proc. żyjących tam chrześcijan może przebywać w tym kraju ale prawo zabrania im praktykowania religii i jakiegokolwiek jej wyrażania. Nawet cudzoziemcy nie mają prawa gromadzić się i modlić. W Arabii Saudyjskiej ciągle mają miejsce prześladowania chrześcijan. Trzeba jednak mieć nadzieję, że sytuacja chrześcijan w tym kraju się zmieni, ponieważ od dawna trwają rozmowy ze Stolicą Apostolską na temat budowy pierwszych kościołów katolickich na tym terenie.

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Arabia Saudyjska. Ciekawostka mundialowa

“Zielone jastrzębie” to chyba najbardziej enigmatyczna drużyna na mistrzostwach

Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Podobnie jak w przypadku Iranu, najbardziej rozpoznawalną postacią kadry wydaje się być trener Juan Antonio Pizzi, znakomity hiszpański napastnik lat dziewięćdziesiątych. Należy jednak podkreślić, że udział Arabii Saudyjskiej w mistrzostwach w żadnym stopniu nie jest jego zasługą. W eliminacjach Hiszpan prowadził Chile i zawiódł na całej linii. Mistrzowie Ameryki Południowej okazali się wtedy słabsi nawet od reprezentacji Peru, przez co niespodziewanie zabraknie ich na mundialu. Sukces Arabii to zasługa wybitnego holenderskiego szkoleniowca, Berta van Marwijka, który w 2010 poprowadził Holandię do finału mistrzostw w Republice Południowej Afryki. Pod wodzą Holendra w eliminacjach Arabia Saudyjska zajęła drugie miejsce w grupie punkt za Japonią. Van Marwijk skłócony był jednak z arabską federacją piłkarską i ostatecznie na mundialu poprowadzi reprezentację Australii. Był to szok dla zakochanych w nim reprezentantów. Holender przyznał, że po zwolnieniu zadzwoniło do niego kilku piłkarzy, aby powiedzieć, że nie wyobrażają sobie mistrzostw bez niego. Po van Marwijku drużynę przejął Argentyńczyk Edgardo Bauza, ale wobec kilku porażek poniesionych w słabym stylu, trener musiał pożegnać się z pracą po zaledwie 68 dniach.

 

Współpraca z Hiszpanią

Zatrudnienie Pizziego miało być pierwszym krokiem w stronę zawiązania współpracy pomiędzy arabskim i hiszpańskim związkiem. Trzeba uczciwie przyznać, że podczas tej współpracy Saudyjczycy zdołali się tylko skompromitować. W zimowym okienku transferowym na wypożyczenie do hiszpańskich klubów udało się paru wybijających się zawodników z ligi arabskiej. Płace tych piłkarzy były pokrywane przez saudyjską federację, co więcej hiszpańskie kluby otrzymały ponoć 5 milionów euro za przyjęcie piłkarzy. O rzeczywistym zainteresowaniu hiszpańskich drużyn pozyskanymi na pół roku zawodnikami świadczy wpadka Sportingu Gijon, który ogłaszając przyjście jednego z piłkarzy na Twitterze, pomylił jego nazwisko z klubem, z którego przychodził. Jak łatwo się domyślić, Arabowie nie zawojowali Półwyspu Iberyjskiego, a obrońcy Realu i Barcelony nie drżeli przed nadchodzącymi pojedynkami z Fahadem Al-Muwalladem. Trzech zawodników z tej frapującej wymiany zagrało w La Lidze 61 minut. Łącznie.

 

Nie odegrają znaczącej roli

Dla kibiców kadra Saudyjczyków jest tak tajemnicza, ponieważ poza wspomnianą trójką wszyscy zawodnicy występują w Saudi Professional League, dokładniej w 4 zespołach z tej ligi. 9 piłkarzy występuje w drużynie mistrza kraju – Al Hilal, 7 w drużynie wicemistrza – Al-Ahli. Adrian Mierzejewski, który grał przez 2 lata dla Al-Nassr, wyróżnił dwóch zawodników:  Mohammeda Al-Sahlawiego i Yehya Al-Shehriego. Według niego to oni mają stanowić o sile arabskiej kadry. Al-Shehri podczas półrocznego pobytu w Leganes nie zaliczył nawet debiutu w oficjalnym spotkaniu. Pokazuje  to przepaść, jaka dzieli ligę saudyjską i drużyny europejskie.

Arabię Saudyjską należy postrzegać jako ciekawostkę, która w Rosji nie odegra jednak większej roli. Widzieliśmy to już w inaugurującym meczu z gospodarzem, w którym Saudyjczycy przegrali aż 5:0. Elementem, który można uznać za atut tej drużyny jest z pewnością zgranie wyniesione z klubów, brakuje jednak jakiegoś zawodnika mogącego przesądzić w pojedynkę o losach meczu. Ciężko też chwalić szkoleniowca, którego kariera trenerska, lekko mówiąc, nie jest pasmem sukcesów. Trzeba też pamiętać, że jest z drużyną dopiero pół roku. Arabscy kibice, trochę naiwnie, przed turniejem liczyli, że powtórzy się sytuacja z 1994 roku. Wtedy, na mundialu w Stanach Zjednoczonych, Arabia Saudyjska zaskoczyła wszystkich, wygrywając 2 mecze grupowe i awansując do ⅛ finału. Osiągnięcie takiego sukcesu w tym roku jest już praktycznie niemożliwe, po pierwszym meczu widać że ta reprezentacja będzie oddawać punkty każdemu z rywali.

Jacek Liberacki

Jacek Liberacki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Liberacki
Jacek
Liberacki
zobacz artykuly tego autora >