Posted by & filed under .

Ewagriusz z Pontu pisał o takim okresie w życiu duchowym człowieka, który określił „letniością”. Tego typu stan duszy popycha człowieka do byle jakich czynów i obowiązków. Wiąże się on z przeciętnością, nie ma zgody na grzech ciężki, ale też nie ma gorliwości. To tak, jakby uczyć się w szkole tylko po to, by nie dostać oceny niedostatecznej. W chrześcijaństwie nie chodzi o to, by wciąż myśleć o tym, jak żyć, żeby nie zgrzeszyć, ale co zrobić, by w życiu było więcej miłości.